Przemsza Siewierz pokonała w niedzielne przedpołudnie rezerwy Rozwoju Katowice 4-1 (0-1) w meczu kończącym IV serię spotkań Ligi Okręgowej grupy II. Po pierwszej połowie nic nie wskazywało na wysokie zwycięstwo siewierzan ponieważ podopieczni trenera Lisa przegrywali 1-0. Na szczęście w drugiej połowie Przemsza rozegrała bardzo dobre spotkanie i zaaplikowała katowiczanom 4 bramki autorstwa Daniela Płatka (57′), Macieja Tory (73′), Dawida Colika z karnego (83′) i Adama Zająca (90′).

Pierwsza odsłona spotkania to nieco chaotyczna gra naszej drużyny, co wykorzystali gospodarze strzelając bramkę w 21 minucie. Jedyne groźne akcje siewierzanie przeprowadzili dopiero pod koniec połowy gdzie strzał Komina trafił w słupek, a próba lobowania golkipera przez Majchrowskiego zakończyła się wybiciem futbolówki przez obrońcę tuż sprzed linii bramkowej. Po zmianie stron nasi piłkarze wzięli się ostro do roboty (kolejny raz gramy dwie różne połowy). W 57 minucie na bramkę Rozwoju strzelał Majchrowski lecz piłka otarła się o Machurę i trafiła w słupek, ale w odpowiednim miejscu był Daniel Płatek i dobił piłkę do pustej bramki z kilku metrów. To był przełomowy moment tego meczu, a od tej bramki „biało-czerwono-zieloni” przejęli inicjatywę w meczu. Swoją szansę na gola miał również Machura, ale jego strzał z dobrej pozycji minął bramkę katowiczan. Na kolejne trafienie kibice musieli czekac do 73 minuty, kiedy to Maciej Tora po ładnej akcji całego zespołu, dostał świetną piłkę w pole karne i uderzając lewą nogą w „krótki” róg pokonał bramkarza miejscowych, wyprowadzając Przemszę na prowadzenie. Kolejne bramki dla LKS-u były tylko kwestią czasu. Najpierw Dawid Colik wykorzystał rzut karny (83 min.), ale dopiero po dobitce, a w ostatniej minucie spotkania gospodarzy dobił Adam Zając strzelając ładną bramkę po uderzeniu z prostego podbiacia w „długi” róg z lewej strony pola karnego i ostrego kąta. Przemsza po tej wygranej zajmuje 6. miejsce w tabeli z dorobkiem 7 punktów, tracąc do pierwszej czwórki tylko 3 oczka.

Przemsza: Matyjaszczyk – Płatek, Will, Renner, Tora, Majchrowski (85′ Kańtoch), Marko, Colik, Kruczek (55′ Machura), Afeltowicz (46′ Piskuń), Komin (67′ Zając).

Faworyci (bo tak już chyba po cichu można nazywać pierwsze cztery zespoły) nie zawiedli. Unia Ząbkowice pokonała u siebie Śląsk Świętochłowice 3-1, Warta ograła na „Tysiaku” bez problemów Pioniera z Ujejsca 4-1, Pogoń Imielin rozbiła na wyjeździe ostatniego w grupie Jastrzębia 4-1, a Wawel Wirek rozgromił Strażaka na jego terenie aż 6-0. W pozostałych meczach spadkowicz z IV ligi, czyli Górnik 09 Mysłowice, doznał 4 porażki w 4 meczu i uległ Siemianowiczance 2-1, Unia Strzemieszyce nie sprostała imienniczce – Unii Kosztowy i przegrała 2-1, a beniaminek z Błędowa ograł AKS Niwkę na ich terenie również 2-1.