Przemsza Siewierz zremisowała bezbramkowo na wyjeździe ze Slavią Ruda Śląska w meczu 1. kolejki IV ligi. Mecz był bardzo wyrównany, a obie strony stworzyły sobie po kilka dogodnych lecz niewykorzystanych okazji. Przez ostatnie kilkanaście minut siewierzanie grali w przewadze jednego zawodnika po czerwonej kartce dla gracza z Rudy.

Pierwsze minuty spotkania dla piłkarzy Przemszy były niezbyt udane. Już w 9 min. spotkania goście trafili z rzutu wolnego w spojenie naszej bramki bronionej przez debiutanta Boreckiego. Kilka minut dalej piłkarz Slavii zdecydował się na strzał zza szesnastki i trafił w … słupek – tu mieliśmy dużo szczęścia. Po dominacji w pierwszych minutach dla gospodarzy, Przemsza zaczynała dochodzić do głosu – w 23 minucie bliski zdobycia bramki był Wawrzyńczok, ale jego strzał zza 25 m nad poprzeczkę dobrze wybił golkiper miejscowych. W 26 min. z rogu pola karnego próbował Czerwiński, ale na prawdę niewiele się mylił. Jednak najlepszą okazję w tej części gry na zdobycie bramki miał nasz najlepszy snajper  – Tukaj – w 34 minucie po dośrodkowaniu w pole karne z ok. 3 m trafił wprost w bramkarza Slavii.

Na drugą połowę piłkarze LKS-u wyszli nieco bardziej odważni lecz jednak bardzo szczelna obrona Slavii nie pozwalała na dużo. Do 78 minuty było to tzw. „bicie głową w mur”. We wspomnianej 78 minucie gracz rudzkiej drużyny „skosił” Fredyka i arbiter główny pokazał bezpośrednio czerwony kartonik. Po tym faulu, bezpośrednio z „wolnego” uderzał Tokarz, ale kolejny raz dobrą interwencją popisał się bramkarz KS-u. Od tego czasu Przemsza przejęła inicjatywę w grze i albo brakowało zdecydowania, albo przysłowiowej „kropki nad i”. Mecz jednak zakończył się podziałem punktów, który Przemsza przy odrobinie szczęścia mogła wygrać, ale równie (po pierwszych minutach) dobrze przegrać. Bezbramkowy remis jest chyba jednak najbardziej sprawiedliwy.

PRZEMSZA: Borecki – Pająk (79′ Setlak), Świerczyński, Tokarz, Sawicki, Ból, Drapała, Wawrzyńczok, Czerwiński’ (46′ Majchrowski), Fredyk, Tukaj (71′ Zawadzki)