Przemsza Siewierz pokonała na wyjeździe Wartę Zawiercie 1-0 (1-0) w szlagierze  XXVI kolejki piątej ligi i przy porażce Błędowa wskoczyła na fotel lidera IV grupy! Gola na wagę zwycięstwa zdobył nie kto innych jak Daniel Tukaj w 39 minucie spotkania. Podopieczni trenera Lisa mogli to spotkanie wygrać nieco wyżej, szczególnie w drugiej połowie, gdzie mieli przynajmniej dwie dogodne sytuacje. Pod koniec spotkania szczęście uśmiechnęło się również do naszych piłkarzy gdy strzał piłkarza z Zawiercia wylądował na słupku LKS-u.

Początkowe kilka, a nawet kilkanaście minut pierwszej połowy to tzw. „piłkarskie szachy” – żadna z drużyn nie chciała się zbytnio otworzyć i zaatakować przeciwnika. Zawiercianie próbowali kilka razy z dystansu lub ich ataki kończyły się na naszej defensywie – ogólnie mecz dość wyrównany. Od mniej więcej 20 minuty lekką przewagę na murawie zaczęła uzyskiwać Przemsza. Nasi skrzydłowi Kluz, Szostek czy Majchrowski co raz częściej pojawiali się w okolicach pola karnego Warty. W 21′ piękną piłkę w szesnastkę KP wrzucił Marko, a nadbiegający Maciej Tora mocno uderzył głową – niestety piłka niewiele minęła słupek. W 24 minucie po rzucie rożnym strzelał Colik, ale piłkę przed bramką wybił obrońca. W 32′ z dystansu uderzał Kluz, ale też niewiele się mylił. W 39 minucie siewierzanie wykonywali kornera. Szostek dośrodkował, piłkę głową przedłużył Will i trafiła ona do Majchrowskiego. Ten zdecydował się na strzał, a lecącą w światło bramki futbolówkę z piątego metra przedłużył niepilnowany Daniel Tukaj wyprowadzając Przemszę na prowadzenie.

Początek drugiej odsłony również senny. W 60 minucie po dośrodkowaniu Szostka w pole karne Warty, zawodnik z Zawiercia zagrał piłkę ręką, ale arbiter główny nie dopatrzył się przewinienia i nie wskazał na „wapno”. Potem piłkarze KP kilka razy zaatakowali ze skrzydła – bezskutecznie. W 66′ wyśmienitą sytuację na gola miał Kamil Szostek, który po podaniu Tukaja wyszedł, przy asyście obrońcy, na dogodną pozycję – strzelił mocno z szesnastki, ale niecelnie. Od 70 minuty to „zielono-biało-zieloni” uzyskali lekką przewagę na boisku, my kontrowaliśmy, ale większość ich ataków zatrzymywała się na szczelnej linii obrony naszego zespołu. Jednak w 78 minucie zawiercianie bardzo zagrozili naszej bramce. Po składnej akcji w dogodnej sytuacji znalazł się Maciążek. Uderzył po ziemi obok wychodzącego Matyjaszczyka, ale futbolówka na nasze szczęście trafiła w słupek! Pięć minut później kropkę nad „i” mógł postawić Szostek, ale po podaniu Majchrowskiego, uderzył z półobrotu minimalnie koło lewego słupka, z jedenastego metra. Ostatnie minuty meczu bardzo nerwowe, obie ekipy atakowały, ale żadnemu z zawodników nie udało się już wpisać na listę strzelców.

Nasi zawodnicy zasługują na duże brawa, walczyli o każdą piłkę, a szczególnie linia obrony, która zagrała na „zero” z tyłu. Był to 14-sty mecz Przemszy bez porażki (tej wiosny nie przegraliśmy). Przy porażce Tęczy z Odrą w Miasteczku Śl. 1-3, „biało-czerwono-zieloni” wskoczyli na fotel lidera (lepszy bilans bezpośrednich spotkań) pierwszy raz od 6-stej kolejki, 6-go września. Przed nami jeszcze cztery ważne spotkania: 30 maja (sobota) z Pionierem u siebie, 7 czerwca (niedziela) trudny wyjazd na Odrę, 13 czerwca (sobota) u siebie z Orłem Białym no i 20 czerwca (sobota) z Tęczą w Błędowie. Wszystkich kibiców już teraz na wszystkie serdecznie zapraszamy.

TYLKO PRZEMSZA

wierzyMY

Przemsza: Matyjaszczyk – Marko, Will, Renner, Tora, Majchrowski, Colik, Molek, Kluz (73′ Setlak), Tukaj, Szostek (82′ Kut).

Cały mecz do obejrzenia poniżej, w linku od iTVSiewierz.