Przemsza Siewierz pokonała Ruch Radzionków 2-1 (2-1) w meczu X kolejki IV ligi. To siewierzanie jako pierwsi zdobyli gola w 10 minucie po zamieszaniu pod bramką Ruchu, a dokladniej Kacper Zawadzki. Goście dość szybko wyrównali (18 min.), ale Przemszę na prowadzenie w 32 minucie ponownie wyprowadził Zawadzki, po sporym błędzie golkipera „żółto-czarnych”, co później kazało się być zwycięską bramką. Piłkarze Przemszy zagrali jedno z lepszych spotkań w tym sezonie – zagrali z determinacją i wiarą w zwycięstwo od pierwszej do ostatniej minuty. Gości w Siewierzu wspierało ok. 50 fanów z Radzionkowa.

W 4 minucie spotkania sygnał do ataku dał Wawrzyńczok, który próbował pokonać golkipera „Cidrów” bezpośrednio z rzutu wolnego lecz bez skutku bramkowego. Jak się później miało okazać to stałe fragmenty były główną siłą podopiecznych trenera Łukasika w meczu z wyżej notowanym przeciwnikiem. W 10 minucie właśnie po rzucie rożnym dla „Biało-czerwono-zielonych” padła pierwsza bramka. W dość dużym zamieszaniu w „piątce” gości przy dość biernej postawie obrońców i błędzie bramkarza Ruchu ostatni futbolówkę dotknął Kacper Zawadzki trafiając do siatki. Niestety przyjezdni wyrównali w 18 minucie. Akcję lewą stroną wykończył Bąk, który mocno, po ziemi i zza pola karnego pokonał Boreckiego, który przy tym strzale nie maił za wiele szans. W 23 min., po kornerze, z ostrego kąta uderzał Niesyto, ale futbolówka przeleciała nad poprzeczką. W 28′, po ładnej akcji całej drużyny, bramkarza „Cidrów” próbował pokonać Wawrzyńczok lecz niewiele się mylił. W 32 minucie padła druga bramka dla podopiecznych trenera Łukasika. Po wstrzeleniu piłki w szesnastkę gości golkiper z Radzionkowa popełnił spory błąd, nie łapiąc futbolówki. Szansę skrzętnie wykorzystał Tukaj, który od razu dograł do Zawadzkiego, a ten z kilku metrów, między interweniującymi obrońcami, zdobył swojego 4 gola w sezonie. Przy tej sytuacji piłka całym obwodem przekroczyła linię bramkową. W ostatniej minucie pierwszej połowy bramkarza Ruchu próbował zaskoczyć Ból po indywidualnej akcji, ale mylił się niewiele. Goście mieli również dogodną sytuację, na nasze szczęście po uderzeniu zawodnika przyjezdnych i rykoszecie futbolówka przeleciała obok naszego słupka.

Początek drugiej odsłony to kilka szybkich ataków gości i akcja Fredyka w 50 minucie gdzie zakręcił obrońcami „żółto-czarnych”, ale uderzył za słabo i wprost w bramkarza. Dwie minuty dalej radzionkowianie powinni cieszyć się z bramki i remisu. Po nieporozumieniu naszych zawodników w środku pola, napastnik Ruchu wyszedł na czystą pozycję, sam na sam z Boreckim. Nasz młody bramkarz jednak wykazał się sporymi umiejętnościami i wybronił tę przysłowiową „setkę”! W 55 min. bezpośrednio z „kornera” w słupek trafił Rafał Wawrzyńczok. Kolejne minuty spotkania to wyrównana gra obu ekip w środku pola. Radzionkowianie nie mieli za bardzo pomysłu na przejście naszej defensywy i bramkarza, a przypomnijmy, że nasza linia obrony w meczu była w dość eksperymentalnym składzie (Tora, Setlak, Świerczyński kontuzje, Sawicki pauza za kartki). W 80 minucie dość groźnie zaatakowali piłkarze Ruchu – po uderzeniu futbolówka przeleciała niewiele nad poprzeczką. Ostatnie minuty meczu były bardzo nerwowe – „Cidry” za wszelką cenę chciały wywieźć z Siewierza chociażby punkt. W końcówce „zamknęli” Przemszę na jej połowie, ale nie dało to im żadnego rezultatu. Po 5 minutach doliczonego czasu arbiter zakończył spotkanie. Po raz drugi w historii gier w 4 lidze Przemsza wygrywa z Radzionkowem na własnym stadionie.

Przemsza: Borecki – Niesyto, Fredyk, Tokarz, Pająk (90′ Drapała), Wawrzyńczok, Tutaj, Czerwiński (85′ Krawczyk), Zawadzki, Ból, Tukaj.

Skrót meczu od RR-TV