Piłkarze Przemszy Siewierz wygrali tzw. „przegrany mecz” po emocjonującym spotkaniu z Unią Kosztowy 4-3 (1-2). Mimo, iż siewierzanie przegrywali już 1-3, zdołali doprowadzić do wyrównania i jeszcze wygrać. Bramki dla „biało-czerwono-zielonych” zdobyli Adam Zając (41 min), Maciej Tora (72 min) i Sebastian Komin dwie (52 i 75 min).

Od pierwszego gwizdka sędziego drużyna Unii przejęła inicjatywę na murawie i widać było, że goście postawią ciężkie warunki. Już w 4 minucie przeprowadzili groźną akcję, ale zakończoną niepowodzeniem. Chwilę potem to zawodnicy Przemszy wykonywali serię rzutów rożnych – kilka razy po strzałach siewierzan piłka niestety jednak lądowała jedynie na górnej siatce bramki piłkarzy z Mysłowic. Kosztowianie powoli zaczęli przeważać na boisku, nasza drużyna w tyk okresie zagrała nieco chaotycznie, co zakończyło się utratą bramki. W 19 minucie goście przeprowadzili akcję prawą stroną boiska, jeden z zawodników Unii przyjął podanie w szesnastce i następnie wycofał po ziemi do innego zawodnika, który huknął zza pola karnego w same okienko, a Matyjaszczyk nie miał nic do gadania. Piłkarze Kosztów często szybko kontrowali zespół Przemszy oddając przy tym strzały z dystansu co chwilę niepokojąc naszego golkipera. Unia konsekwentnie prowadziła swój styl gry co zaowocowało faulem na ich zawodniku tuż przy linii bocznej na wysokości naszego pola karnego. Rzut wolny z ponad 20-tu metrów nieoczekiwanie na bramkę zamienił zawodnik gości (39 minuta), który bezpośrednio uderzył, a piłka opadła tuż pod poprzeczką zaskakując zdezorientowanego Matyjaszczyka. Na szczęście końcówka pierwszej połowy to jeszcze ataki naszej drużyny, która zdobyła kontaktowego gola. W 41 minucie Tomczyk dograł w „uliczkę” do wchodzącego w pole karne gości Adama Zająca, a ten precyzyjnie po ziemi, uderzył lewą nogą, pakując futbolówkę w prawym rogu gości z Mysłowic. Na przerwę więc nasi zawodnicy schodzili z jednobramkową stratą, ale to zawodnicy drużyny przyjezdnej zdominowali większość pierwszej odsłony, a ich gra mogła się podobać. Niestety już na początku drugich 45 minut dostaliśmy gola (47 min.) po kolejnej kontrze. Brak zdecydowania naszej obrony doprowadził, że zawodnik z dzielnicy Mysłowic uderzył po ziemi z 16-tu metrów, a piłka „wtoczyła” się po mokrej murawie i wylądowała w prawym rogu naszej bramki obok Matyjaszczyka, który również chyba mógł lepiej zachować się w tej sytuacji. Chyba wielu siewierskich kibiców w tym momencie pogodziło się już z porażką. Jednak ku zaskoczeniu nasza drużyna od tego momentu zaczęła grać zdecydowanie lepiej. Najpierw szybką akcję przeprowadzili Colik z Zającem. Ten pierwszy pięknie zagrał w pole karne, a drugi będąc sam na sam z bramkarzem niestety trafił wprost w niego – tu powinna być bramka. „Co się odwlecze to nie uciecze” i w 52 minucie było już tylko 2-3! Sebastian Komin poszedł wzdłuż linii szesnastego metra i lewą nogą mimo asysty dwóch obrońców Unii wpakował piłkę niemalże w okienko. Przemsza poszła za ciosem i w 72 minucie do remisu doprowadził Maciej Tora, który zamykał akcję na drugim słupku i wykończył dośrodkowanie Colika strzałem między nogami golkipera z Mysłowic. To nie był koniec emocji w Siewierzu ! Trzy minuty później Komin i … 4-3 ! Tym razem Tora pięknie wrzucił z lewej strony w środek pola karnego gości gdzie wbiegał Sebastian, który zdołał przyjąć piłkę i uderzył po ziemi obok interweniującego bramkarza wprawiając w euforię siewierskich kibiców. Pod koniec spotkania Kysiak mógł jeszcze podwyższyć wynik, ale niestety uderzył nad poprzeczką, a goście uderzali z dystansu, ale Matyjaszczyk obronił, nie bez problemów. Przemsza odrobiła dwubramkową stratę z nawiązką i wygrała to emocjonujące spotkanie 4-3. Brawo za walkę do końca!

Przemsza: Matyjaszczyk – Majchrowski, Will, Renner, Tora, Pędzik (34′ Machura), Colik, Tomczyk (60′ Hajduk), Komin, Kysiak, Zając (90′ Setlak).

W pozostałych spotkaniach 26. kolejki Warta rozgromiła Górnika 09 aż 7-1, ząbkowicka Unia pewnie wygrała chyba już ze spadkowiczem z Bielszowic 4-0, a nasz następny rywal, Wawel, zremisował w Imielinie z Pogonią 0-0. Rozwój II wygrał 4-3 ze Strażakiem, Siemianowiczanka uległa Tęczy 2-3, Niwka wygrała 1-0 z Unią ze Strzemieszyc, a w meczu Pioniera ze Śląskiem padł remis 3-3.