Rezerwy Przemszy Siewierz uległy na własnym stadionie Strażakowi Nowa Wieś 1:3 (0:1) w meczu XII kolejki. Nasza drużyna po tej porażce spadła na 3. miejsce w tabeli i traci do lidera sosnowieckiej B klasy już 7 punktów, a do drugiego Zew-u jedno „oczko”.

Całe spotkanie stało na wysokim poziomie (jak na b-klasowe realia) i od pierwszych minut było w miarę wyrównane. Na początku to młodzi siewierzanie mieli lepszą okazję na objęcie prowadzenia, ale Kisielewski w doskonałej sytuacji trafił obok pustej bramki (po rykoszecie). Potem do głosu częściej dochodzili goście, czego efektem był gol z rzutu rożnego z 15 minuty – Krzykawski wyskoczył najwyżej i głową posłał piłkę pod poprzeczkę. Przyjezdni mieli jeszcze dwie dobre okazje na podwyższenie wyniku, po stałych fragmentach gry, ale dwukrotnie zawodnicy Strażaka minęli się z futbolówką tuż przed naszym bramkarzem.

Na początku drugiej odsłony Przemsza II przykręciła tempo. Najpierw uderzał Jędrzej Ciastek, ale golkiper lidera wybronił na róg. Dobrze chodziły nasze skrzydła i gra siewierzan wyglądała coraz lepiej. W końcu do wyrównania doprowadził Ciastek. Z prawego skrzydła w piątkę dośrodkował Kisielewski, a Jędrzej dopełnił formalności pakując piłkę z najbliższej odległości. Niestety chwila dekoncentracji i goście znowu wyszli na prowadzenie. Kontra prawą stroną, niepilnowany zawodnik KS-u dograł w pole karne, a tam Juzoń nie miał problemów pokonać naszego bramkarza. Kilka minut dalej dobrą sytuację dla LKS-u miał Byczek, do którego ze skrzydła dogrywał „Kisiel”, ale niestety mylił się strzelając z główki obok słupka. Młodzi siewierzanie nie poddawali się i tuż przed upływem regulaminowego czasu gry w szesnastce gości sfaulowany został Kisielewski, a sędzia wskazał na „wapno”. Do karnego podszedł Błażej Bańka lecz jego uderzenie wyczuł golkiper Strażaka i gola nie było. W doliczonym czasie gry podłamanych „biało-czerwono-zielonych” dobił Zbroszczyk i ostatecznie mecz z liderem zakończył się porażką naszych rezerw 1 do 3.

Naszej młodej drużynie zabrakło nieco tzw. boiskowego „cwaniactwa”, które zapewne mają zawodnicy z zespołu Nowej Wsi, w którego składzie jest wielu piłkarzy z wieloletnim stażem gry na zagłębiowskich i śląskich boiskach. Mamy nadzieję, że po tym ich pierwszym sezonie w seniorskiej piłce młodzi siewierzanie nabiorą doświadczenia, które zaprocentuje w przyszłości, a wczorajsza porażka z liderem będzie dla nich smutną, ale cenną nauką.

Trener Stefaniak po meczu:

Bardzo dobry mecz w wykonaniu obu drużyn. Każdy dał z siebie 100%. Tak jak mówiłem przed sezonem, że jednego nikt nam nie zarzuci: zaangażowania i determinacji. Jestem zadowolony z postawy chłopaków na boisku. Zabrakło nam przede wszystkim doświadczenia, ale jesteśmy młodą drużyną i to przyjdzie z czasem. Gratuluję zwycięstwa drużynie Strażaka.

Przemsza: Mentel – Tylec, Urbanowicz, Wójcik, Cygnarowski, Kisielewski, Bańka, Byczek (Nobis), Kańtoch, Mazurek, Ciastek (Kocimski).