Przemsza Siewierz przegrała z drużyną Orła Nakło Śląskie 2-3 (1-1) w meczu VII kolejki LO. Bramki dla gości padały po naszych indywidualnych błędach w defensywie. Gole dla Przemszy zdobyli Paweł Hajduk (9 minuta) oraz Krzysztof Renner (65 minuta). Była to pierwsza porażka ekipy z Siewierza w tym sezonie i tym samym „biało-czerwono-zieloni” spadli na 2. miejsce w tabeli.

Mecz dla podopiecznych trenera Lisa rozpoczął się najlepiej jak mógł. Już w 9 minucie indywidualną akcję lewą stroną przeprowadził Maciej Tora. Przedarł się on w pole karne gości i oddał strzał na bramkę. Po drodze futbolówka odbiła się jeszcze od zawodnika Orła, ale jako ostatni, metr przed linią bramkową, tułowiem piłkę dotknął Paweł Hajduk umieszczając piłkę w siatce. W 16 min. Hajduk oddał strzał z szesnastego metra, ale piłka powędrowała nad poprzeczką. W 22′ bramkę mógł zdobyć Kut, ale jego strzał lewą nogą minął bramkę. Mniej więcej od 30 minuty spotkania do głosu częściej zaczęli dochodzić piłkarze z Nakła. Kilkukrotnie piłkarze Przemszy nadziali się na szybkie kontry „orłów”. W 37 minucie goście jednak dopięli swego i zdobyli bramkę na 1-1. Zawodnik z Nakła zakręcił naszym obrońcą i z kilkunastu metrów oddał strzał w róg bramki Matyjaszczyka. Pod koniec pierwszej połowy bramkę mógł zdobyć Hajduk, który przechwycił piłkę po błędzie obrońcy przyjezdnych, ale o strzale jaki oddał nie będziemy tu pisać.

Druga odsłona meczu mogła również zacząć się od bramki dla Przemszy (47 min.), ale znakomitej szansy po indywidualnej akcji lewą flanką i mając tylko bramkarza przed sobą, nie wykorzystał Kamil Szostek. Goście natomiast z minuty na minutę co raz częściej kontrowali i wypracowywali sobie podbramkowe sytuacje. Jedną z nich wykorzystali w 64 minucie spotkania. Po naszym błędzie w środku pola zawodnicy Orła podeszli nieatakowani pod pole karne. Jeden z niepilnowanych zawodników Nakła oddał strzał z ponad dwudziestu metrów, który wylądował w siatce obok Matyjaszczyka (tutaj Maciek mógł chyba lepiej zachować się i wybronić strzał). Goście jednak niedługo cieszyli się z prowadzenia. Minutę później, po stałym fragmencie gry, wyrównanie dał Krzysztof Renner, który już prawie że leżąc na murawie zdołał oddać strzał, który wylądował tuż pod poprzeczką bramki przyjezdnych. Dwie minuty później Hajduk uderzał głową, ale obok słupka. Niestety kolejny błąd w defensywie i w 70 minucie mieliśmy już 2-3. Goście po szybko przeprowadzonej kontrze podeszli pod pole karne Przemszy i oddali strzał na bramkę. Na nasze nieszczęście piłka po drodze odbiła się od któregoś z naszych defenzorów i po rykoszecie wpadła w róg bramki. Ostatnie kilkanaście minut meczu to ataki naszych zawodników, którzy niemal nie schodzili z połowy Orła. W 82 minucie, po akcji Szostka i po dobrym dograniu, szansę miał wprowadzony Jędrowski, ale z kilku metrów oddał strzał wprost w golkipera. W 90′ na strzał zza pola karnego zdecydował się Majchrowski, ale futbolówka przeleciała metr nad poprzeczką. W doliczonym czasie siewierzanie wykonywali serię rzutów rożnych, a po jednym, w doliczonym czasie do wyrównania mógł doprowadzić Renner, ale po podaniu od Zająca, mając tylko bramkę przed sobą chyba źle trafił w piłkę i niemal musnęła ona lewy słupek wychodząc na za linię. Na trybunach już wszyscy widzieli piłkę w siatce. Chwilkę potem sędzia zakończył spotkanie.

Przemsza: Matyjaszczyk – Majchrowski, Will, Renner, Tora (31′ Mołas), Kut, Marko, Colik, Szostek, Hajduk (71′ Jędrowski), Tukaj (73′ Zając).