Przemsza Siewierz nieznacznie uległa w Żelisławicach Unii Dąbrowa Górnicza 2-3 (0-2) w trzecim letnim sparingu. Oba zespoły w sobotnie, upalne południe rozegrały przeciętne spotkanie. Bramki dla naszego zespołu zdobyli Jakub Syga i Maciej Niesyto.

Trener Łukasik dał odpocząć wielu podstawowym zawodnikom, w zamian na murawie pojawili się nasi nowi piłkarze. Już w 3 minucie mogła paść bramka dla LKS-u, ale po ładnym dośrodkowaniu Czerwińskiego głową uderzał Tukaj, ale niewiele się mylił. W pierwszym kwadransie Przemsza była lepszym zespołem, ale z minuty na minutę to Unia co raz częściej dochodziła do głosu. W naszej grze pojawiła się nerwowość i zaczęły wkradać się błędy. W 20 minucie wykorzystali to „uniści” i zdobyli pierwszego gola właśnie po jednym z takich błędów. Gracze ze Strzemieszyc poszli za ciosem i w 40 minucie podwyższyli na 2-0 po strzale głową. Pod koniec pierwszej części meczu w szesnastce Unii „wykoszony” został Pająk, ale arbiter nie dopatrzył się przewinienia.

Już na początku drugich 45 minut goście mogli zdobyć trzecią bramkę, ale na posterunku był nasz bramkarz. Siewierzanie prowadzili grę, z której nie padały bramki, a dąbrowianie co raz to kontrowali. W końcu „Biało-czerwono-zieloni” zdobyli kontaktowego gola, ale dopiero w 77 minucie – Tutaj oddał strzał z ok. 14 metrów, ale tuż przed bramką nogę dołożył Jakub Syga i zmylił golkipera. Przemsza dążyła do wyrównania, ale to „uniści” trafili na 3-1 po pięknym uderzeniu w samo okienko naszej bramki. LKS stać było jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki na 2-3. Drugiego gola dla naszego zespołu pod koniec meczu, główką po rzucie rożnym, zdobył Maciej Niesyto.