Piłkarze Przemszy zremisowali wyjazdowe spotkanie w Bytomiu-Miechowicach z Silesią 2-2 (1-2) mimo, że prowadzili już 2-0. Obie bramki dla LKS-u zdobył niezawodny Daniel Tukaj, który był wyróżniającym się zawodnikiem w naszym zespole. Po w miarę dobrej pierwszej połowie, w drugiej „biało-czerwono-zieloni” zagrali już słabo. W sobotnim meczu powtórzył się scenariusz z zeszłego sezonu kiedy to siewierzanie mimo prowadzenia nie potrafili dowieźć zwycięstwa do końca meczu.

Trener Lis zdecydował się ustawić w linii obronnej, przy absencji Adriana Willa, dwóch młodzieżowców – Zimończyka i Pająka, a w podstawowej jedenastce zabrakło m.in. Kuta i Szostka. Początek spotkania to przewaga naszych piłkarzy. Najlepszą szansę na gola w 18 minucie miał Daniel Tukaj, ale w znakomitej sytuacji, z kilku metrów, po podaniu Jędrowskiego, trafił wprost w golkipera miejscowych. W 27 minucie Przemsza wykonywała rzut wolny z ok. 20 m. Do piłki podszedł Tukaj i technicznym strzałem pokonał bramkarza Silesii. Jeszcze nie opadły emocje po pierwszym golu, a Przemsza prowadziła już 2-0. Ponownie Daniel Tukaj (29 min.), tym razem będąc w sytuacji sam na sam, pewnie pokonał golkipera Miechowic. Chwila rozluźnienia w naszej drużynie i w 33 minucie mieliśmy już tylko 1-2. Po stracie naszego pomocnika w środku pola, piłkarze Silesii podeszli pod nasze pole karne. Z lewej strony „wkręcili” naszego bocznego obrońcę i dośrodkowali w „jedenastkę”. Tam w ogromnym zamieszaniu do piłki doszedł gracz bytomian (Lewandowski) i pokonał Matyjaszczyka.

Druga odsłona meczu to już niestety słabsza gra „biało-czerwono-zielonych”. Groźnych akcji pod bramką gospodarzy można było zliczyć na palcach u jednej ręki. Słabo funkcjonowała druga linia. Kilkukrotnie próbowaliśmy strzelać z dystansu, ale piłka lądowała albo z dala od słupka albo wysoko nad poprzeczką. Niestety kolejna niefrasobliwość w naszej defensywie i w 78 minucie gospodarze doprowadzili do remisu po szybkiej kontrze. Oddali strzał, a futbolówka odbiła się od obydwu słupków. Nasi obrońcy i bramkarz próbowali jeszcze interweniować, ale Lewandowski wepchnął ją do siatki z niewielkiej odległości. Siewierzan już nie było stać na trzeciego gola, a gospodarze w przebiegu całego meczu oddali bodajże trzy lub cztery celne strzały na nasza bramkę, a mimo to zdobyli jeden punkt, a trzeba jasno powiedzieć – my dwa straciliśmy. Przy niekorzystnych dla nas wynikach (wygrała Tęcza i Warta) spadamy na 3. miejsce w tabeli.

Przemsza: Matyjaszczyk – Zimończyk (80 min. Setlak), Renner, Pająk, Tora, Majchrowski, Marko, Colik, Zając (66 min. Kut), Jędrowski (66 min. Hajduk), Tukaj.