Przemsza Siewierz pokonała po bardzo emocjonującym meczu drużynę Uranii Ruda Śląska 2-1 (1-1). Mimo utraty bramki w 20 minucie spotkania, jeszcze przed przerwą „trójkolorowi” zdołali doprowadzić do remisu za sprawą Pawła Hajduka, a zwycięskiego gola na miarę 3 punktów w 2 minucie doliczonego czasu gry strzelił niezawodny Jakub Machura.

Początek spotkania to typowa wymiana ciosów w wykonaniu obu ekip, jednak żadnej ze stron nie udało się umieścić piłki w siatce rywala. Drużyna Uranii jednak coraz śmielej poczyniała sobie w ofensywie. Po jednym z szybkich kontrataków gości, w 20 minucie wynik spotkania, strzałem w „długi róg” z ok. 16 metrów, otworzył Dominik Kamieński. Po utracie bramki piłkarze Przemszy rzucili się do ataku, jednak przez dłuższy okres nie przynosiło to żądanego efektu. Jednak ku uciesze kibiców w 41 minucie spotkania Paweł Hajduk doprowadził do wyrównania – dobił on wślizgiem strzał z kilku metrów. Na drugą połowę drużyna z Siewierza wyszła z trzema obrońcami i trzema napastnikami. Przez większość tej części spotkania nasi piłkarze przeważali na boisku lecz nie potrafili tego udokumentować w postaci gola. Dwukrotnie sytuacji „sam na sam” nie wykorzystał Kuba Machura, którego strzały obronił golkiper gości. Swoich sił próbowali też Rafał Majchrowski i wprowadzony Mateusz Żak, ale ich strzały albo wybronił bramkarz GKSu, który dwoił się i troił w polu bramkowym albo piłka mijała słupki o centymetry. Tuż przed końcem meczu swoją szansę mieli również piłkarze z Rudy Śląskiej-Kochłowic, ale nie potrafili pokonać Stańczyka w stuprocentowej sytuacji. Gdy kibice Przemszy powoli godzili się z myślą o podziale punktów, nasi piłkarze przeprowadzili jak się okazało ostatnią i skuteczną akcję. W 92 minucie w pole karne dośrodkował Marcin Marko, piłkę przyjął Rafał Majchrowski, ale na tyle niefortunnie i zarazem szczęśliwie, że ta wpadła wprost pod nogi Jakuba Machury, który skierował piłkę do bramki z niewielkiej odległości. Po lekko „przespanej” pierwszej i bardzo dobrej drugiej połowie, podopieczni trenera Woźnicy nie bez problemów odnieśli swoją szóstą wygraną w sezonie (6-1-0) i utrzymali fotel lidera katowickiej Ligi Okręgowej, gr. II.

Przemsza: Stańczyk – Kuc, Błaszczyk, Kaczmarek (50. Żak), Kroczek, Polak (67. Sobczak), Stefaniak (73. Marcińczyk), Marko, Majchrowski, Hajduk (83. Kurzaczek), Machura.

W przerwie meczu z Uranią nastąpiło szczególne wydarzenie. Kibice naszej drużyny podziękowali za całokształt byłemu kapitanowi Przemszy – Wojtkowi Szwierczyńskiemu, który przez 10 lat (2002-2012) godnie reprezentował barwy siewierskiego klubu. Popularny „Świergol” otrzymał od przedstawicieli kibiców pamiątkową statuetkę, mały upominek oraz koszulkę kibiców. DZIĘKUJEMY !!!