Piłkarze Przemszy Siewierz wygrali niedzielne, wyjazdowe spotkanie z Tęczą Błędów 2-1 (2-1) w ramach XXV kolejki Klasy Okręgowej. Kibice obu drużyn zobaczyli ładne spotkanie, którego wynik został ustalony już w pierwszej połowie. Najpierw do bramki Przemszy trafił Progress Musepa (28 min.) lecz chwilę potem wyrównał Kamil Szostek (35 min.), a na prowadzenie podopiecznych trenera Lisa jeszcze przed przerwą wyprowadził Michał Kysiak (43 min.), który zaliczył premierowe trafienie dla „biało-czerwono-zielonych”. Siewierzanie kończyli spotkanie w „dziesiątkę” ponieważ w 65 minucie czerwoną kartką za niesportowe zachowanie został ukarany Szostek.

Spotkanie w Błędowie lepiej mogli zacząć nasi zawodnicy ponieważ po szybkiej kontrze Michał Kysiak próbował przelobować wychodzącego z bramki golkipera Tęczy jednak futbolówka minęła słupek gospodarzy. Błędowianie również mogli zdobyć gola, ale po świetnym uderzeniu piłka odbiła się od poprzeczki bramki pilnowanej przez Matyjaszczyka. Tęcza jednak dopięła swego w 28 minucie gdy Jakub Stefański sprytnie przepuścił piłkę między naszymi obrońcami do wychodzącego na dobrą pozycję Progressa Musepy, a ten w sytuacji „oko w oko” z Matyjaszczykiem nie dał mu szans otwierając wynik spotkania. Zawodnicy z dzielnicy Dąbrowy nie cieszyli się jednak zbyt długo z prowadzenia. W 35 minucie piękną piłkę za plecy obrońców do wychodzącego Kamila Szostka dograł Łukasz Tomczyk, a Kamil pewnie umieścił ją w siatce obok interweniującego bramkarza. Końcówka spotkania należała jednak do Przemszy. Podobną akcję przeprowadzili tym razem Tomczyk z Kysiakiem, ten pierwszy podobnie jak wcześniej dograł prostopadle za linię defensywy błędowskiego LKS-u, a Michał w sytuacji sam na sam tym razem się nie pomylił wyprowadzając siewierski LKS na prowadzenie. Dla młodego napastnika był to pierwszy gol od czasu przejścia z sosnowieckiego AKS-u. W drugiej części spotkania Michał miał jeszcze jedną, bardzo dobrą sytuację sam na sam, ale jego strzał z ok. 10 metrów ponownie minął słupek bramki miejscowych. W 65 minucie za „wybitnie niesportowe zachowanie” czerwonym kartonikiem został ukarany Kamil Szostek (pozostawiamy bez komentarza) osłabiając drużynę. Na szczęście „biało-czerwono-zieloni” dzielnie się bronili przed atakami Błędowian, którzy do końca spotkania przejęli inicjatywę na murawie. Trener Lis dobrze jednak ustawił zespół na ostatnie ponad dwadzieścia minut i nie powtórzyła się sytuacja z ostatnich spotkań, gdzie to siewierzanie opadali z sił i tracili bramki w końcówkach. Tęcza starała się doprowadzić do remisu, a miała ku temu kilka groźnych sytuacji. Przemsza też miała pod koniec niezłą okazję, ale po dobrym uderzeniu Machury piłkę zmierzającą w światło bramki wybił obrońca gospodarzy. Siewierzanie jednak dowieźli prowadzenie zgarniając komplet punktów na trudnym terenie. Po tym spotkaniu szkoleniowiec Tęczy zrezygnował z funkcji, ale nie z powodu porażki, a z powodów osobistych. Gratulacje dla drużyny i trenera za ważne trzy punkty, za determinację i grę do końca mimo osłabienia.

Przemsza: Matyjaszczyk – Marko (80′ Tora), Will, Renner, Majchrowski, Szostek, Colik, Tomczyk, Komin, Kysiak (60′ Pędzik), Zając (89′ Machura).

Na pięć kolejek przed końcem rozgrywek na pierwszym miejscu umocniła się Unia Ząbkowice, która pewnie pokonała rezerwy Rozwoju 4-0 i przy nieoczekiwanym remisie Warty w Świętochłowicach 2-2 powiększyła przewagę nad zawiercianami już do 5 punktów. Trzecia Przemsza traci do lidera aż 11 pkt, do wicelidera 6 pkt, a jednym punktem wyprzedza Wawel Wirek, który wygrał 3-2 z Pionierem, a sąsiedzi z tabeli czyli Unia Kosztowy i Pogoń Imielin podzieliły się punktami po bezbramkowym meczu. Strzemieszycka Unia zremisowała 1-1 z Siemianowiczanką, Górnik 09 pewnie pokonał outsidera z Bielszowic 3-0, a Strażak skromnie wygrał z niweckim AKS-em 1-0.