Przemsza Siewierz zremisowała 1-1 (0-1) z Górnikiem 09 Mysłowice w swoim ostatnim meczu rundy jesiennej na własnym stadionie. Goście objęli prowadzenie w 18 minucie po strzale z rzutu wolnego. Na szczęście gola dającego jeden punkt strzelił w 85 minucie wprowadzony nieco wcześniej Paweł Hajduk. Przemsza była drużyną dominującą na boisku, szczególnie w drugiej połowie, ale nasi zawodnicy nie potrafili wykorzystać swoich podbramkowych sytuacji.

Sam początek spotkania to kilka dogodnych sytuacji siewierzan, gdzie kilkukrotnie z dobrych pozycji uderzał Maciej Tora, ale najciekawszą akcję w 10 minucie przeprowadził wspomniany właśnie Maciek, który doskonale dograł piłkę z lewej strony pola karnego gości wprost na głowę znajdującego się na „piątym” metrze Damiana Pędzika. Ten jednak nieco pomylił się i posłał futbolówkę obok lewego słupka mysłowiczan. Minutę później na rajd prawą stroną zdecydował się Sebastian Komin, który wpadł w pole karne i dograł piłkę na piąty metr. Tam jednak najszybszy okazał się być bramkarz Górnika i przechwycił dośrodkowanie. W osiemnastej minucie to goście z Mysłowic wykonywali rzut wolny z ok. 18 metrów. Zawodnik „zero-dziewiątki” precyzyjnie przymierzył i pokonał Matyjaszczyka, strzelając w „jego” róg bramki. Po tej bramce mecz nieco się wyrównał, goście kontrowali, a nasza drużyna kilkukrotnie, ale niegroźnie zagroziła bramce przyjezdnych po wrzutkach ze skrzydeł, m.in. po akcji Tory lewą stroną z 30 minuty, gdzie piłka po jego dośrodkowaniu przeleciała wzdłuż całego pola karnego gości, a żaden z naszych piłkarzy nie zdołał jej przechwycić. Końcówka pierwszej odsłony należała jednak do mysłowiczan. W 43 minucie oddali strzał, który jednak minął naszą bramkę, a w 44′ po naszej stracie w środku pola i szybkiej kontrze, zawodnik Mysłowic uderzył z dystansu, ale Matyjaszczyk wybronił, lecz nie bez problemów. W 55 minucie, w zamieszaniu w polu karnym, obrońca Górnika po interwencji mało co nie skierował futbolówki głową do własnej bramki – ta jednak niewiele minęła słupek i wyszła na rzut rożny. Chwilkę później na boisku pojawili się Adam Zając i Rafał Majchrowski, którzy od tego momentu wprowadzili dużo ożywienia do naszej gry. W 60 minucie to właśnie Majchrowski dograł ze środka pola do Zająca na lewą stronę, ten przerzucił futbolówkę do wchodzącego Komina. Sebastian oddał strzał, ale piłka trafiła tylko w boczną siatkę bramki mysłowiczan. Cztery minuty później Przemsza miała chyba najlepszą sytuację do wyrównania. Lewą stroną ponownie popędził Zając, który wrzucił piłkę na środek pola karnego do nadbiegającego Majchrowskiego. Ten na pełnej szybkości, trącił futbolówkę, ale ta niestety niewiele minęła prawy słupek. W 70 minucie z rzutu wolnego na dwudziestym metrze mocno uderzył Will. Bramkarz Górnika wybronił strzał lecz przed siebie, a nadbiegający Rafał uderzył tylko nad poprzeczką. Dwie minuty potem na indywidualną akcję zdecydował się Adam Zając, który ograł kilku zawodników na lewej stronie i na pełnej szybkości wpadł w pole karne gości i oddał strzał – niestety w boczną siatkę. W 74 minucie drużyna z Mysłowic bardzo groźnie skontrowała. Niepilnowany jeden z zawodników „zero-dziewiątki” oddał ładny strzał z dystansu, który na poprzeczkę z trudem sparował Maciej Matyjaszczyk. W 80′ Górnik ponownie zagroził naszej bramce ponieważ po wrzutce z rzutu wolnego wykonywanego z prawej strony boiska jeden z piłkarzy „09” oddał strzał głową z bliskiej odległości. Tu jednak Maciek Matyjaszczyk popisał się refleksem i wybronił uderzenie za linie końcową. Końcówka spotkania była najbardziej nerwowa i należała do „biało-czerwono-zielonych”. W 85 minucie Przemsza przeprowadziła jak się okazało bramkową akcję. Lewą stroną przedarł się Dawid Colik, który w zamieszaniu w szesnastce zagrał do Machury, a ten na prawą stronę do Płatka. Daniel dośrodkował na głowę Rennera, który uderzył z kilku metrów. Golkiper Górnika jednak wybronił strzał lecz przed siebie, a na nasze szczęście w odpowiednim miejscu i czasie znalazł się wprowadzony chwilę wcześniej, niezawodny Paweł Hajduk i z niedużej odległości dobił strzał dając wyrównanie. W ostatnich minutach nasi piłkarze rzucili się niemal całą drużyną do ataków, ale niestety kibicom nie było dane ujrzeć zwycięskiego gola. Przemsza po tym remisie i przy jednoczesnej wygranej Unii Ząbkowice w Imielinie, spadła na drugą pozycję w tabeli.

Przemsza: Matyjaszczyk – Setlak, Will, Renner, Płatek, Komin (80′ Hajduk), Marko, Colik, Tora (60′ Zając), Kańtoch (60′ Majchrowski), Pędzik (70′ Machura).

Skrót iTVSiewierz

Wyniki XIV kolejki: Pogoń 1-2 Unia Ząbkowice, Warta 3-0 Unia Strzemieszyce, Pionier 1-3 Strażak, Tęcza 2-1 Śląsk, Siemianowiczanka 1-2 Rozwój II, Jastrząb 1-5 AKS Niwka, Unia Kosztowy 1-3 Wawel, Przemsza 1-1 Górnik 09.