W minioną sobotę Przemsza Siewierz meczem z Górnikiem w Mysłowicach-Wesołej zakończyła swój pierwszy, historyczny sezon w śląskiej IV lidze gr. 1. Sezon, w którym jako beniaminek zaprezentowaliśmy się (patrząc już po rozgrywkach) raczej pozytywnie, gdzie w połowie rundy jesiennej nastąpiła zmiana trenera i gdzie fenomenalną grą w końcówce pozostawiliśmy IV ligę w Siewierzu! Zakończony 8. miejscem przechodzi jako najlepszy wynik w historii Klubu, który obchodzić będzie w tym roku 70-lecie.  Był to też sezon, w którym „dzięki” działaczom ZPN-u w sumie do tej pory nie wiemy o ilości zdegradowanych drużyn bowiem chyba oni sami tej liczby nie potrafią wskazać!

Sezon rozpoczęliśmy wyjazdowym meczem z tarnogórskim Gwarkiem i przegraliśmy (1-2) z jak się później okazało mistrzem naszej grupy. Następnie przyszła wspaniała seria trzech zwycięskich meczów z rzędu 4-1 z Polonią, 1-0 ze Slavią i 2-1 z Zielonymi, z tymże ten ostatni wygrany w ostatnich sekundach meczu. Przez moment byliśmy sklasyfikowani nawet na 4. miejscu w tabeli! Niestety dalej „coś pękło” i po meczu ze wzmocnionymi rezerwami katowickiego GKS-u (porażka 2-5) nastała dłuuuga seria niepowodzeń. Kolejne przegrane z Sarmacją (0-3), z Concordią (1-2) i Myszkowem (0-3) spowodowały, że po kilku latach pracy z siewierskim LKS-em swoją trenerską przygodę zakończył Rafał Lis, który podał się do dymisji. Drużynę (będącą w rozsypce fizycznej, ale przede wszystkim psychicznej) przejął Damian Łukasik, który całe życie związany był z chorzowskim Ruchem. Niestety nie od razu „zaskoczyło” w zespole i Przemsza przegrała trzy kolejne spotkania (3-4 z Rakowem II, 1-3 z Górnikiem Piaski i aż 0-4 z ząbkowicką Unią-najgorszy mecz w sezonie). Małe przełamanie nastąpiło po wygranej 4-0 z outsiderem w Ciochowicach, a następnie przyszedł dobry lecz remisowy 1-1 mecz z faworyzowanym, grodzieckim RKS-em. Ostatni wyjazd 2015 roku przegraliśmy z wiceliderem czyli Ruchem Radzionków 0-2, ale nieco optymizmu w serca kibiców wlał ostatni mecz rundy, gdzie po jednostronnym pojedynku rozgromiliśmy Górników z Wesołej (6-0). Po rozegranych piętnastu kolejkach sytuacja Przemszy wyglądała beznadziejnie – dopiero 14. miejsce w lidze, tylko 16 punktów na koncie (bilans 5 zwycięstw, 1 remis i 9 porażek, bramki 26-31). Na szczęście strata do ekip przed nami nie była duża (ledwie 5 oczek do ósmego miejsca) co nieco dodawało optymizmu.

page1

W zimie 2016 doszło do rozpadu Unii Ząbkowice, na którym „skorzystała” nasza drużyna, do której trafiło aż pięciu jej zawodników (jak się potem miało okazać bardzo udane transfery). Początek rundy wiosennej podobnie jak jesiennej rozpoczęliśmy od zasłużonej porażki z liderem Gwarkiem (0-2), a potem przyszedł remis w Poraju (1-1). Niestety po meczu z rudzką Slavią, gdzie przegraliśmy 0-2 po obu bramkach w doliczonym czasie wielu już skreśliło drużynę trenera Łukasika. Następny mecz, mecz prawdy w Żarkach, który wygraliśmy po walce 3-2, „dał kopa” naszym piłkarzom, a było to pierwsze zwycięstwo w 2016 roku. Kolejne spotkanie i kolejna dramaturgia – zwyciężyliśmy w „dziesiątkę” drugi GKS po golu z karnego i po obronionym rzucie karnym przez naszego golkipera. Pech jednak na chwilkę wrócił do siewierzan bowiem przegraliśmy z Sarmacją 1-2 mimo, że do 87 minuty prowadziliśmy (jak się później okazało tego 24 kwietnia była to ostatnia porażka LKS-u w lidze!). Mecz z Concordią był kolejną huśtawką nerwów dla kibiców – zwyciężyliśmy 1-0, ale równie dobrze mogliśmy przegrać. W majówkę zobaczyliśmy chyba jeden z lepszych meczów „Biało-czerwono-zielonych” bowiem po emocjonującym meczu rozbiliśmy faworyta (wtedy na 4. miejscu) z Myszkowa aż 6-2, gdzie pierwsze skrzypce zagrał nasz supersnajper Tukaj. W Częstochowie bezbramkowo zremisowaliśmy z rezerwami Rakowa, ale w kolejnym tzw. „meczu o 6 punktów” zgarnęliśmy komplet po wygranej (1-0) z Piaskami, sąsiadem z tabeli, w której to nasza sytuacja poprawiała się z kolejki na kolejkę. Potem „darmowe” punkty za walkower z Unią i jednostronne widowisko z Przyszłością wygrany aż 6-1. Pod koniec maja sezon wkroczył w decydującą fazę, a na siewierzan czekały jeszcze dwie mocne ekipy i od tych spotkań duża zależało. Sprawiliśmy jednak dość dużą niespodziankę w Grodźcu, gdzie ograliśmy (3-0) trzecią ekipę w tabeli i tydzień później w Siewierzu gdzie po pięknym meczu zwyciężyliśmy 3-2 z wiceliderem – Ruchem Radzionków. Po tych spotkaniach Przemsza wskoczyła do pierwszej ósemki i punkt w ostatnim meczu z Wesołą (2-2) pozwolił tę pozycję utrzymać na koniec sezonu, który zakończyliśmy serią dziewięciu spotkań bez porażki ! (podobna seria jedynie Sarmacja i Gwarek).

page2

To co na początku rundy było „mission impossible” stało się faktem. Podopieczni trenera Łukasika wiosną grali ładną dla oka piłkę, ale przede wszystkim skuteczną do czego ogromnie przyczyniła się również skuteczność Daniela Tukaja, który w całym sezonie pokonywał bramkarzy innych drużyn 17 razy. Równie dobrze grała nasza defensywa – w pięciu meczach „wiosny” obrońcy i bramkarze zachowali czyste konto, a stracili jedynie 16 goli. Nie będziemy tutaj wyróżniać pojedynczych piłkarzy, każdy wiele wniósł do zespołu – na wielkie brawa zasługuje cały TEAM. Dużo do obrazu gry naszej drużyny natomiast wniosły zimowe transfery przede wszystkim te z klubu z Ząbkowic. Zespół gdy grał „z nożem na gardle” i musiał wygrać, to wygrywał np. pojedynki z Zielonymi, Piaskami, GKS II czy Concordią, a w spotkaniach z faworytami pokazał, że ma potencjał na wyższe miejsce w lidze. „Wiosna” w wykonaniu „Biało-czerwono-zielonych” to aż 30 punktów na koncie – 9 zwycięstw, 3 remisy i tylko 3 porażki; w bramkach 31-16. W tabeli rundy rewanżowej zajęliśmy miejsce tuż za podium!

Kilka statystyk zakończonego sezonu:

– bilans meczów: 14 zwycięstw (47%), 4 remisy (13%), 12 porażek (40%)
– braki: 57 strzelonych do 47 straconych (jesień: 26 – 31, wiosna: 31-16)
– mecze DOM bilans 9-1-5, mecze WYJAZD bilans 5-3-7,
– w meczach u siebie 28 pkt (9. miejsce), w wyjazdowych 18 pkt (8. miejsce)
– jeśli chodzi o ostatnie 5 spotkań to jesteśmy najlepsi
– najlepszy strzelec Daniel Tukaj – 17 bramek (5-te miejsce w klasyfikacji strzelców ligi), dalej Rafał Wawrzyńczok – 10, Rafał Majchrowski – 5.
– średnia goli zdobytych na mecz: 1,90 do straconych: 1,57, (u siebie: 2,27 – 1,53, wyjazd: 1,53 – 1,60)
– 6 czerwonych kartek (Niesyto x 2, Szostek, Will, Świerczyński, Tora)
– najwięcej spotkań: Majchrowski (28), Tukaj (27), Wawrzyńczok (26)
– najczęściej kartkowani: Niesyto, Świerczyński, Molek, Rumiński, Tora, Pająk, Skrzypek, Tukaj
– nasi bramkarze zachowali czyste konto w ośmiu spotkaniach (bez walkowera)
– w 6 spotkaniach nie zdobyliśmy ani jednej bramki
– najwyższe zwycięstwa: 6-0 z Górnikiem Wesoła, 6-1 z Przyszłością i 6-2 z MKS Myszków
– największe porażki 0-4 z Unią Ząbkowice i 2-5 z GKS II
– najdłuższa seria bez porażki 9 spotkań (od XXII do XXX kolejki), najdłuższa seria zwycięstw to 5 meczów, najdłuższa seria porażek i zarazem najdłuższa seria bez zwycięstwa – 7 spotkań (od V do XI kolejki)
– frekwencja na meczach na własnym obiekcie to średnio ok. 240 kibiców na mecz – top 3 ligi !
– najszybciej strzelone bramki: Colik 1 minuta w meczu z Ruchem Radzionków, Tukaj 3 minuta w meczu z Górnikiem Wesoła
– poniższa tabela przedstawia, w których okresach meczu i ile strzelaliśmy bramek (na zielono) i ich traciliśmy (na czerwono)
czas bramek tbl

Wkrótce przedstawimy podsumowanie trenera Damiana Łukasika.