Przemsza Siewierz przegrała kolejne spotkanie w IV lidze. W X kolejce siewierzanie ulegli w Czeladzi Górnikowi Piaski 3-1 (2-0). Gospodarze pierwsi objęli prowadzenie po golu bezpośrednio z rzutu wolnego (17 min.). W 27 minucie było już 2-0, a od 30 minuty Przemsza kolejny raz w tym sezonie musiała grać w „10” bo czerwoną kartkę otrzymał Świerczyński. W drugiej połowie „Górnicy” dołożyli trzecie trafienie (68 min.) po fatalnym błędzie i nieporozumieniu w naszej defensywie. Pod koniec (76 min.) Dawid Colik zdobył honorowe trafienie dla LKS-u po pięknym strzale z dystansu.

Już w 10 minucie meczu mogliśmy objąć prowadzenie, ale po dośrodkowaniu Skrzypka z prawej strony na „piąty” metr, nasz supersnajper Daniel Tukaj posłał futbolówkę nad poprzeczką. W 17 min. zemściło się to na naszej drużynie i przegrywaliśmy 1-0. Miejscowi wykonywali rzut wolny z ok. 18-metra. Zawodnik Piasków mocno i precyzyjnie uderzył w krótki róg i Botschowi pozostało jedynie wyciągnąć piłkę z siatki. Z drugiej strony mur siewierzan był chyba źle ustawiony przez naszego młodego golkipera. Kilka minut później znowu przed szansą stanął „Tuki”, ale kolejny raz posłał piłkę nad poprzeczką z kilku metrów. Co nie udało się LKS-owi, udało się gospodarzom. W 27 min. kontra „Górników”, pierwszy strzał w sytuacji sam na sam obronił Botsch, ale przy dobitce z 2 metrów był bez szans i było 2-0. W 30 minucie można śmiało powiedzieć, że było już po meczu. Czerwonym kartonikiem ukarany został nasz obrońca, Świerczyński, który w niecenzuralny sposób wypowiedział się nt. pracy arbitra liniowego (poziom sędziowania głównego arbitra z resztą również był marny). Do końca pierwszej odsłony ani Przemsza, ani Górnik nie stworzyli już sobie jakichkolwiek dogodnych sytuacji podbramkowych.

W drugiej połowie, o dziwo, grająca w „dziesiątkę” Przemsza grała bardzo przyzwoicie. W 54 min. uderzał Tukaj, ale tu dobrze spisał się golkiper Piasków. W 62 min. po przeciwnej stronie i po strzale napastnika miejscowych dobrze spisał się Botsch. W 68 minucie jednak niefrasobliwość w naszej defensywie wykorzystał piłkarz z Czeladzi i było 3-0. Nieporozumienie na linii nasz golkiper – Will, którzy nie mogli się zdecydować kto ma wybić futbolówkę, wykorzystał czeladzianin wyskakując zza pleców naszego defenzora i odbierając piłkę oraz „objeżdżając” Botscha wpakował ją do pustej bramki. W 78 minucie Dawid Colik zdecydował się na uderzenie z ok. 25 metrów i zrobił to na tyle dobrze, że futbolówka wylądowała w „okienku” bramki Piasków. Pod koniec spotkania rozmiary porażki mógł jeszcze zmniejszyć wprowadzony Kut, ale po podaniu Tukaja nie dosięgnął futbolówki. Szósta porażka z rzędu, a siódma w sezonie, sprawiła, że spadamy na 14. miejsce w tabeli gr. 1. W sobotę kolejny ważny mecz – z ząbkowicką Unią. W środę natomiast (14.10) nasza drużyna rozegra sparing z Ruchem Chorzów (mieszany skład z pierwszej drużyny i rezerw) o godz. 18.15 na kompleksie boisk „Kresy” w Chorzowie.

Przemsza: Botsch – Pająk, Will, Świerczyński, Tora, Skrzypek (58′ Szostek), Wawrzyńczok, Marko (80′ Kut), Colik, Majchrowski (68′ Setlak), Tukaj.