Przemsza Siewierz pokonała na własnym stadionie w ramach IX kolejki LO drużynę MKS Siemianowiczanka Siemianowice Śl. 3-2 (2-1). Bramki dla „biało-czerwono-zielonych” zdobyli Daniel Tukaj (22 min.) oraz dwie Kamil Szostek (24 i 56 min.), a dwa razy pięknie asystował Kut. Po pięknej bramce strzelonej przez gości w końcówce spotkania na murawie zrobiło się nieco nerwowo, ale na całe szczęście nasi piłkarze dowieźli zwycięstwo do końca spotkania, które mogli wygrać nieco wyżej, gdyby tylko wykorzystali kilka swoich dobrych sytuacji podbramkowych.

Piłkarze Przemszy wyszli na to spotkanie bardzo zmobilizowani po ostatnich dwóch słabszych występach i przewagę naszej drużyny było widać już od początku spotkania. Niestety w pierwszych kilkunastu minutach jednak nie wypracowaliśmy sobie żadnej klarownej sytuacji pod bramką przeciwnika. Z dystansu m.in. próbowali Tukaj czy Colik. Goście z Siemianowic przeprowadzili kilka kontr po naszych błędach w ofensywie, ale zatrzymywały się one na naszej obronie. W 22 minucie szybką akcję lewą stroną przeprowadził Łukasz Kut, który wpadł w pole karne i idealnie wyłożył piłkę na piąty metr do nadbiegającego Tukaja, który już prawie wślizgiem skierował futbolówkę do siatki. Nie minęły dwie minuty, a ponownie Kut przeprowadził bliźniaczą akcję. W polu karnym MKS-u zamieszał obrońcą i dograł na jedenasty metr do niepilnowanego Szostka, który sprytnie po ziemi skierował piłkę w lewy róg bramki gości. Siewierscy kibice nie zdążyli ochłonąć po dwóch bramkach dla naszej drużyny, a Siemianowiczanka zdobyła kontaktowego gola, nie bez kontrowersji. Pod bramką Matyjaszczyka dość się zakotłowało i naszym zdaniem jeden z graczy MKS-u zagrał piłkę ręką. Arbiter główny jednak nie dopatrzył się przewinienia i puścił grę, a w tym całym zamieszaniu najlepiej odnalazł się jeden z graczy „Ciaciany”, który uderzył z ostrego kąta, a piłka po linii bramkowej wtoczyła do bramki. W 27 minucie spotkania piękną piłkę ze środka pola do Tory zagrał Marko, ale ten pierwszy zatrzymał się na golkiperze gości. Pod koniec pierwszej części na bramkę uderzał jeszcze Tukaj i Kut głową, ale nie udało się pokonać bramkarza przyjezdnych.

Początek drugiej połowy w miarę wyrównany. Dopiero w 55′ strzał z szesnastu metrów oddał Colik, ale został wyłapany. Minutę później to gracze Siemianowiczanki mogli doprowadzić do remisu ponieważ po błędzie w naszej defensywie napastnik „Ciaciany” wyszedł na „sam na sam” z Matyjaszczykiem. Nasz bramkarz jednak wyszedł z tego starcia obronną ręką i wyprowadził kontratak Przemszy, który zakończył się golem dla „biało-czerwono-zielonych” (56 minuta). Lewą stroną w pole karne przedarł się Kamil Szostek i z ostrego kąta uderzył „po długim” tuż przy słupku. W dalszej części drugiej odsłony Przemsza dalej przeważała, ale bez szczególnych sytuacji. Gorąco natomiast zrobiło się pod koniec meczu. W 84 minucie zawodnik Siemianowic zdecydował się na uderzenie z ok. dwudziestu metrów, huknął mocno i posłał piłkę wprost w okienko bramki Matyjaszczyka, który mimo interwencji nie miał za dużo do powiedzenia. Gracze „Ciaciany” w końcówce za wszelką cenę chcieli doprowadzić do wyrównania, ale na posterunku byli nasi defensorzy. W 87 minucie dwukrotnie z prawej strony w dobrej sytuacji uderzał Szostek, ale dwa razy nad poprzeczką. W 89′ Przemsza miała jeszcze jedną wyborną sytuację na gola, za sprawą wprowadzonego wcześniej Jędrowskiego, który ograł kilku obrońców w polu karnym i oddał strzał w długi róg, ale niestety futbolówka minęła lewy słupek MKS-u o niespełna metr. Wynik meczu już nie uległ zmianie i siewierzanie odnieśli siódme zwycięstwo w sezonie. Kolejny raz bardzo dobrze zaprezentowali się Kut, Szostek oraz Tukaj, dla którego gol w niedzielnym spotkaniu był już jedenastym w sezonie. Sprowadzenie tego napastnika było przysłowiowym „strzałem w dziesiątkę”. Po tym zwycięstwie „biało-czerwono-zieloni” wskoczyli na pozycję wicelidera wyprzedzając Wartę (różnicą bramek) 22 pkt. i tracąc trzy oczka do błędowskiej Tęczy 25 pkt.

Przemsza: Matyjaszczyk – Pająk, Renner, Setlak, Tora, Szostek, Marko, Colik, Kut (75 min.  Zając), Majchrowski (83 min. Jędrowski), Tukaj (89 min. Hajduk).