Przemsza Siewierz zremisowała 2-2 (0-1) w najciekawszym meczu XIX kolejki katowickiej okręgówki z drużyną Warty Zawiercie, mimo, że przegrywała już 0-2. Obydwa gole dla naszego zespołu zdobył Marcin Marko z rzutów karnych.

Pełen komplet widzów na stadionie, fani przyjezdnych w dużej ilości, policja, ochrona i głośny doping siewierskich i zawierciańskich kibiców – hit kolejki zapowiadał się więc wyśmienicie. Trzeba jednak przyznać, że nasi piłkarze „przespali” pierwsze 45 minut i było ono w ich wykonaniu jedne z gorszych tej wiosny. Ani Paweł Hajduk, ani Michał Jędrowski swoimi strzałami praktycznie nie zagrozili bramce strzeżonej przez Cogla. Warta natomiast atakowała i w 17 minucie zdobyła gola. Bramkę dla KP zdobył Mariusz Dobrowolski, który ograł jednego z naszych obrońców i precyzyjnym strzałem z lewej nogi, po ziemi, tuż przy słupku, pokonał Stańczyka. Ten sam zawodnik mógł podwyższyć rezultat, ale w sytuacji „sam na sam” lepszy okazał się nasz golkiper. Zawiercianie do szatni schodzili więc z zasłużonym, jednobramkowym prowadzeniem. W drugiej połowie zobaczyliśmy jednak już całkiem inną Przemszę. Biało-czerwono-zieloni już od pierwszych minut parli na bramkę gości. W 49 minucie, do rzutu wolnego podszedł Rafał Lis, ale po raz kolejny tej wiosny piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę. Siewierzanie kontrolowali sytuację na boisku, a „warciarze” groźnie kontrowali, m.in. akcja Radosza, ale nie przełożyło się to na zdobycz bramkową dla żadnej z ekip. Gdy bramka dla Przemszy „wisiała w powietrzu” w 61 minucie faulowany w naszym polu karnym zostaje zawodnik gości lecz sędzia główny spotkania nie widzi przewinienia, ale mimo to wskazuje na jedenastkę dopiero po decyzji sędziego liniowego. Karnego pewnie wykorzystał Karpiński i zamiast 1-1 zrobiło się 0-2. Po trzech minutach mamy jednak kolejną jedenastkę, ale po drugiej stronie boiska. W szesnastce gości sfaulowany został Zając, a karnego w 65 minucie wykorzystał Marcin Marko, ale dopiero po dobitce ponieważ Cogiel wybronił pierwszy strzał. Przemsza mogła wyrównać już kilka minut potem, ale strzał głową Zająca świetnie obronił golkiper gości. W 84 minucie, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Damiana Kroczka, w polu karnym faulowany zdaniem sędziego został Krzysztof Renner i mimo protestów piłkarzy z Zawiercia, pan Górecki wskazuje na wapno. Tego dość kontrowersyjnego karnego wykorzystuje ponownie Marcin Marko i na pięć minut przed końcem meczu daje naszej drużynie remis, a kibicom wielką radość. Wynik już nie uległ zmianie do końca meczu i tak w hicie pełnym emocji obie drużyny podzieliły się punktami.

Dość dużą niespodzianką w pozostałych meczach 19. kolejki jest porażka lidera z Grodźca z „młodą” Niwką 3-1. Natomiast Podlesianka pokonała Unię Strzemieszyce 1-0 i przy remisie Warty w Siewierzu wskoczyła na fotel wicelidera. W tabeli dalej prowadzi RKS (47 pkt), a tuż za nim są ekipy z Podlesia (46 pkt) i Zawiercia (46 pkt). Czwarta Przemsza traci do lidera 5 oczek. Pozostałe wyniki: Orzeł Biały Brzeziny 3-4 Urania Ruda Śl., Łagiewniki 2-2 Wawel Wirek, Kolejarz Katowice 0-4 Strażak Mierzęcice, Siemianowiczanka 2-1 Rymer Rybnik, Jastrząb Bielszowice 2-2 Ciężkowianka

Relacja iTVSiewierz

Przemsza zagrała w składzie: Stańczyk – Renner, Lis, Kurzaczek (Polak), Kroczek, Buda, Marko, Colik, Majchrowski, Jędrowski (Zając), Hajduk (Stefański)