Przemsza Siewierz pokonała w wyjazdowym spotkaniu w Rudzie Śląskiej miejscową Slavię 1-0 (1-0) w ramach III kolejki IV ligi śląskiej gr. 1. Mecz stał na bardzo przeciętnym poziomie, a obie drużyny stworzyły sobie zaledwie kilka podbramkowych sytuacji. Pierwszy komplet punktów na wyjeździe zapewnił siewierzanom Rafał Wawrzyńczok po bramce z rzutu karnego w 18 minucie spotkania.

Jak już wspominaliśmy, nie było to porywające widowisko. Gra toczyła się głównie w środku pola, a jakiekolwiek akcje z obu stron kończyły się na szesnastce lub na obrońcach. W 18 minucie spotkania arbiter główny spotkania podyktował jedenastkę dla naszego zespołu po bezsensownym faulu bramkarza Slavii na Dawidzie Skrzypku. Do karnego podszedł Wawrzyńczok i pewnym strzałem w lewy róg pokonał golkipera z Rudy. Przez dalsze kilkanaście minut nic specjalnego na murawie się nie wydarzyło. Rudzianie kilkukrotnie, lecz niecelnie, próbowali strzałów z dystansu, Przemsza natomiast próbowała oskrzydlających akcji. W 40 minucie po wrzutce Wawrzyńczoka w pole karne głową próbował Will, ale nieco się pomylił. Swojego gola w doliczonym czasie pierwszej odsłony mógł zdobyć Rafał Majchrowski, który ograł wychodzącego z bramki golkipera miejscowych, ale jego za słaby strzał tuż przed linią bramkową wybili obrońcy.

Druga połowa to kopia pierwszej, może jedynie z tą różnicą, że gra się nieco zaostrzyła, a sędzia pokazał kilka „żółtek”. W 65 minucie znowu próbował Majchrowski, ale jego strzał wylądował na zewnętrznej stronie siatki Slavii. Poza tym dalej widzieliśmy wiele wrzutek, rzutów rożnych, strzałów głową i z dystansu – wszystko niecelne. Nieco goręcej pod naszą bramką zrobiło się dopiero w doliczonym czasie meczu, kiedy to rudzianie wykonywali dwa rzuty rożne, a w naszej „szesnastce” pojawił się nawet bramkarz z Rudy Śląskiej. Na szczęście w obu próbach Botsch i nasi obrońcy wyszli zwycięsko, jak i z całego, nieporywającego spotkania. Najważniejsze jednak, że trzy punkty pojechały do Siewierza. Całe spotkanie, z powodu kary od ŚlZPNu, na trybunach rudzkiego klubu przesiedział trener Rafał Lis.

A oto co powiedział trener Rafał Lis o meczu w Rudzie Śląskiej.

”Rozegraliśmy najsłabszy mecz z trzech ostatnich, a jedyne co może cieszyć, to trzy punkty. Mam nadzieję, że to tylko jednorazowa słabość mojej drużyny. Czeka nas ciężka praca w tym tygodniu, nie tylko na boisku, ale i w szatni, bo ostrych słów nie będzie brakować”.

Przemsza: Botsch – Niesyto, Will, Świerczyński, Setlak (46′ Tora), Skrzypek (60′ Colik), Marko, Majchrowski, Wawrzyńczok, Tukaj (85′ Molek), Michalski (70′ Komin).

Zwycięski karny strzelony przez Rafała Wawrzyńczoka.