W sobotę, 8 listopada, meczem z liderem, siewierska drużyna zakończyła rundę jesienną rozgrywek Klasy Okręgowej, Katowice gr. IV, sezonu 2014/2015. Była to niezła runda (choć pozostaje niedosyt), a szczególnie jej początek, gdzie „biało-czerwono-zieloni” wygrali pierwsze sześć spotkań ligowych (najlepszy start w rozgrywkach od 2002 roku od kiedy to prowadzone są ogólnodostępne statystyki), a została pokonana dopiero w siódmej serii gier.

Przemsza zakończyła rundę na 2. miejscu z dorobkiem 35 punktów, na co składa się jedenaście zwycięstw, dwa remisy i dwie porażki. Podopieczni trenera Lisa strzelili rywalom aż 53 bramki, tracąc ich 15. W analogicznym okresie, w poprzednim sezonie na półmetku rozgrywek, siewierzanie zgromadzili 31 punktów (bilans 9-4-2, bramki 29-8) również plasując się na drugim stopniu podium, tracąc wtedy do ząbkowickiej Unii 4 „oczka”. Jak wiemy, strata do błędowskiego LKS-u wynosi obecnie 5 punktów.

Najlepszym chyba wzmocnieniem naszej drużyny w tym sezonie było pozyskanie bramkostrzelnego Daniela Tukaja (Śląsk Świętochłowice), który w piętnastu meczach jesieni zdobył aż 14 bramek. Z pozostałych „nowych” piłkarzy Łukasz Kut zakończył rok z 8 golami na koncie i kilkoma asystami, a Michał Jędrowski z dwoma bramkami (+ 3 w PP). Wiceliderem strzelców naszej drużyny jest Kamil Szostek – 10 goli na koncie, który oprócz zdobywania bramek zaliczył również wiele pięknych asyst. Po sześć trafień mają Krzysztof Renner (niemal wszystkie zdobyte głową po stałych fragmentach gry, + 1 w PP) oraz Paweł Hajduk. Dwa gole dołożył Dawid Colik (+ 1 w PP), a po jednym mają Maciej Tora, Marcin Marko, Rafał Majchrowski (+2 w PP) Sebastian Komin i padła jedna bramka samobójcza (piłkarz Warty).

Trener Lis od początku sezonu postawił na rezerwowego w poprzednim sezonie bramkarza Piotra Wolana. Piotr niestety w czwartej kolejce w meczu z ŁKS-em doznał kontuzji i od tamtej pory między słupkami zastąpił go Maciej Matyjaszczyk, aż do ostatniej kolejki, na którą Wolan powrócił w pięknym stylu wybraniając karnego. Obaj bramkarze bronili w rundzie na równym poziomie, bez większych wpadek. W defensywie w miarę równo spisywali się Renner, Will, Setlak, Tora czy Pająk. Mniej szczęścia miał Piotr Piskuń, który borykał się z kontuzją na początku sezonu i pod koniec, kiedy to wybił bark (rozegrał tylko pięć spotkań) oraz Sebastian Komin, który powrócił po kontuzji dopiero w X kolejce. Dobrze prezentowali się nasi skrzydłowi – Szostek i Kut.

Spośród pozostałych nowych nabytków najwięcej w pierwszej jedenastce występował młodzieżowiec, obrońca Jacek Pająk, który rozegrał jedenaście spotkań. Kolejny z młodzieżowców – Kamil Zimończyk pojawiał się na murawie sześć razy, Michał Mołas natomiast trzy razy. Michał Jędrowski rozegrał dwanaście spotkań, strzelając dwa gole w tym ważny z Tęczą.

W tabeli katowickiej IV grupy Ligi Okręgowej na czele rewelacja sezonu, typowana do awansu i wzmocniona czwartoligowcami Tęcza Błędów, za nią nasz zespół. Na trzecim miejscu spadkowicz – dąbrowski KS Zagłębiak i dopiero czwarta (patrząc na aspiracje) zawierciańska Warta. Na wysokim piątym, szóstym i siódmym miejscu znajdują się Siemianowiczanka, ŁKS Łagiewniki i Silesia Miechowice (z którą zremisowaliśmy), ale już z 5-cio i 6-cio punktową stratą do IV miejsca. Ósmy jest Orzeł Biały Brzeziny, a drugą połowę tabeli otwiera Strażak, który w pewnym momencie chciał wycofać się z gry w „okręgówce”, a dobrze zaprezentował się w końcówce rundy, wygrywając m. in. z Wartą. Za nim rezerwy Polonii, Odra Miasteczko, która również zanotowała niezłą końcówkę (remis z nami oraz wygrana z Zagłębiakiem) oraz beniaminek – Cyklon Rogoźnik. Warto dodać, iż między 5. a 11. miejscem w grupie różnica punktowa wynosi sześć oczek. Trzynasty jest Orzeł Nakło, z którym przegraliśmy, kolejne miejsce piastuje Sokół Orzech. Na przedostatnim miejscu jest kolejny beniaminek, MKS ze Sławkowa, a na ostatnim nieszczęsny dla nas Pionier z dorobkiem tylko 8 punktów – obie ekipy z jedenastoma porażkami na koncie.

Niestety kilka potknięć sprawiło, że podopieczni trenera Rafał Lisa tracą „tylko” albo „aż” pięć punktów do wspomnianej Tęczy, ale po wygranej w bezpośrednim meczu morale naszych piłkarzy jest wysokie. Pozostajemy w grze i miejmy nadzieję, że podopieczni trenera Lisa powalczą w rundzie wiosennej o pierwsze miejsce, tym bardziej, że po słabej końcówce w wykonaniu dwóch pozostałych kandydatów do awansu, czyli Zagłębiaka i Warty, Przemsza ma nad nimi odpowiednio cztero- i siedmiopunktową przewagę. W bezpośrednich meczach pokonaliśmy wszystkie w/w ekipy, ale na wiosnę rozegramy z nimi mecze na ich obiektach. Rundę rewanżową rozpoczniemy od dwóch spotkań na własnym stadionie: z Polonią II Bytom i MKS-em Sławków. Początek „wiosny” 21 marca 2015. Przed nią zimowy okres przygotowawczy (sparingi już wkrótce na stronie) i udział w halowym Memoriale Mazura.

Kilka pozostałych statystyk:

– Zwycięstwa 11 (73,33%), remisy 2 (13,33%), porażki 2 (13,33%),
– Najwyższe zwycięstwa: 13-1 z Cyklonem Rogoźnik i 7-1 z Sokołem Orzech,
– Najwyższa porażka: 2-3 z Orłem Nakło Śl.,
– Najwięcej goli w jednym meczu indywidualnie: Tukaj i Kut po cztery i Szostek trzy w meczu z Cyklonem,
– Najlepszy strzelec – Daniel Tukaj – 14 goli, trafiał w 10 spotkaniach,
– Mecze u siebie: 5 zwycięstw, 1 remis, 1 porażka (stos. bramek: 25-8),
– Mecze na wyjeździe: 6 zwycięstw, 1 remis, 1 porażka (stos. bramek: 28-7),
– Średnia goli zdobytych na mecz: 3,53; straconych: 1,
– Seria bez porażki: sześć spotkań, od I do VI kolejki,
– Przemsza w każdym meczu zdobyła chociażby jednego gola,
– W pięciu spotkaniach Przemsza nie straciła ani jednej bramki,
– Zawodnicy, którzy zagrali we wszystkich 15 spotkaniach: Majchrowski, Kut, Tukaj,
– Najwięcej minut rozegrali (na 1350 min.): Majchrowski – 1264, Colik – 1245, Tukaj – 1242, Marko – 1218, Renner – 1180,
– Czerwona kartka: 1 – Kut w meczu z Tęczą,
– Najczęściej kartkowani: Marko, Colik,
– Nie strzeliliśmy jednego karnego (Szostek w meczu z Łagiewnikami), jednego trafiliśmy (Komin w meczu z Orzechem), jednego wybroniliśmy (Wolan w meczu z Błędowem),
– Najszybciej strzelona bramka: Tukaj – 3 minuta w meczu z Odrą Miasteczko.

Runda jesienna – mecz po meczu.

Sezon 14/15 zaczęliśmy wyśmienicie, ponieważ pokonaliśmy w Bytomiu rezerwy Polonii (z kilkoma zawodnikami z III ligi w składzie) 2-0 po bramkach Hajduka i nowego napastnika Tukaja. Tydzień później, również na wyjeździe, Przemsza rozbiła MKS Sławków 5-1 mimo, że przegrywała (bramki: Kut x2, Hajduk x 2, Tukaj). W pierwszym spotkaniu na własnym stadionie, zmierzyliśmy się ze spadkowiczem z IV ligi, czyli Zagłębiakiem. Kandydat do awansu wyjechał z Siewierza z zerowym dorobkiem punktowym i straconymi dwoma golami autorstwa Rennera i Szostka. Następnie w środku tygodnia piłkarze LKS-u udali się na niewygodny teren do Łagiewnik, ale po twardej grze wygraliśmy ostatecznie 5-1 dobijając gospodarzy w końcówce (bramki: Szostek x 2, Colik, Tukaj, Renner plus niewykorzystany karny Szostka). W V kolejce w Siewierzu gościliśmy Cyklon z Rogoźnika. Był to pamiętny mecz, bowiem „biało-czerwono-zieloni” zaaplikowali rywalowi aż 13 bramek tracąc tylko jedną (jedna z wyższych wygranych Przemszy w ostatnich latach). „Dzieła zniszczenia” dokonali Kut (4 gole), Tukaj (4 gole), Szostek (3 gole), Colik i Hajduk. Po tym spotkaniu podopieczni trenera Lisa wskoczyli na fotel lidera. Kolejny wyjazdowy mecz rozegraliśmy z zespołem zza miedzy, czyli Strażakiem Mierzęcice-Nowa Wieś i pokonaliśmy gospodarzy gładko 4-0 po golach Tukaja, Szostka, Rennera i Jędrowskiego. W siódmej kolejce rozgrywek, na naszym stadionie, doznaliśmy pierwszej porażki w sezonie, po indywidualnych błędach pokonał nas Orzeł Nakło Śląskie 2-3 (bramki dla naszego zespołu Hajduk i Renner) – spadliśmy na drugą pozycję. W międzyczasie pokonaliśmy w rezerwowym składzie w ramach II rundy Okręgowego Pucharu Polski Wartę Zawiercie 5-0 (bramki: Jędrowski x2, Majchrowski, Renner, Colik) również w rezerwowym składzie. W VIII kolejce w Miechowicach także zaliczyliśmy wpadkę, bo pomimo prowadzenia 2-0 (obie bramki Tukaj) tylko zremisowaliśmy 2-2. Kolejny tydzień to spotkanie w Siewierzu z Siemianowiczanką, gdzie po zaciętym meczu pokonaliśmy „Ciacianę” 3-2 (gole: Szostek x 2 i Tukaj). Pod koniec września zakończyliśmy grę w PP, przegrywając w Dąbrowie z Zagłębiakiem 2-3 (bramki: Majchrowski, Jędrowski). W X serii gier LO udaliśmy się do Orzecha i przywieźliśmy stamtąd trzy punkty po wysokim zwycięstwie z Sokołem 7-1 (strzelcy: Szostek, Marko, Majchrowski, Renner, Kut, Hajduk, Komin -k.). W XI kolejce rozegraliśmy hit „okręgówki” z Wartą Zawiercie na siewierskim stadionie, w którym wygraliśmy pewnie 2-0 po samobójczym golu i bramce Kuta. Po Warcie przyszedł najgorszy chyba mecz Przemszy w rundzie. Nasi piłkarze przegrali po słabym spotkaniu z ostatnim w tabeli Pionierem Ujejsce 1-2, mimo że prowadzili (bramka: Tora). W XIII kolejce mierzyliśmy się z Odrą Miasteczko Śląskie. Goście postawili poprzeczkę bardzo wysoko, „biało-czerwono-zieloni” mimo szybkiego prowadzenia (Tukaj 3 minuta) zremisowali to spotkanie 1-1, a w końcówce mogli je nawet przegrać gdyby nie nasz bramkarz. Straciliśmy wtedy pozycję wicelidera na rzecz Zagłębiaka. Po dwóch słabszych spotkaniach udaliśmy się do Brzezin Śląskich i bez większych problemów ograliśmy miejscowy Orzeł Biały 2-0 (bramki: Renner, Tukaj). Ostatnia kolejka to „wisienka na torcie” – mecz z niepokonanym do tamtej pory liderem z Błędowa. Po bardzo dobrym i pełnym walki, a zarazem kontrowersyjnym meczu, pokonaliśmy Tęczę 2-1 po bramkach niezawodnego Tukaja i „asa” Jędrowskiego przedłużając nadzieje na awans i broniąc 2-go miejsca w tabeli.