Przemsza Siewierz niestety przegrała w Rudzie Śląskiej – Bielszowicach z miejscowym Jastrzębiem 3-2 (2-0) zmniejszając praktycznie do zera szanse na awans. Oba trafienia dla siewierzan były udziałem Marcina Marko z rzutów karnych (70′ i 90′).

Sporą huśtawkę nastrojów zafundowali kibicom nasi zawodnicy w ciągu ostatnich czterech dni. Po tym jak w czwartek pokonali wicelidera – Podlesiankę, wczoraj zeszli z murawy pokonani przez drużynę broniącą się przed spadkiem! Mecz dla piłkarzy Przemszy nie rozpoczął się najlepiej, a w ogóle pierwszą połowę meczu nasi zawodnicy „przespali”. W 10 minucie i po indywidualnym błędzie Budy w obronie, napastnik gospodarzy znalazł się w sytuacji „sam na sam” z Woźnicą i na nasze nieszczęście tego prezentu nie zmarnował. Siewierzanie jak najszybciej chcieli odrobić straty, ale celowniki naszych piłkarzy były tego dnia mocno rozregulowane. Na listę strzelców próbował kilkukrotnie wpisać się Paweł Hajduk lecz nieskutecznie. Gdy wydawało się, że bramka dla „biało-czerwono-zielonych” to kwestia czasu, tuż przed przerwą (40′) dostaliśmy drugi cios. Po kolejnym indywidualnym błędzie (kiksie), tym razem w środku pola, zawodnik Bielszowic popędził lewą stroną i mając tylko naszego golkipera przed sobą strzelił lewą nogą w prawy róg bramki pokonując go. Należy tutaj podkreślić, iż gospodarze w tej odsłonie meczu oddali 3 strzały na bramkę, niestety dwa skuteczne. W drugiej połowie piłkarze Przemszy praktycznie nie schodzili z połowy przeciwnika. Na bramkę Jastrzębia strzelali m.in Jakub Zawartka (dwukrotnie) czy Zając – bezskutecznie. Z rzutów wolnych próbowali m.in. Rafał Lis oraz Damian Kroczek, ale bramkarz Bielszowic wyciągał się jak struna i wybraniał piłki zmierzające do bramki. W 70 minucie w polu karnym gospodarzy sfaulowany został Renner i sędzia wskazał na „jedenastkę”, którą wykorzystał Marcin Marko. Przemsza ruszyła na bramkę praktycznie całą drużyną, ale wyśmienicie dalej spisywał się golkiper Jastrzębia inaczej niż sędziowska „trójka”, do pracy której można było mieć dużo zastrzeżeń (delikatnie powiedziane). W 88 minucie to jednak Bielszowice postawiły „kropkę nad i” w tym meczu. W naszej szesnastce sfaulowany został piłkarz miejscowych i chwilkę potem rudzianie wykorzystali rzut karny. Siewierzan stać było jeszcze tylko na druga bramkę w ostatniej minucie spotkania. Po faulu na Kroczku swojego drugiego gola z karnego zdobył Marcin Marko lecz było już za późno na dogonienie gospodarzy.

Po tej porażce szanse na awans do czwartej ligi są już tylko matematyczne gdyż swoje mecze wygrali RKS Grodziec jak i Podlesianka, a strata punktowa do nich wynosi odpowiednio 11 i 7 punktów. Do dużej niespodzianki doszło również w Brzezinach (Piekary Śl.) gdzie Orzeł Biały (ostatni w tabeli) pokonał 4-2 zawierciańską Wartę. Zostaje jedynie walczyć o jak najlepszą lokatę w tabeli ponieważ za naszymi plecami Urania traci już do nas tylko jeden punkt, tyle co nasza drużyna traci dalej do Warty.

Wszystkie wyniki 25. kolejki: Orzeł Biały Brzeziny 4-2 Warta Zawiercie, Jastrząb Bielszowice 3-2 Przemsza Siewierz, Ciężkowianka 2-3 Urania R. Śl., Rymer Rybnik 1-2 Unia Strzemieszyce, RKS Grodziec 6-0 Strażak, Podlesianka 3-0 Kolejarz 24, AKS Niwka 1-1 Wawel Wirek, Siemianowiczanka 1-0 Łagiewniki.

Przemsza: Woźnica – Renner, Lis, Buda, Kurzaczek, Majchrowski (70. Zawartka), Colik, Kroczek, Marko, Zając (75. Sobczak), Hajduk (60. Stefański)