Piłkarze Przemszy ulegli na własnym stadionie Slavii Ruda Śląska 0-2 (0-0) w meczu XVIII kolejki IV ligi. Siewierzanie mieli swoje (wprawdzie nieliczne) szanse na zdobycie gola, ale niestety to goście „dobili” zespół Damiana Łukasika w doliczonych minutach (sekundach) meczu. Porażka boli, bowiem LKS mógł zgarnąć chociaż jeden punkt. Niestety Przemsza ma problemy w ofensywie co było dobitnie widać we wczorajszym meczu.

Początek sobotniego spotkania niemrawy i nudny. Żadnej ze stron nie udawało się groźnie zaskoczyć bramkarzy rywala. Dopiero w 31 minucie groźniej uderzył zawodnik Slavii, a futbolówka przeleciała nad poprzeczką siewierzan. To nieco zmobilizowało „Biało-czerwono-zielonych”, którzy minutę później przeprowadzili szybką akcję. Majchrowski ze skrzydła wrzucił w pole karne do Tukaja, niestety Daniel za słabo uderzył i golkiper z Rudy pewnie obronił strzał. W 37′ ponownie ładna akcja Przemszy prawym skrzydłem, wrzutka w „piątkę” rudzian, ale tam w ostatniej chwili zablokowany został Wawrzyńczok. W ostatniej minucie połowy ciekawy strzał spod linii bocznej oddał Krzos, a piłka niesiona nieco z wiatrem przelobowała bramkarza Slavii, ale trafiła tylko w poprzeczkę!

Drugą odsłonę meczu lepiej zaczęli goście z Rudy Śląskiej, ale ich pierwszy strzał w początkowych minutach był  niecelny. W 60 minucie po ładnej akcji Slavii nasz zespół od utraty bramki uratował Matyjaszczyk, wychodząc do piłki, skracając kąt. W 66′ po akcji Molka i Colika, ten drugi w dobrej sytuacji, głową trafił niestety wprost w golkipera przyjezdnych. Pięć minut później Przemsza miała chyba najlepszą okazję na zdobycie gola. Tukaj uwolnił się na prawym skrzydle i wyszedł na doskonałą pozycję. Niestety pojedynek sam na sam z bramkarzem przegrał. Podobną okazję miał Majchrowski, ale jego zamiary wyczuł bramkarz Slavii wychodząc do Rafała i skracając kąt, a cała akcja straciła na impecie. W 72 minucie goście oddali kąśliwy strzał zza szesnastki, a piłka przeleciała metr lub dwa od prawego słupka LKS-u. W doliczonym czasie spotkania Matyjaszczyk jeszcze wypiąstkował na róg po groźnym strzale gości i gdy już kibice powoli wstawali z miejsc aby opuścić stadion po końcowym gwizdku arbitra, siewierzanie stracili bramkę. Po wspomnianym kornerze i zamieszaniu, futbolówka trafiła do gracza Slavii, a ten niepilnowany w polu karnym odwrócił się i oddał strzał w róg pokonując Matyjaszczyka. Wściekli kibice Przemszy kilkadziesiąt sekund dalej byli świadkami drugiego gola dla rudzkiego KS-u. Strzał rozpędzonego zawodnika w krótki róg ustalił wynik na 0-2, a sędzia zakończył spotkanie.

Było to chyba najgorsze spotkanie Przemszy tej „wiosny” i jak tak dalej pójdzie ciężko będzie nam walczyć o utrzymanie. Szwankowała przede wszystkim siła ofensywna naszego zespołu, a niektórzy zawodnicy chyba „przeszli obok meczu”. Jak na razie w trzech spotkaniach rundy rewanżowej siewierzanie ugrali jedynie jeden punkt i zdobyli jedną bramkę, a gorsza pod tym względem jest jedynie ekipa z Ciochowic i rezerwy GKS-u Katowice. Za tydzień mecz o tzw. „6 punktów” z Zielonymi w Żarkach.

Przemsza: Matyjaszczyk – Niesyto, Świerczyński, Will, Sawicki, Ból (46′ Colik), Molek, Krzos, Majchrowski, Wawrzynczok (76′ Gmaj) Tukaj.