Piłkarze Przemszy Siewierz zremisowali wyjazdowe spotkanie z MKS-em Siemianowiczanka w Siemianowicach Śląskich 3-3 (0-2), mimo że prowadzili już 3-0 ! Po dobrej pierwszej połowie, w której na listę strzelców wpisali się Sebastian Komin ( 22 min.) oraz Kamil Szostek (41 min.) i wielu niewykorzystanych sytuacjach nic nie zapowiadało takiej odmiany zespołu, a na dodatek zaraz na początku drugiej odsłony na 3-0 podwyższył Paweł Hajduk (51 min.). Jednak gospodarze zdołali wyrównać wynik spotkania na 3-3 (gole w 56, 62 oraz w 79 min.), nasi piłkarze opadli z sił, a w końcówce meczu kotłowało się pod naszą bramką. Po raz kolejny „biało-czerwono-zieloni” nie potrafili dowieźć zwycięstwa do końca.

Spotkanie w siemianowickim Parku Pszczelnik lepiej rozpoczęli nasi zawodnicy. Przejęli całkowicie inicjatywę w meczu, a na rezultaty nie trzeba było długo czekać. W 22 minucie precyzyjnym strzałem z ok. szesnastego metra popisał się Sebastian Komin pokonując bramkarza MKS-u. W międzyczasie stuprocentowe sytuacje na podwyższenie wyniku mieli Pędzik, Szostek czy ponownie Komin – niestety nic nie wpadło. Pod koniec pierwszej połowy na indywidualną akcję zdecydował się Kamil Szostek i w dogodnej sytuacji pokonał bramkarza strzelając z ostrego kąta. Pierwsza odsłona spotkania to gra pod dyktando „biało-czerwono-zielonych” a siemianowiczanie niemalże nie wychodzili z własnej połowy. Początek drugiej to również mocne uderzenie siewierzan. Paweł Hajduk w 51′ dobijał strzał kolegi z drużyny w dość dużym zamieszaniu i dał prowadzenie 3-0. Po tej bramce i zmianie Dawida Colika (miał na koncie już jedną żółtą kartkę) nasi piłkarze zaczęli ustępować pola zawodnikom Siemianowiczanki. Niestety już w 56 minucie padł przypadkowy, kontaktowy gol dla gospodarzy – jeden z zawodników MKS-u uderzył na bramkę, a futbolówka niefortunnie odbiła się od Willa i zmyliła Matyjaszczyka. Sześć minut później było już tylko 2-3. Po błędzie w naszej obronie zawodnik z Siemianowic spokojnie zdobył drugiego gola dla miejscowych. Przemsza słabła w oczach (po raz kolejny odbija nam się czkawką słaba ławka rezerwowych i kontuzje), nasi piłkarze grali niemalże na stojąco, a zawodnicy MKS-u poczuli, że mogą te spotkanie jeszcze zremisować, a nawet wygrać. W 79 minucie wykonywali rzut rożny, a najwyżej do mocno bitej piłki wyskoczył napastnik „Ciaciany” i strzałem prosto w okienko pokonał naszego golkipera. Siemianowiczanka mogła jeszcze podwyższyć wynik spotkania, ale na nasze szczęście albo bronił Matyjaszczyk albo gospodarze mieli źle nastawione celowniki. Tak więc, można spokojnie powiedzieć, że zawodnicy Przemszy zremisowali wygrany mecz. Awans możemy wsadzić między bajki.

Przemsza: Matyjaszczyk – Marko, Will, Renner, Majchrowski, Szostek, Colik (54′ Zając), Tomczyk, Komin, Hajduk, Pędzik (60′ Machura).

W najciekawszym spotkaniu XXIV kolejki Warta Zawiercie pokonała czwarty Wawel Wirek aż 7-1! Drugi kandydat do awansu, Unia Ząbkowice, pokonała w Sosnowcu AKS 2-0. W meczu na dole tabeli Jastrząb uległ u siebie Śląskowi 1-3. Poza tym Pogoń zremisowała z Tęczą 2-2, Pionier takim samym stosunkiem podzielił się punktami z Unią Kosztowy, a Strażak uległ w Strzemieszycach Unii aż 1-5. W niedzielę Rozwój II pokonał 1-0 Górnik 09.