Przemsza Siewierz zremisowała 1-1 (0-0) z Nadwiślanem w Górze w meczu kończącym siódmą serię spotkań IV ligi śląskiej grupy 1. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, a bramki padły pod koniec meczu. Podopiecznych trenera Łukasika na prowadzenie w 86 minucie wyprowadził Maciej Niesyto po akcji „sam na sam”. Arbiter główny spotkania niestety podyktował (łagodnie ujmując) karnego „z kapelusza” dla gospodarzy w 91 minucie, po którym wyrównali stan meczu, który ostatecznie zakończył się podziałem punktów. Mecz ogólnie był bardzo wyrównany, a obie strony zmarnowały po kilka wyśmienitych, stuprocentowych sytuacji.

W pierwszej połowie, mimo braku bramek, było bardzo gorąco i nie chodzi tu o wysoką tego dnia temperaturę, a sytuacje pod bramkami. Gospodarze trzykrotnie stawali przed znakomitymi szansami na zdobycie gola, ale dwukrotnie ostemplowali naszą poprzeczkę, a raz znakomicie wybronił młody Borecki. Najlepszą szansę dla Przemszy w tym okresie miał Tukaj, który z kilku metrów przestrzelił do pustej bramki dobijając wcześniejszy strzał. W drugiej połowie, w miarę upływu czasu, przeważał nasz zespół. Dwukrotnie przed szansą na bramkę stawał wprowadzony w drugiej połowie Maciej Niesyto, raz się myląc, ale w 86 minucie, po ładnej akcji drużyny, wyszedł na „sam na sam” z Matyjaszczykiem i pokonał go strzałem w róg, nie do obrony. Gdy już wszyscy zgromadzeni na stadionie w Górze myśleli, że siewierzanie wywiozą 3 punktu z gorącego stadionu, sędzia główny Krzysztof Kaszper podyktował karnego w 91 minucie za faul, którego nie było, czym rozwścieczył nasz sztab i zawodników (zawodnik Nadwiślana wpadł na naszego obrońcę, bez żadnego ruchu z jego strony). Mimo pretensji gospodarze wykorzystali jedenastkę i w ostatecznym rozrachunku podzieliliśmy się punktami.

Przemsza: Borecki – Fredyk (75′ Pająk), Setlak, Tokarz, Sawicki, Ból, Wawrzyńczok, Tutaj, Czerwiński, Zawadzki (61′ Niesyto), Tukaj (89′ Drapała)