Wyśmienity początek rundy rewanżowej zaliczyli piłkarze Przemszy Siewierz, którzy zasłużenie pokonali w Jaworznie tamtejszą Ciężkowiankę 3-0 (1-0). Dwie bramki w tym meczu strzelił Paweł Hajduk (38′, 54′), a trzeciego gola dołożył z rzutu karnego Marcin Marko (79′).

W pierwszej połowie sobotniego meczu na boisku przeważali nasi piłkarze, którzy stworzyli sobie kilka sytuacji podbramkowych lecz Paweł Hajduk, Dawid Colik czy Michał Jędrowski albo niewiele się mylili lub ich strzały zatrzymywał bramkarz gospodarzy albo nasi napastnicy kilkukrotnie dawali się złapać na pułapki ofsajdowe. Najbliżej trafienia w tym okresie gry był Rafał Lis, ale po jego strzale bezpośrednio z rzutu wolnego piłka zatrzymała się na poprzeczce Ciężkowianki. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, w 38 minucie skuteczną akcję przeprowadzili siewierzanie. Po strzale zza „szesnastki” Jakuba Zawartki, piłka otarła się o interweniującego obrońcę i spadła wprost na głowę Pawła Hajduka, który to nie zmarnował sytuacji i z kilku metrów pokonał golkipera z Ciężkowic. Po zmianie stron i zmianie kompletu koszulek przez drużynę Ciężkowianki! mecz się wyrównał, a obie drużyny czekały na potknięcie przeciwnika. Po z akcji „biało-czerwono-zielonych” w 54 minucie i po dość dużym zamieszaniu w polu karnym, największym sprytem wykazał się ponownie popularny „Hajdi”, który stojąc tyłem do bramki złożył się do strzału i efektownie „pół-przewrotką” wpakował futbolówkę pod porzeczkę. Kilka minut później to gospodarze przeprowadzili groźną kontrę. Napastnik jaworznian przyjął piłkę w polu karnym siewierzan, a Kuba Zawartka dość niefortunnie sfaulował piłkarza gospodarzy i arbiter główny bez wahania wskazał na „wapno”. Ku uciesze licznie zgromadzonych w tym dniu kibiców Przemszy, gospodarze jednak nie wykorzystali tej stuprocentowej szansy, ponieważ strzał z jedenastu metrów wybronił nasz kapitan – Tomasz Stańczyk, a dobijając obroniony strzał, jeden z piłkarzy Ciężkowianki nie trafił do pustej bramki. Od tego momentu przez kilka minut w poczynania jedenastki Mirosława Woźnicy wdarła się nerwowość, co chwilę potem mogli wykorzystać gospodarze lecz po jednym z ich strzałów piłka wylądowała na spojeniu bramki Stańczyka. Obie ekipy w dalszym ciągu nie rezygnowały z ataków, jednak żaden ze szturmów na bramkę przeciwnika nie przyniósł zdobyczy w postaci bramki. Najlepszą sytuację do zdobycia gola w tym okresie meczu miał Michał Jędrowski, ale jego strzał z kilku metrów wspaniale wybronił golkiper miejscowych. W ostatnim kwadransie spotkania to piłkarze z Siewierza przeprowadzili jeszcze kilka groźnych akcji. Po jednej z szybkich kontr, w polu karnym jaworznian sfaulowany został wprowadzony wcześniej Adam Zając, a chwilę potem, (79 minuta) podyktowaną przez sędziego głównego jedenastkę wykorzystał Marcin Marko. Pierwsza wygrana „na wiosnę” stała się więc faktem.

W tym dniu w ekipie siewierskiej Przemszy oficjalnie w meczu o punkty zadebiutowało kliku nowych zawodników: obrońcy Rafał Lis oraz Krzysztof Renner, pomocnicy Jakub Zawartka, Dawid Colik, Adam Zając oraz napastnicy Jakub Stefański i Michał Jędrowski. Z powodu lekkich kontuzji w tym spotkaniu nie mógł zagrać Mateusz Żak i Piotr Sobczak, a za kartki pauzował Adam Polak.

Przemsza zagrała w składzie: Stańczyk – Kroczek, Kurzaczek (83′ Buda), Lis, Renner, Zawartka (88′ Stefaniak), Marko, Colik, Majchrowski, Jędrowski (70′ Zając), Hajduk (60′ Stefański).
Rezerwowi: Kańtoch, Błaszczyk, Woźnica

Arbiter główny: Paweł Kamiński, asystenci: Michał Kałuża, Adrian Kania.