Przemsza Siewierz pokonała na Stadionie 1000-lecia Państwa Polskiego w Zawierciu wicelidera grupy pierwszej, czyli Wartę, 2-1  (1-1) w meczu XVI kolejki IV ligi. Siewierzanie jako pierwsi stracili gola (A. Marek, 20 min.), ale tuż przed przerwą wyrównał Maciej Niesyto (45+2′). W 60 minucie meczu boisko musiał opuścić Fredyk za drugą żółtą kartkę i ostatnie ponad pół godziny Przemsza musiała grać w osłabieniu. Nie zraziło to jednak podopiecznych trenera Łukasika i w 81 minucie niezawodny Daniel Tukaj zdobył zwycięską bramkę. Same „derby” nie były porywającym widowiskiem, ale nie brakowało w nich dramaturgi.

Pierwsze minuty spotkania to wyrównana gra obu zespołów. Niestety im dalej tym Warta co raz częściej gościła na naszej połowie. Kilkukrotnie po naszych błędach w obronie zakotłowało się w naszej szesnastce – na szczęście bez efektu bramkowego dla miejscowych. Niestety w 20 minucie gry zawiercianie objęli prowadzenie. Bardzo mocne i dokładne dośrodkowanie z rzutu rożnego i Adrian Marek, który zamykał akcję, „wepchnął” futbolówkę do naszej bramki. Trzy minuty dalej ponownie po kornerze dla Klubu Piłkarskiego mieliśmy dużo szczęścia, że piłka nie wpadła do bramki LKS-u. Dopiero w ostatnich pięciu minutach pierwszej odsłony siewierzanie wzięli się za atak. Nasi zawodnicy podkręcili tempo i nie schodzili z połowy przeciwnika. Najpierw Majchrowski próbował lobować golkipera Warty, ale ten przeniósł piłkę nad poprzeczką, a chwilę potem, po dośrodkowaniu Tokarza z rzutu rożnego, z futbolówką minimalnie minął się Tukaj. W drugiej doliczonej minucie Przemsza jednak wyrównała, a gola „do szatni” zdobył Maciek Niesyto. Błąd w wybiciu popełnili obrońcy z Zawiercia, futbolówka trafiła pod nogi Niesyty, a ten mocno z ostrego kąta i kilku metrów huknął mocno pokonując Tomanka.

W drugą połowę meczu podopieczni trenera Łukasika weszli bardziej zmotywowani i uskrzydleni wyrównującą bramką. „Warciarze” nie mieli już tyle miejsca na rozegranie. Pierwsze minuty to wymiana ciosów z obu stron, w większości po kontratakach. W 60 minucie czerwony kartonik, za drugi żółty, obejrzał Kamil Fredyk i „Biało-czerwono-zieloni” musieli sobie radzić w dziesięciu. Trudno jednak było to zauważyć bowiem LKS grał mądrze, a zawiercianie nie mieli pomysłu na sforsowanie naszej defensywy W 67 min. mogliśmy się już cieszyć z gola, ale mocnego dośrodkowania Tokarza nikt nie zamknął. W 81 minucie nadszedł punkt kulminacyjny tego spotkania. Daniel Tukaj „zakręcił” obrońcami w szesnastce Warty i mając jednego z nich „na plecach” obrócił się uderzając soczyście, z ostrego kąta, pokonując Tomanka! Niesamowity strzał. Warta próbowała jeszcze zdobyć wyrównującego gola, nie była w stanie już zaskoczyć naszego zespołu, a LKS umiejętnie bronił wyniku dowożąc go do końca spotkania. Po tym zwycięstwie Przemsza awansowała na 9. miejsce w tabeli. Za tydzień ostatnie spotkanie tej rundy i tego roku. W Siewierzu podejmiemy KS Panki (sobota, godz. 13.00).

P.S. Warta Zawiercie nie wygrała z Przemszą Siewierz od 2011 roku !

Przemsza: Borecki – Fredyk, Niesyto, Tokarz, Sawicki (77′ Pająk), Czerwiński (66′ Setlak), Drapała, Tutaj, Majchrowski, Ból, Tukaj (90′ Zawadzki)