Piękny mecz, pełen walki i zwrotów akcji obejrzeli w środowe popołudnie, a nawet wieczór, kibice zgromadzeni na stadionie przy ul. Sportowej 1. Kto był, nie żałuje – regulaminowe 90 minut, dogrywka, 6 goli i karne, a wszystko to w ramach meczu III rundy Pucharu Polski. Sporą huśtawkę emocji zafundowali nam piłkarze Przemszy, zagrali dobre widowisko lecz ulegli IV-ligowej Unii, ale dopiero po rzutach karnych 4-5.

Nic jednak nie zapowiadało takich emocji w pierwszej połowie, w której obydwie drużyny nie stworzyły sobie wielu dogodnych sytuacji do zdobycia bramki, ale widać było przewagę drużyny gości. Ciekawiej zrobiło się w drugiej odsłonie meczu, a zapoczątkowali to piłkarze Unii przeprowadzając liczne ataki. W 72 minucie goście bardzo dobrze rozegrali rzut rożny, a piłkę z najbliższej odległości mimo asysty siewierskich obrońców zdobył Gnaj. W międzyczasie „trójkolorowi” stworzyli sobie dwie sytuacje na zdobycie bramki – pierwszą, Rafała Majchrowskiego, który głową próbował przelobować bramkarza gości niestety nieskutecznie oraz niewykorzystana „setka” Kuby Machury. Chwilę potem jeden z piłkarzy z Ząbkowic został ukarany czerwoną kartką przez arbitra głównego, który to przez kilkanaście ostatnich minut meczu „rozgrzewał” do czerwoności kibiców Przemszy swoimi kontrowersyjnymi decyzjami. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry szybką kontrą wyszli ząbkowiczanie, ale nie potrafili wykorzystać 100-procentowej sytuacji. Gdy już wszyscy zgromadzeni na stadionie czekali na ostatni gwizdek sędziego, w 91 minucie spotkania, wyrównującego gola dla Przemszy zdobył Wojciech Błaszczyk, który wykończył strzałem po ziemi dośrodkowanie z rzutu rożnego. Dogrywka, rozgrywana przy sztucznym oświetleniu, to już popis gry zawodników obu ekip – szybkie kontry, strzały i przemyślane akcje, ale to dopiero w jej 2 połowie rozwiązał się worek z bramkami. Najpierw to siewierzanie w 110 minucie zdobyli bramkę po pięknym strzale Damiana Kroczka, który „huknął” nie do obrony zza pola karnego. Niedługo potem do remisu (113 minuta) doprowadzili piłkarze z dzielnicy Dąbrowy Górniczej, a dokładnie Zdanowski, który z ok. 40 metrów przelobował Michała Woźnicę. Trzy minuty później „biało-niebiescy” przeprowadzili kontrę prawą stroną, a dośrodkowanie w pole karne golem wykończył Nowak. W 119 minucie, gdy już chyba wszyscy na stadionie pogodzili się z porażką, podczas akcji piłkarzy Przemszy, Nowak tak niefortunnie zagrał piłkę głową w swoim polu karnym, że ta wpadła do własnej bramki. Niedługo potem arbiter zakończył dogrywkę, a piłkarze szykowali się na „jedenastki”. W serii rzutów karnych piłkarze Przemszy Siewierz nie mieli już tyle szczęścia, nie wykorzystując tylko i aż jednego i pożegnali się z Pucharem Polski edycji 2012/2013, ale pożegnali się z nim z honorem po wielkich emocjach i arcyciekawym meczu. Piłkarzom Unii gratulujemy.

Przemsza: M. Woźnica, Kuc (Kopczyk), Kaczmarek, Błaszczyk, Kurzaczek (Sobczak), Kroczek, Marko, Marcińczyk (Buda), Majchrowski, Stefaniak (Kańtoch), Machura

Relacja iTVSiewierz

Pozostałe wyniki: Niwy Brudzowice 1-6 AKS Niwka S-ec, Tęcza Błędów 4-1 Ciężkowianka Jaworzno, Warta Zawiercie 2-2 Piaski Czeladź (karne 3-0), Unia Dąbrowa G. 3-0 RKS Grodziec