Piłkarze Przemszy Siewierz pewnie ograli kolejnego rywala w Klasie Okręgowej. Tym razem „biało-czerwono-zieloni” w wyjazdowym spotkaniu pokonali Sokół Orzech 7-1 (3-0). Bramki dla naszego zespołu zdobyło siedmiu różnych zawodników, tj.: Kamil Szostek (9 min.), Marcin Marko (19 min.), Rafał Majchrowski (42 min.), Krzysztof Renner (50 min.), Łukasz Kut (81 min.), Paweł Hajduk (83 min.) oraz Sebastian Komin z rzutu karnego (90+2 min.).

Od pierwszego gwizdka sędziego mecz był dość wyrównany, obydwie drużyny twardo walczyły ze sobą, ale przewaga Przemszy z minuty na minutę była co raz wyraźniejsza. Akcje siewierzan zaczęły nabierać tempa, a gospodarze nie potrafili rozegrać piłki w ataku pozycyjnym, co owocowało częstymi stratami piłki w środku pola na korzyść siewierzan. Stan ten wykorzystali „biało-czerwono-zieloni” w 9 minucie, kiedy to indywidualną akcję prawą stroną boiska przeprowadził Kamil Szostek. Przedarł się w pole karne Orzecha oddając ładny i mocny strzał wyprowadzając Przemszę na prowadzenie. Od tego momentu podopieczni trenera Lisa pewnie prowadzili grę, a gospodarze próbowali szans w kontrataku, ale zupełnie bez powodzenia. W 19 minucie nasz zawodnik był faulowany na szesnastym metrze. Do piłki podszedł Daniel Tukaj i strzelił w mur ustawiony przez zawodników Sokoła, ale piłka wróciła przed pole karne. Tam znalazł się nasz kapitan Marcin Marko i uderzył w stronę bramki, a futbolówka odbiła się jeszcze od słupka i wylądowała w siatce Sokoła. Najlepszą sytuację na zdobycie gola gospodarze mieli w 25 minucie gdy piłka po uderzeniu jednego z zawodników odbiła się od słupka bramki bronionej przez Matyjaszczyka i wyszła w pole karne. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy, po dośrodkowaniu Kuta (42 minuta), trzecią bramkę zdobył Rafał Majchrowski i Przemsza do szatni schodziła w bardzo dobrych nastrojach.

Obraz w drugiej połowie się nie zmienił – Przemsza dyktowała warunki i prowadziła grę. W 50 minucie meczu po rzucie rożnym głową na 4:0 podwyższył Krzysztof Renner. Po tej bramce nasi zawodnicy pozwolili pograć trochę zawodnikom z Orzecha, którzy nie omieszkali tego wykorzystać zdobywając kontaktową bramkę w 62 minucie po rzucie rożnym. Siewierski LKS nie pozwolił jednak na to aby gospodarze rozwinęli skrzydła i tym razem indywidualną akcję lewą stroną boiska przeprowadził w 81 minucie Łukasz Kut, nie dając szans bramkarzowi „żółto-zielonych”, podwyższając wynik na 1-5. Końcówka spotkania należała jednak w całości dla „biało-czerwono-zielonych”, którzy poszli za ciosem. Niespełna po kilku minutach od wejścia na boisko bramkę (83 minuta) zdobył Paweł Hajduk, po rzucie rożnym wykonywanym przez Marko, strzelając gola głową. Spotkanie zakończył rzut karny w doliczonym czasie gry (90+2) wykonany przez poszkodowanego – Sebastiana Komina, który powrócił do gry po kontuzji, ustalając wynik na 1-7. Przemsza rozegrała bardzo dobre spotkanie i słowa uznania należą się dla całego zespołu. Bardzo dobrą postawę zaprezentował nasz kapitan Marcin Marko, który kierował grą całego zespołu, dwoił się i troił na boisku. Wynik mógł być okazalszy gdybyśmy wykorzystali nasze sytuacje. Po tym zwycięstwie dalej pozostajemy na 2. miejscu w tabeli przed arcyciekawym meczem z zawierciańską Wartą w przyszłej kolejce. Pozycję lidera dalej piastuje Tęcza Błędów.

Przemsza: Matyjaszczyk – Pająk, Renner, Setlak, Tora, Szostek, Colik (75 min. Hajduk), Marko, Kut, Majchrowski (65 min. Komin), Tukaj (67 min. Jędrowski).