Przemsza Siewierz pokonała na własnym stadionie RKS Grodziec 4:1 (2:1) w meczu XXVIII kolejki Zina IV ligi śląskiej gr. 1. Mecz z ostatnią ekipą ligi nie był jednak „spacerkiem” dla siewierzan ponieważ grodźczanie postawili poprzeczkę wysoko, zwłaszcza w pierwszej połowie. W drugiej mecz toczył się już niemal całkowicie pod nasze dyktando i to podopieczni trenera Mosny zgarnęli cenne trzy punkty. W pierwszej połowie wynik otworzył Zając, a do szatni trafił Tyszczak. Poz mienie stron na listę wpisał się ponownie Zając, a tuż przed końcem pierwszą bramkę w Przemszy zdobył Badora. Dla gości do własnej bramki trafił Wolff (gol na 1 do 1).

Pierwszą groźną sytuację w meczu mieliśmy po strzale zawodnika RKS-u (7 min.), ale Stambuła pewnie obronił. Minutę dalej było już jednak 1:o dla siewierzan. Bednarz zakręcił obrońcami Grodźca na dwudziestym metrze, podał w „uliczkę” do wychodzącego Amadeusza, a ten mocnym uderzeniem w lewy róg pokonał Popczyka. W odpowiedzi drużyna z dzielnicy Będzina zdobyła gola lecz sędzia boczny podniósł chorągiewkę – spalony. W 12 minucie Zając uderzył z lewej strony bramki nad spojeniem. Po tej lekkiej przewadze naszych zawodników mecz się wyrównał, a nawet częściej przy piłce byli przyjezdni. Konsekwencją tego niestety był gol wyrównujący dla RKS-u w 24 minucie. Podanie Barana wzdłuż naszej „piątki” niefortunnie przeciął Wolff i skierował piłkę do własnej bramki. W 27′ Burczyk próbował głową lecz niecelnie, a po drugiej stronie Czogała uderzał bezpośrednio z rzutu wolnego, ale piąstkował Stambuła. W 44 min. Przemsza zdobyła bramkę „do szatni”. Sprytne i krótkie rozegranie Bednarza po rzucie wolnym tuż przed szesnastką gości na skrzydło to Mazeranta, ten podał przed bramkę do Alexa, który dołożył nogę i dopełnił formalności.

Kilkadziesiąt sekund po wznowieniu mieliśmy szansę na gola, ale Amadeusz niewiele mylił się po strzale „po długim” z lewej strony pola karnego. W 52 min. Burczyk uderzał niecelnie po wrzutce z rzutu wolnego, podobnie jak pięć minut dalej kiedy to nasz kapitan z ok. jedenastu metrów (głową) uderzył obok lewego słupka.  W 61 minucie Przemsza strzeliła trzecią, piękną bramkę. Idealnie, za linię obrony, z własnej połowy podał Tyszczak, a Zając z ok. 30 metrów przelobował wychodzącego z bramki golkipera RKS-u. W 68 min. zobaczyliśmy świetną i zespołową akcję LKS-u. Na połowie przeciwnika kontrę zainicjował Bednarz, który podał do Zająca. Ten z pierwszej piłki na skrzydło do Alexa, a ten dośrodkował w szesnastkę do „Burego”. Nasz kapitan przyjął futbolówke w powietrzu, wyprzedzając interweniującego Popczyka, ale z ostrego kąta uderzył tylko w boczną siatkę, ale akcja przednia! W 71 minucie to Stambuła musiał nieźle się wyciągnąć po strzale Barana i sparował piłkę nad poprzeczkę. W 77′ kolejny raz z główki próbował Burczyk i tym razem uderzył niecelnie, po koźle. W 81 min. na dośrodkowanie z ponad czterdziestu metrów zdecydował się Dawid Skrzypiński i zrobił to nawet z nawiązką bowiem futbolówka po tym „centrostrzale” niemalże nie przelobowała Popczyka, który musiał się natrudzić i przenieść ją nad bramkę. W ostatniej minucie meczu wynik ustalił wprowadzony minuty wcześniej Badora, który z kilku metrów dobił wcześniejszy strzał Burczyka (nasz kapitan był „sam na sam” z bramkarzem RKS-u).

Po nawet wyrównanej pierwszej, przewaga Przemszy w drugiej odsłonie była już niepodważalna. Było to trzecie zwycięstwo „biało-czerwono-zielonych” z rzędu i trzecie z rzędu, w którym strzelamy cztery gole. Dzięki trzem „oczkom” awansowaliśmy w tabeli na 12. miejsce. Za tydzień LKS uda się do Będzina na mecz z Sarmacją. Może to być „przełomowe” spotkanie dla którejś z drużyn.

Walczymy dalej!

Trener Mosna po meczu z Grodźcem:

To wcale nie było dla nas łatwe spotkanie. Grodziec pokazał się z dobrej strony i grał w piłkę. Życzę drużynie z Będzina powodzenia w następnych meczach. My mieliśmy zadanie do wykonania i je zrealizowaliśmy. Gratulacje i brawa dla drużyny!

Przemsza: Stambuła – Skrzypiński D., Wolff, Bajor, Pałyga (90. Pawlik), Skrzypiński K., Mazerant (46. Sobczyk), Bednarz (89. Górlaczyk), Tyszczak (86. Badora), Burczyk, Zając.