Piłkarze Przemszy Siewierz wygrali pierwsze w tej rundzie spotkanie. Po bardzo emocjonującym meczu zwyciężyli Zielonych z Żarek 3-2 (1-0). Podopieczni trenera Łukasika prowadzili w drugiej połowie już 2-0 (Tora, Majchrowski), ale kilka minut słabej gry sprawiło, że gospodarze wyrównali na 2-2 (piękna druga bramka Zielonych). Kilka minut przed końcem, drugą swoją w meczu, a zwycięską dla siewierskiego LKS-u, zdobył Tora i Przemsza wywiozła z Żarek bardzo ważne trzy punkty.

Sygnał do ataku na początku spotkania dał bardzo aktywny Krzos, który mylił się w 13 minucie gdy uderzył pół metra nad poprzeczką. Dziesięć minut później ten sam zawodnik bezpośrednio z rzutu wolnego trafił wprost w bramkarza – Tomka Stańczyka (byłego golkipera Przemszy). Minutę dalej z lewej strony pola karnego uderzał Majchrowski, zakręcił, ale futbolówka przeleciała metr nad spojeniem prawego słupka i poprzeczki. W 29 minucie bardzo dobrą, niemal setkę, szansę na zdobycie bramki mieli gospodarze, ale Matyjaszczyk stanął na wysokości zadania i wybronił strzał, a dobitka była niecelna! W 35′ po kornerze szansę miał Krzos, ale golkiper miejscowych wybronił, a dobitka „Biało-czerwono-zielonych” przeleciała obok słupka. W 37 minucie Przemsza wywalczyła rzut rożny. Po dośrodkowaniu na krótki róg najwyżej do piłki wyskoczył Tora i precyzyjnym strzałem w okienko dał prowadzenie Przemszy! Minutę przed końcem pierwszej połowy „setkę” zmarnował Tukaj, który w wybornej sytuacji „oko w oko” ze Stańczykiem uderzył wysoko na poprzeczką gospodarzy.

Druga połowa zaczęła się wyśmienicie dla siewierzan. Colik popędził prawą stroną, mocno dośrodkował po ziemi na „drugi słupek”, a tam zamykając akcję, z kilku metrów futbolówkę do siatki skierował Majchrowski i Przemsza Prowadziła 2-0. Kilka minut potem podopieczni trenera Łukasika mieli dwie dogodne sytuacje na zdobycie bramki, ale zabrakło zdecydowania czy strzelać czy podawać i nic z nich nie wyszło. W 65 minucie zemściło się to Przemszy bowiem Zieloni zdobyli kontaktowego gola, ale dopiero po dobitce zawodnika z Żarek, po poprzedniej obronie Matyjaszczyka. Sześć minut później, po pięknym strzale zawodnika żareckiego LKS-u z ponad 30 metrów, gospodarze wyrównali – Matyjaszczyk był bez szans. Chwilę potem Will po rzucie rożnym uderzył minimalnie obok słupka. W 83 minucie, po zamieszaniu, Tora dobijając strzał wybroniony przez bramkarza gospodarzy dał prowadzenie siewierzanom! Minutę dalej jednak mogło być 3-3, ale Zieloni w dobrej sytuacji mylili się. Pod koniec spotkania, po ładnej akcji Jaźwic mógł „dobić” miejscowych, ale na posterunku był Stańczyk, którego strzał z główki wybronił. Końcówka meczu bardzo emocjonująca – najpierw w 89′ po faulu czerwoną kartkę dostał Maciek Niesyto (dużo przy tym było nerwowości i przepychanek między zawodnikami). W doliczonym czasie szansę mieli gospodarze – futbolówka przeleciała obok prawego słupka Przemszy. Po trzech doliczonych minutach arbiter Zarzycki zakończył spotkanie. Zieloni 2-3 Przemsza. Nie było to znakomite spotkanie z naszej strony, mogliśmy „dobić” przeciwnika przy prowadzeniu 2-0, ale po kilkunastu słabszych minutach Zieloni doprowadzili do remisu. Przemsza więcej przeważała w tym meczu, ale zwyciężyła nie bez problemów. Kolejny raz szwankowała skuteczność – napastników wyręczył obrońca. Co ciekawe  Maciej Tora lubi strzelać bramki drużynie z Żarek – na swoje 3 gole w 4 lidze wszystkie zdobył przeciwko Zielonym.

Przemsza: Matyjaszczyk – Niesyto, Will, Tora, Setlak, Majchrowski, Jaźwic (90′ Bobryk), Molek, Krzos, Colik, Tukaj (80′ Brzyski)