Piłkarze Przemszy Siewierz zremisowali w Dąbrowie Górniczej z miejscowym Zagłębiakiem 1-1 (0-1) w ramach zaległej, XVIII kolejki Klasy Okręgowej. Wynik spotkania, strzałem bezpośrednio z rzutu rożnego, otworzył Łukasz Kut (13 min.). Niestety gospodarze zdołali wyrównać kilka minut przed zakończeniem spotkania (82 min.). Siewierzanie w całym meczu nie wykorzystali kilku dogodnych sytuacji.

Karty we wtorkowym meczu rozdawał silny wiatr, który raz jednym pomagał, raz drugim przeszkadzał. Przemsza w pierwszej połowie grała „z wiatrem” co jak się później okazało było wielkim atutem. Na początku meczu to zawodnicy z Dąbrowy rzucili się mocno do ataku i stosowali pressing. Na szczęście w pierwszych kilkunastu minutach nic ciekawego pod bramką Matyjaszczyka (Wolan kontuzja) się nie wydarzyło. W 13 minucie spotkania siewierzanie wykorzystywali rzut rożny z prawej strony. Do kornera podszedł Łukasz Kut i mocnym strzałem lewą nogą „wkręcił” futbolówkę pod porzeczkę – ta przelobowała bramkarza i zatrzepotała w bocznej siatce bramki Zagłębiaka. Duży udział w tej bramce miał wspomniany wiatr. W 23 minucie miejscowi wykonywali rzut wolny zza szesnastki, ale na miejscu był Matyjaszczyk. Trzy minuty potem padła kolejna bramka dla podopiecznych trenera Lisa, ale niestety sędzia główny nie uznał gola, ponieważ padła ona bezpośrednio po wyrzucie naszego zawodnika z autu, a po drodze nikt futbolówki nie dotknął. W tym przypadku to również wiatr pomógł piłce „pofrunąć” tak daleko. Następnie swoich sił próbował Tukaj i Tyc, ale ten pierwszy nie trafił w bramkę, a strzał drugiego na rzut rożny wybił golkiper. Piłkarze Zagłębiaka próbowali strzałów z dystansu, ale złe celowniki plus aura im nie pomagały. W ostatniej minucie pierwszej odsłony piękną kontrę prawą stroną przeprowadził Tukaj, który idealnie dograł w pole karne wbiegającemu Tycowi, ale ten, nie wiadomo jak, minął się z futbolówką mając już tylko golkipera miejscowych przed sobą. Tak więc na przerwę „biało-czerwono-zieloni” schodzili do szatni z jednobramkową przewagą, a powinni z dwu.

Początek drugiej odsłony spotkania to walka w środku pola. W 55′ Tora wykonywał rzut wolny z lewej strony – uderzył mocno pod wiatr, ale piłka przeleciała ponad metr nad poprzeczką. Cztery minuty później to nasza drużyny mogła mówić o dużym szczęściu bowiem w sytuacji sam na sam znalazł się napastnik Zagłębiaka, powinno być po jeden, ale  jego strzał wyciągnął Matyjaszczyk. Dąbrowianie coraz to częściej atakowali naszą bramkę, ale bezskutecznie. W 68 minucie tym razem Przemsza mogła podwyższyć wynik bowiem z prawej strony, mocno po ziemi, uderzył Marko, ale futbolówka trafiła w słupek! Bramkarz dąbrowskiego klubu tylko odprowadził piłkę wzrokiem. W 70′ miejsce Tyca zajął Majchrowski, który już kilka minut później, po podaniu Kuta, strzelił tuż obok słupka. W 77 minucie Rafał mógł podwyższyć na 2-0. Dostał piłkę ze środka pola na lewą stronę boiska, na skrzydło i mimo, że miał obrońcę RKS-u „na plecach” wpadł w pole karne gospodarzy. Tam „oko w oko” z wychodzącym bramkarzem przegrał pojedynek – posłał piłkę niestety tuż nad poprzeczką. Jak mówi stare piłkarskie powiedzenie „niewykorzystane sytuacje się mszczą” i dąbrowianie doprowadzili do remisu. W 82 minucie piłkarze Zagłębiaka przeprowadzili składną akcję lewym skrzydłem. Jeden z zawodników będąc tuż przy linii końcowej wycofał na ósmy metr do wbiegającego w nasze pole karne Szymańskiego, a ten płaskim uderzeniem i od słupka (!) dał remis miejscowym. W 83 min. Majchrowski kolejny raz próbował, ale jego strzał głową był niecelny. W doliczonym czasie Przemsza mogła pokusić się o zwycięskiego gola, ale po dobrej wrzutce Marko po ziemi w szesnastkę gospodarzy nikt nie zamykał akcji i futbolówka wzdłuż „piątki” minęła piłkarzy. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów, ale z przebiegu spotkania to nasi zawodnicy mieli więcej podbramkowych sytuacji, brakowało szczęścia, wykończenia i czasem koncentracji. Obie drużyny zagrały pod lidera z Błędowa, który gromiąc Cyklon, powiększył przewagę nad Przemszą do 6-ciu pkt i 14-stu nad Zagłębiakiem.

Przemsza: Matyjaszczyk – Mołas, Will, Setlak, Tora, Kut, Colik, Molek, Marko, Tukaj, Tyc (70′ Majchrowski).

Skrót od iTVSiewierz