Przemsza Siewierz pokonując Tęczę Błędów w Dąbrowie Górniczej 1-0 zapewniła sobie historyczny awans do IV ligi. Poniżej przedstawiamy kilka statystyk z sezonu, Przemsza w liczbach i nie tylko.

Przemsza Siewierz zdobyła 74 punkty w 30 spotkaniach (najwięcej punktów ze wszystkich drużyn grających w sezonie 2014/2015 w lidze okręgowej w naszym województwie)

Na te 74 punkty składają się 23 wygrane (76,67%), 5 remisów (16,67%) oraz 2 porażki (6,67%). Odnieśliśmy najwięcej zwycięstw spośród drużyn IV Grupy i doznaliśmy najmniej porażek.

W meczach u siebie: 12 zwycięstw, 2 remisy, 1 porażka. W roli gospodarza w przekroju całego sezonu najlepsza była Tęcza (Przemsza 2.)
W meczach na wyjeździe: 11 zwycięstw, 3 remisy, 1 porażka. W roli gości byliśmy najlepsi w lidze (Błędów 2.)

W minionym już sezonie zdobyliśmy 101 bramek (więcej tylko Tęcza – 104), a straciliśmy 28 (mniej tylko Błędów 26). W spotkaniach w Siewierzu zdobytych 57 do 15 straconych. W meczach na wyjeździe strzelone 44 bramki, stracone 13.
Średnia strzelonych bramek na mecz to 3,37, straconych to 0,93. U siebie zdobytych średnio 3,8, stracona 1, na wyjeździe 2,93 bramki na mecz, straconych 0,87.

Najskuteczniejszym zawodnikiem Przemszy i ligi był Daniel Tukaj – 28 goli! Kolejni w klasyfikacji wśród naszych zawodników: Kamil Szostek i Łukasz Kut – 13, Krzysztof Renner – 7, Dawid Colik – 5, Sebastian komin i Maciej Tora – 4, Rafał Majchrowski, Tadeusz Tyc, Adrian Will – po 3, Marcin Marko, Łukasz Molek, Łukasz Kluz – 2.

Daniel Tukaj strzelał bramkę średnio co 84 minuty (rozegrał 28 spotkań z 29 – nie liczymy walkowera ze Strażakiem). Paweł Hajduk (tylko runda jesienna) strzelał średnio co 92 minuty, a Tadeusz Tyc (tylko „wiosna”) co 94 minuty. Szostek trafiał co 107 minut, a Kut co 114.

Średnia bramek na mecz: Tukaj 1 gol/mecz, Kut i Szostek 0,48 gola/mecz, Komin 0,44 gola/mecz, Hajduk 0,42 gola/mecz, Tyc 0,33 gola/mecz, Renner 0,25 gola/mecz.

Przemsza Siewierz zdobyła przynajmniej jedną bramkę we wszystkich 30 meczach!

Największa wygrana „biało-zielono-czerwonych” to 13-1 z Cyklonem Rogoźnik w Siewierzu. Kolejne to: 7-1 z Sokołem w Orzechu, 6-0 ze Sławkowem w Siewierzu, 6-0 z Orłem Białym u nas, 5-1 z Orłem w Nakle i taki sam wynik z ŁKS-em w Bytomiu.

Przemsza może pochwalić się serią osiemnastu spotkań bez porażki!

Najwięcej spotkań (liczymy 29 – bez walkowera ze Strażakiem) w siewierskiej drużynie rozegrał: Rafał Majchrowski – 29. Kolejni to: Marcin Marko, Dawid Colik, Daniel Tukaj – 28 meczów, Krzysztof Renner, Łukasz Kut, Kamil Szostek – 27.

Jeśli chodzi o minuty spędzone na murawie najwięcej: Dawid Colik 2490 minut, Marcin Marko 2421 minut, Daniel Tukaj 2347 minut, Krzysztof Renner 2120 minut, Rafał Majchrowski 2101 minut i Adrian Will 2085 minut.

Ponieśliśmy tylko dwie porażki: z Orłem Nakło Śląskie u siebie 2-3 oraz 0-1 z Pionierem w Ujejscu – obydwie na jesień.
Najmniej punktów zdobyliśmy w spotkaniach z Silesią Miechowice – 2 pkt (dwa remisy po 2-2), następnie 3 pkt z Pionierem i Orłem Nakło, 4 pkt z Zagłębiakiem, Cyklonem i Odrą Miasteczko.

Nasi dwaj bramkarze (Matyjaszczyk 21 rozegranych spotkań, Wolan – 9) zachowali czyste konto aż w 11 spotkaniach (wliczając walkower ze Strażakiem) !

Jako jedyni pokonaliśmy Tęczę dwukrotnie (2-1 i 1-0). Tylko MY wygraliśmy jako jedyni w Błędowie.

W naszych meczach padły dwie bramki samobójcze: samobój piłkarza Warty Zawiercie (Białek) oraz samobój Michała Molasa w meczu z Polonią II. Trzy bramki przyznane również za walkower z wycofanym po rundzie jesiennej Strażakiem Mierzęcice.

Wykorzystaliśmy 2 z 3 podyktowanych dla nas karnych: Tukaj z Orłem Białym i Sokołem Orzech oraz niestrzelony karny Daniela w meczu z Brzezinami. Jednego karnego wybroniliśmy – Piotr Wolan w meczu z Tęczą w Siewierzu.

Podopieczni trenera lisa zanotowali piorunujący początek sezonu – 6 zwycięstw z rzędu oraz niesamowitą końcówkę – wygrane 7 ostatnich spotkań z rzędu.

Dwaj nasi zawodnicy borykali się w tym sezonie z poważnymi kontuzjami barku: Piotr Piskuń na początku sezonu doznał tej kontuzji i nie zagrał aż do jego końca oraz młodzieżowiec Jacek Pająk, uraz w zimowym sparingu, który też pauzował niemal przez cała rundę wiosenną.