Przemsza Siewierz pokonała na własnym stadionie TP Jastrząb Bielszowice 2-0 (1-0) w meczu 5. kolejki Klasy Okręgowej. Bramki dające zwycięstwo zdobyli Damian Pędzik (18 minuta) oraz z rzutu karnego (po faulu na Pędziku) Dawid Colik (85 minuta).

Sobotni mecz nie był wielkim widowiskiem piłkarskim, kolejny raz w naszej drużynie brakowało przysłowiowej „kropki nad i”. Goście natomiast, mimo iż zajmują ostatnią lokatę w tabeli, pokazali, że potrafią grać w piłkę, a mecz nie był dla siewierzan spacerkiem. Już na samym początku spotkania kontuzji doznał Piotr Piskuń – jego miejsce zajął Majchrowski. Pierwszą groźniejszą sytuację na zdobycie bramki nasza drużyna miała w 18 minucie i jak się okazało nasi piłkarze jej nie zmarnowali. Po wrzutce w pole karne najwyżej do główki wyskoczył Renner, który zgrał futbolówkę na piąty metr do Damiana Pędzika, a ten nie zmarnował sytuacji i strzałem z powietrza z ostrego kąta umieścił piłkę w siatce. Trzy minuty później Komin w dogodnej sytuacji, niemalże sam na sam z bramkarzem, trafił wprost w niego. W 24 minucie goście mieli okazję, ponieważ wykonywali rzut wolny, ale nasz bramkarz pewnie obronił strzał zawodnika przyjezdnych. W 29 minucie ponownie najlepiej w polu karnym rudzian odnalazł się Krzysztof Renner, ale futbolówka po jego strzale głową „tylko” otarła się o poprzeczkę. Dwie minuty później dwójkową akcję wyprowadzili Pędzik z Majchrowskim, ale ten drugi za mocno wypuścił sobie piłkę tuż przed polem karnym i z dobrze zapowiadającej się kontry nie wyszło nic. W 36′ strzał na bramkę oddał Komin, ale piłka minęła spojenie bramki Jastrzębia o dobry metr. Początek drugiej połowy podobnie jak pierwszej odsłony nieco niemrawy. Dopiero w 65 minucie to piłkarze Jastrzębia przeprowadzili groźną kontrę, ale na nasze szczęście na posterunku był Matyjaszczyk. Minutę potem wprowadzony Machura dograł pięknie do Zająca, ale jego strzał obronił golkiper Bielszowic. W 69 minucie z „szesnastki” ponownie strzelał Pędzik, ale trafił w ustawionego przed rudzkim bramkarzem Kubę Machurę. Pięć minut dalej, na strzał z ponad 30 metrów zdecydował się Colik – uderzył mocno i precyzyjnie, ale bramkarz Jastrzębia jakimś cudem wybronił uderzenie. W 80′ strzelał Machura, ale kolejny raz bramkarz gości wybronił. Rudzianie zagrozili bramce Przemszy trzy minuty później, ale mocny strzał zza pola karego również obronił nasz golkiper. W 85 minucie na solowy rajd prawą stroną w pole karne zdecydował się Pędzik i został sfaulowany przez jednego z obrońców Bielszowic, a arbiter główny wskazał na „wapno”. Do jedenastki podszedł Dawid Colik i pewnie podwyższył na 2-0. W 88 minucie znakomitą sytuację na gola zmarnowali Zając i Pędzik. Ten pierwszy po indywidualnej akcji, mając już tylko bramkarza przyjezdnych przed sobą oddał strzał lecz rudzki bramkarz zdołał go obronić, a piłkę po dobitce Damiana z linii bramkowej w ostatniej chwili wybił defenzor Jastrzębia. W ostatniej minucie spotkania honorowe trafienie mogli zaliczyć piłkarze z dzielnicy Rudy Śląskiej, wykonywali bowiem rzut wolny zza pola karnego. Zawodnik TP oddał piękny strzał nad naszym murem, ale jeszcze piękniejszą paradą popisał się Matyjaszczyk, który wyciągnął się i wybił piłkę zmierzającą wprost w „okienko” naszej bramki. Wynik już nie uległ zmianie i podopieczni trenera Lisa mogli cieszyć się z trzeciego zwycięstwa w tej rundzie. Siewierzanie zagrali w tym spotkaniu w nowych strojach ufundowanych przez sponsora – firmę PPUH „DOLOMIT” Kopalnia „Ząbkowice” S.A.

Przemsza: Matyjaszczyk – Płatek (57′ Machura), Will, Renner, Tora, Piskuń (13′ Majchrowski, 57′ Setlak), Marko, Colik, Zając, Komin, Pędzik

Skrót iTVSiewierz

W najciekawszym spotkaniu V kolejki Pogoń Imielin podzieliła się punktami z Wartą Zawiercie (remis 1-1). W pozostałych meczach: Unia Ząbkowice pokonała 3-2 Górnika w Mysłowicach, Tęcza wygrała z rezerwami Rozwoju 2-1, a AKS Niwka wywiozła cenny punkt z trudnego terenu jakim są Kosztowy (remis 1-1). Pierwsze zwycięstwo odnotował Strażak Mierzęcice, który pokonał beniaminka ze Świętochłowic na jego terenie 1-0, Pionier ograł takim samym stosunkiem Siemianowiczankę, a Wawel rozprawił się ze strzemieszycką Unią aż 5-1. W tabeli dalej prowadzi Unia Ząbkowice (13 pkt) przed Wawelem (13 pkt) i Pogonią oraz Wartą (obie po 11 pkt). „Biało-czerwono-zieloni” po sobotnim zwycięstwie dalej pozostają na 6. miejscu w tabeli (10 pkt).