Przemsza Siewierz zremisowała 0-0 z Pogonią Imielin w wyjazdowym spotkaniu w ramach VIII kolejki Ligi Okręgowej. Mecz z lokalnym LKS-em był bardzo wyrównany, a bezbramkowy remis jest sprawiedliwy dla obydwu stron.

Pierwsze piętnaście minut meczu to przewaga naszej drużyny lecz nie przełożyło się to na zdobycze bramkowe. W 16 minucie to jednak gospodarze przeprowadzili bardzo groźną akcję. Napastnik Pogoni wpadł z lewej strony w pole karne i z ok 11 metrów oddał mocny strzał, który na nasze szczęście minął prawy słupek naszej bramki o włos. Trzy minuty później imielinianie mieli szansę zdobyć kolejnego gola, ale strzał zawodnika Pogoni z szesnastego metra minął tym razem lewe spojenie bramki bronionej przez Matyjaszczyka o niecały metr. W 20 minucie Przemsza wykonywała rzut wolny zza lewego narożnika pola karnego gospodarzy, a dokładniej Maciej Tora, ale jego mocny strzał, zmierzający wprost w okienko bramki w ostatniej chwili nad poprzeczkę sparował bramkarz z Imielina. Kolejne kilka minut to gra i walka w środku pola. W 31 minucie gospodarze kolejny raz przeprowadzili szybką akcję, ale naszą drużynę w ostatniej chwili uratował Adrian Will wybijając piłkę napastnikowi spod nóg. W 33′ „biało-czerwono-zieloni” mieli chyba najlepszą sytuację na strzelenie gola. Po wrzutce z prawej strony futbolówka na piątym metrze trafiła do Macieja Tory. Ten jednak z bliskiej odległości, przy asyście obrońcy, trafił wprost w bramkarza Pogoni, a dobijający sparowany strzał Jakub Machura też musiał uznać wyższość golkipera gospodarzy, który również wyczuł intencje naszego napastnika. Chwilkę później uderzył Dawid Colik, ale jego równie mocny strzał przeleciał metr nad poprzeczką. Do końca pierwszej połowy żadna ze stron nie stworzyła sobie wybornych sytuacji na gola. Druga odsłona meczu to gra głównie w środku pola z kilkoma niecelnymi strzałami z dystansu z obydwu stron. Dopiero w 65 minucie umiejętnościami musiał wykazać się nasz golkiper, który po rajdzie w pole karne napastnika Pogoni i jego strzale, wybronił piłkę za prawy słupek. Dwie minuty potem tym razem nasi piłkarze przeprowadzili kontrę, ale strzał Machury z powietrza z prawej strony pola karnego pewnie wyłapał bramkarz gospodarzy. Na kolejną i chyba najgroźniejszą, w drugiej połowie, groźną akcję siewierzan musieliśmy czekać dziesięć minut, ponieważ po akcji rezerwowych głową w polu karnym uderzał Piskuń po dośrodkowaniu Zająca, ale futbolówka minimalnie przeleciała nad poprzeczką. Ostatnie pięć minut bardzo nerwowe, a każda ze stron bardzo chciała zdobyć zwycięskiego gola. Kilka szybkich akcji przeprowadzili gospodarze, a nasi zawodnicy w końcówce wykonywali kilka rzutów rożnych – wszystkie te starania spełzły na niczym. W ostatniej minucie ostatni raz w meczu akcję przeprowadzili Hajduk i Machura, ale strzał tego drugiego zablokowali obrońcy. Sobotni mecz zakończył się więc bezbramkowym remisem, po którym chyba każda z ekip chyba czuje lekki niedosyt.

Przemsza: Matyjaszczyk – Setlak, Will, Renner, Tora, Majchrowski (65′ Piskuń), Colik, Afeltowicz (85′ Hajduk), Komin (65′ Zając), Kruczek, Machura.

Przemsza nadal pozostaje na 3. miejscu w tabeli z dorobkiem 17 punktów. Wyprzedza nas tylko Wawel (22 pkt) oraz Unia Ząbkowice (19 pkt). W najciekawiej zapowiadającym się meczu VIII kolejki, w tzw. śląsko-dąbrowskich derbach AKS Niwka nie dała szans Górnikowi 09 Mysłowice i wygrała 4-0. Poza tym w podwójnych derbach Dąbrowy Górniczej Unia z Ząbkowic pokonała Unię ze Strzemieszyc 2-1 po golu w doliczonym czasie gry, a nasz ubiegłotygodniowy przeciwnik, Pionier Ujejsce niespodziewanie pokonał faworyzowaną Tęczę Błędów 2-1. W derbach Rudy Śląskiej Wawel pokonał Jastrzębia z Bielszowic tylko 2-1, ale umocnił się na fotelu lidera naszej grupy. Ponadto Strażak wygrał w Siemianowicach 1-0, Warta pewnie pokonała Unię Kosztowy 3-1, a takim samym rezultatem rezerwy Rozwoju pokonały beniaminka ze Świętochłowic.