Przemsza Siewierz uległa na własnym stadionie Szombierkom Bytom 2-4 (0-1) w meczu II kolejki Haiz IV ligi śląskiej gr. 1. Jako pierwsi prowadzenie w sobotnim meczu objęli goście po stałym fragmencie i strzale z główki (18 min.). Po zmianie stron do remisu doprowadził Andrzej Setlak (50 min.) wykorzystując dośrodkowanie z kornera. W 85 min. Przemsza objęła prowadzenie po pięknym golu Romana Terbalyana bezpośrednio z rzutu wolnego  (premierowy w barwach LKS-u). Niestety w 87 minucie przyjezdni doprowadzili do remisu z rzutu karnego. Siewierzanie ostatecznie nie wywalczyli nawet jednego punktu. W końcówce meczu (88 min.) po sporym zamieszaniu w naszej „piątce” goście wyszli na prowadzenie, a w doliczonym czasie (90+3) zdobyli czwartą bramkę. Była to druga porażka „Biało-czerwono-zielonych” w drugim meczu nowego sezonu.

Pierwszą groźniejsza sytuację w meczu mieli goście z Bytomia – w 2 minucie oddali strzał zza pola karnego, ale piłka minęła nasz słupek. W rewanżu, cztery minuty później, uderzał Setlak, ale również obok słupka. W 12 min. próbował Niesyto, ale jego strzał wybronił golkiper „Zielonych”. W 18 minucie niestety straciliśmy pierwszą bramkę. Wrzutka w szesnastkę z rzutu wolnego z prawej strony pola karnego LKS-u, a tam Bomba głową (od słupka) skierował piłkę do naszej bramki (nota bene kopia straconej bramki z Rakowem II). W 21 i 28 minucie zakotłowało się w polu karnym gości, ale obrona przyjezdnych nie dała się zaskoczyć. W 38 min. Popowicz próbował z dystansu, ale futbolówka minęła słupek TS-u. Pod koniec pierwszej połowy niezłą okazję miał Gielza, ale przeniósł piłkę wysoko nad poprzeczką. Pierwsza połowa pod dyktando gości.

Po zmianie stron zobaczyliśmy nieco odważniejszą drużynę z Siewierza. W 48 min. po składnej akcji  LKS-u piłka w polu karnym „Zielonych” trafiła pod nogi Terbalyana, ale ten w dobrej sytuacji trafił w przecinającego strzał obrońcę. Dwie minuty dalej siewierzanie wykonywali rzut rożny. Dośrodkowywał Terbalyan, a piłkę spadającą na „piątkę” przedłużył Andrzej Setlak, a ta wpadła do siatki Szombierek. W 54 min. Borecki popisał się interwencją po strzale po ziemi napastnika bytomian. W 72 min. dobrą okazję miał Niesyto, ale sporo przestrzelił nad poprzeczką. Mecz w drugiej odsłonie toczony był w bardzo szybkim tempie, obie ekipy często kontrowały. W 85 minucie siewierzanie wykonywali rzut wolny po faulu tuż sprzed pola karnego gości. Roman Terbalyan przymierzył z 18 metrów i trafił bezpośrednio, nad murem, do siatki „Szombrów”. 2-1! Na trybunach kibice uwierzyli, że Przemsza może „wyszarpać” 3 punkty w hicie kolejki. Niestety radość siewierzan nie trwała zbyt długo. W 87 minucie spotkania niepotrzebny faul naszego zawodnika na linii szesnastki i sędzia Jarzębak podyktował jedenastkę, którą po chwili wykorzystał Stefaniak. Od tego momentu to przyjezdni poczuli wiatr w żagle i mocniej zaatakowali, a na murawie pojawiło się kilku świeżych zawodników. W 88′ po stałym fragmencie i dużym zamieszaniu w naszej „piątce” Malicki przejął futbolówkę, obrócił się i z kilku metrów umieścił ją pod porzeczką. Z 2-1 w kilka minut zrobiło się 2-3! Podłamani gracze LKS-u niestety w rzeciej doliczonej minucie spotkania stracili czwartego gola. Sawicki podciągnął prawą stroną, wpadł w pole karne i uderzył „po długim rogu” obok interweniującego Boreckiego. Kilkadziesiąt sekund później sędzia zakończył to emocjonujące spotkanie na szczycie. Naszych zawodników należy pochwalić za grę szczególnie w drugiej połowie, ale błędy w końcówce niestety psują ogólną ocenę tego meczu. W sobotę mecz III kolejki, a zagramy w niej z beniaminkiem – Unią Kosztowy na ich terenie.

Przemsza: Borecki – Wolff, Świerczyński, Kapais, Boryczka (Budny), Terbalyan, Popowicz, Setlak, Niesyto, Burczyk, Gielza (Tutaj)