Nareszcie zwycięstwo! Przemsza Siewierz pokonała Przyszłość w Ciochowicach 4-0 (2-0) w ramach XII kolejki IV ligi. Trzy bramki dla siewierskiego LKS-u zdobył Daniel Tukaj, a jedno trafienie dołożył Rafał Majchrowski. Siewierzanie kontrolowali spotkanie z outsiderem od początku do końca, wynik spotkania mógł być nieco wyższy gdyby tylko podopieczni trenera Łukasika wykorzystali wszystkie swoje sytuacje. Pod koniec spotkania Rafał Wawrzyńczok nie wykorzystał rzutu karnego. Z powodu licznych kontuzji i „kartek”, kadra naszego zespołu liczyła czternastu zawodników, w tym trzech bramkarzy.

Pierwsze minuty sobotniego spotkania to przewaga naszej drużyny, ale bez klarownych sytuacji na zdobycie bramki. Gospodarze jedynie kilkukrotnie skontrowali, ale ich ataki kończyły się na naszej obronie w okolicach szesnastego metra. Pierwszy na listę strzelców mógł wpisać się Michalski (który powrócił po kontuzji), ale w dogodnej sytuacji, po dobrym podaniu Szostka, z metra przeniósł piłkę nad poprzeczką. Dwie minuty później ten sam zawodnik oddał strzał głową, po wrzutce Pająka, ale golkiper miejscowych wyłapał futbolówkę. W 27 minucie było już jednak 1-0 dla Przemszy, bowiem gola z bliska zdobył Daniel Tukaj (asysta Szostek). W 37′ ładną, dwujkową akcję przeprowadzili Michalski i Majchrowski, ale obrońcy Ciochowic zastopowali ją w polu karnym. W 43 minucie Majchrowski w dobrej sytuacji trafił w golkipera Przyszłości, ale na miejscu był „Tuki” i dobił futbolówkę, zdobywając drugą bramkę dla siewierskiego LKS-u. Na przerwę „bialo-czerwono-zieloni” schodzili więc z dwubramkową przewagą.

Już na początku drugiej odsłony (49 min.) siewierzanie zdobyli trzeciego gola – Majchrowski wymanewrował obronę Przyszłości i dograł do Tukaja, który wpakował futbolówkę tuż pod poprzeczkę kompletując hat-tricka. Przemsza całkowicie kontrolowała drugą połowę, atakowaliśmy, ale często brakowało wykończenia. W 65 min. Szostek uderzył z dystansu, ale piłka trafiła w poprzeczkę, a chwilę później ciochowiczanie groźnie skontrowali lecz na miejscu był Matyjaszczyk. Pięć minut po tej kontrze w sytuacji sam na sam znalazł się piłkarz miejscowych, ale ponownie dobrze spisał się nasz golkiper. W 87 minucie arbiter główny podyktował rzut karny dla naszego zespołu. Do „jedenastki” podszedł nasz egzekutor stałych fragmentów czyli Wawrzyńczok, ale bramki nie zdobył! Intencje strzelca wyczuł bramkarz Przyszłości i wybronił karnego. W ostatniej akcji meczu (90+2′) siewierzanie zdobyli jeszcze czwartego gola, a dokładnie Majchrowski, który dobił strzał Tukaja. Tuż po tej bramce arbiter zakończył mecz. Siewierzanie odnieśli czwarte zwycięstwo w sezonie, pierwsze pod wodzą trenera Łukasika i zakończyli fatalną passę meczów bez punktu. Zwycięstwo w Ciochowicach było formalnością.

Przemsza: Matyjaszczyk – Pająk, Will, Tora, Setlak, Molek, Wawrzyńczok, Szostek, Majchrowski, Michalski (65′ Kut), Tukaj.