Przemsza Siewierz pewnie pokonała rezerwy katowickiej GieKSy 3-1 (1-1) w meczu XIII kolejki IV ligi. Już w 3 minucie prowadzenie LKS-owi dał Daniel Tukaj, ale katowiczanie zdołali wyrównać po golu bezpośrednio z rzutu wolnego i do przerwy wynik brzmiał 1-1. W drugiej połowie po akcji Marcina Bóla zawodnik GKS-u po rykoszecie trafił do własnej bramki (59 min.), a trzeciego gola zdobył wprowadzony wcześniej Rafał Majchrowski (71 min.). Dzięki wygranej Przemsza wskoczyła na 9. miejsce w tabeli.

Mecz rozpoczął się dla nas najlepiej jak mógł. Już w 3 minucie po dośrodkowaniu Rafała Wawrzyńczoka z rzutu wolnego w pole karne GKS-u najsprytniej w nim zachował się Daniel Tukaj, który „musnął” futbolówkę głową, a ta wpadła w róg bramki obok interweniującego bramkarza. W 10 minucie mogliśmy mówić o dużym szczęściu bowiem zawodnik „Trójkolorowych” po mocnym uderzeniu trafił w słupek naszej bramki. Dwie minuty dalej powinno być 2-0 dla Przemszy. Po szybkiej akcji prawą stroną i wrzutce na ok. dziesiąty metr, „Tuki” niestety przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. W 23 i 24 min. katowiczanie wykonywali dwa rzuty wolne zza naszego pola karnego i w obu sytuacjach znakomicie wykazał się Borecki wybraniając strzały. Niestety za trzecim razem nie miał już wiele do powiedzenia po „wolnym” Wołkowicza, który trafił w same okienko doprowadzając do remisu. W 35 minucie tym razem popisał się golkiper gospodarzy, który w ostatniej chwili „wyciągnął” strzał z główki Wawrzyńczoka. Do końca połowy siewierzanie mieli jeszcze jedną dobra okazję – po akcji Fredyka piłkę przed polem karnym dostał Wawrzyńczok i oddał strzał po ziemi, ale wybronił go bramkarz miejscowych. Przemsza dominowała na początku i w końcówce tej odsłony, katowiczanie oprócz kilku akcji i stałych fragmentów w środkowej części raczej nam nie zagrażali.

W drugie 45 minut odważniej weszli gospodarze i kilkukrotnie było gorąco pod naszym polem karnym. Na posterunku była jednak nasza para stoperów Niesyto-Tokarz, grająca już od kilku spotkań na wysokim poziomie i nie dopuszczała do groźniejszych sytuacji. Właśnie w 50 minucie po ładnej akcji katowickiego zespołu futbolówka niewiele minęła słupek naszej bramki. W 57 minucie mogliśmy objąć prowadzenie lecz po dośrodkowaniu na drugi słupek z rzutu rożnego źle do uderzenia głową złożył się Fredyk i piłka po koźle przeleciała nad poprzeczką GieKSy. Dwie minuty dalej po akcji Marcina Bóla, który z impetem wpadł w pole karne i oddał strzał, zdobyliśmy jednak bramkę. Po drodze tor piłki zmienił jeszcze obrońca GKS-u (Szombierski) i to jemu została zapisana bramka. W 71 minucie w środku pola futbolówkę otrzymał Zawadzki i podciągnął pod szesnastkę „dwójki” perfekcyjnie wystawiając na lewą stronę do Majchrowskiego. Rafał wpadł w pole karne i mocnym, precyzyjnym uderzeniem po ziemi, tuż przy „drugim” słupku, pokonał golkipera z Katowic. Siewierzanie do końca meczu grali rozważnie i mądrze, nie pozwalając zbytnio miejscowym na wypady pod naszą bramkę. W 86 minucie trafiliśmy jeszcze w słupek, a dokładniej Czerwiński, ale to był już koniec emocji w tym meczu. Z osiemnastoma punktami na koncie plasujemy się na dziewiątej pozycji.

Przemsza: Borecki – Setlak (53′ Majchrowski), Niesyto, Tokarz, Sawicki, Fredyk, Drapała, Wawrzyńczok, Ból (89′ Krawczyk), Zawadzki (85′ Czerwiński), Tukaj (90′ Syga)