Przemsza Siewierz pokonała w wyjazdowym meczu MKS Siemianowiczankę Siemianowice Śl. 3-2 (2-1) w ramach XXIV kolejki LO. Siewierzanie dwukrotnie wychodzili na prowadzenie w sobotnim spotkaniu za sprawą Łukasza Kuta (10 min.) i Daniela Tukaja (45+1 min.), ale za każdym razem gospodarze doprowadzali do remisu w tym wyrównanym meczu. Gola na wagę trzech punktów kilkanaście minut przed końcem zdobył Tadeusz Tyc (79 min.).

Mecz od pierwszych minut był dość wyrównany i bez większych emocji. W 10 minucie jednak na listę strzelców wpisał się Łukasz Kut, który z niewielkiej odległości pokonał golkipera miejscowych. W 30 minucie spotkania Siemianowiczanka przeprowadziła dwie groźne akcje, ale piłka po strzałach z dystansu mijała słupek bramki Matyjaszczyka. W 39′ Marko przedarł się pod pole karne MKS-u i oddał mocny strzał, ale piłka wylądowała na bocznej siatce. W 44 minucie to jednak Siemianowice wyrównały stan meczu za sprawą gola bezpośrednio z rzutu rożnego. Zawodnik miejscowych mocno i pewnie „zakręcił” futbolówkę, a ta przeleciała nad wszystkimi i odbiła się od słupka wpadając do siatki. „Biało-czerwono-zieloni” walczyli jednak do końca. Najpierw szansę z rzutu wolnego z boku pola karnego miał Tora, ale jego strzał na róg wybił bramkarz gospodarzy. Kilkadziesiąt sekund później Daniel Tukaj strzałem z głowy po tym właśnie kornerze wyprowadził Przemszę ponownie na prowadzenia, a arbiter zakończył pierwszą odsłonę meczu.

Początek drugich 45 minut to ataki Siemianowiczanki. Najpierw strzał z wolnego, ale obronił Matyjaszczyk, kilka minut później wybronił na róg uderzenie zza szesnastki. Niestety ponownie po stałym fragmencie nasz golkiper musiał wyciągać piłkę z siatki. Niepilnowany gracz MKS-u wyprzedził naszą defensywę i z kilku metrów doprowadził do remisu. Mecz kolejny raz się wyrównał i żadna z drużyn w tej części spotkania nie miała zbyt wielu klarownych podbramkowych sytuacji. Ciekawie za to zrobiło się w ostatnich kilkunastu minutach. W 79′ wprowadzony trzy minuty wcześniej Tadeusz Tyc wyprowadził Przemszę na kolejne prowadzenie – dobił futbolówkę z ok. jedenastu metrów wybitą wcześniej sprzed bramki po rzucie wolnym naszej drużyny. Dwie minuty później Tyc ponownie był w dobrej sytuacji, ale jego uderzenie wybronił bramkarz miejscowych. W doliczonym czasie gry MKS miał jeszcze szansę na wyrównanie, ale wynik już nie uległ zmianie i LKS zgarnął ważne trzy „oczka”.

Pozostałe drużyny z czołówki tabeli zagrały dla nas. Będący za nami Zagłębiak uległ Silesii w Bytomiu 2-1, a w meczu na szczycie, który najbardziej nas interesował, Warta w Zawierciu ograła lidera z Błędowa 2-1 po kolejnych trafieniach Mąki. Tak więc walka o awans trwać będzie najprawdopodobniej do ostatnich kolejek. Dystans miedzy Tęczą a nami to już tylko 3 punkty. Przemsza może pochwalić się serią 12-stu meczów bez porażki. Tej wiosny jako jedyna ekipa w IV grupie nie przegraliśmy! Do końca rozgrywek jeszcze sześć ważnych kolejek.

Przemsza: Matyjaszczyk – Mołas (76′ Tyc), Renner, Will, Tora, Kut (46′ Szostek), Molek, Marko, Colik, Kluz (60′ Majchrowski), Tukaj