Przemsza Siewierz pokonała 2-1 (1-1) rezerwy GKS-u Tychy (Tyski Sport II) na własnym stadionie w meczu otwierającym 4. kolejkę IV ligi. To siewierzanie jako pierwsi zdobyli bramkę po błędzie tyskiego golkipera, a dokładniej Daniel Tukaj w 24 minucie. W 36 min. tym razem po błędzie naszego kapitana tyszanie wyrównali. Jednak przepięknego gola na wagę 3 punktów w 87 minucie zdobył Marcin Czerwiński dając drugie zwycięstwo w sezonie.

Początek spotkania niemrawy, obie drużyny nie stworzyły jakiś klarownych sytuacji. Na pewno na grę miała też wpływ godzina meczu i temperatura, która w sobotnie przedpołudnie wynosiła ponad 30 stopni. Kilka razy skrzydłem przedzierał się Majchrowski, ale bez skutku bramkowego. Jednak w 24 minucie Rafał dośrodkował w pole karne gości, a tam na piątce młodemu golkiperowi Tyskiego piłka wyślizgnęła się z rąk podczas łapania i upadła wprost pod nogi Danielowi Tukajowi, który skierował ją do pustej bramki dając prowadzenie. W 28 min. powinna paść wyrównująca bramka, ale na szczęście Borecki był górą w pojedynku sam na sam z napastnikiem GKS-u. W 32′ Majchrowski uderzał z prawej strony niestety w bramkarza. W 36 minucie padła wyrównująca bramka. Nasz kapitan będąc na szesnastym metrze przy próbie kiwki stracił piłkę i zawodnik gości ograł jeszcze interweniującego Boreckiego i niestety trafił do pustej bramki. W 42 min. tyszanie oddali strzał z dystansu i mało brakło aby futbolówka wpadła w „okienko” naszej bramki. W ostatniej minucie połowy GKS jeszcze raz zaatakował, a uderzenie piłkarza rezerw Borecki sparował nad poprzeczkę.

Druga odsłona meczu to już przewaga siewierzan. Sygnał do ataku w 50 minucie dał Tukaj, który „zakręcił” obrońcą w polu karnym gości i z półobrotu oddał strzał na bramkę – niestety futbolówka trafiła jedynie w słupek. Trzy minuty dalej, aktywny Czerwiński uderzał z lewej strony niestety przeniósł piłkę nieco nad poprzeczkę. W 70′ ponownie ze skrzydła strzelał znowu Czerwiński, a futbolówka niestety przeleciała nad spojeniem. Kilka minut dalej próbował Majchrowski, ale dwukrotnie uderzał nad poprzeczką. W 84′ po akcji Majchrowskiego główkował Tukaj – nad bramką. W 85 min. dobrze w polu karnym zachował się Zawadzki, ale jemu również zabrakło nieco szczęścia i futbolówka przeleciała mniej niż pół metra od prawego słupka bramki GKS-u. Była to najlepsza szansa na bramkę w drugiej połowie. W 87 minucie spotkania zgromadzeni na stadionie kibice nie żałowali, że przyszli w ten upalny dzień na stadion LKS-u. Z prawej strony boiska, Czerwiński zdecydował się na strzał z około 25-30 metrów. Uderzył tak mocno, celnie i „soczyście”, że futbolówka wpadła w samo okienko (lewe) bramki Tyskiego Sportu. Bramka-bomba stadiony świata – chapeau ba! W ostatniej akcji meczu wprowadzony wcześniej Sawicki, po asyście Majchrowskiego, trafił jeszcze w słupek. Chwile później arbiter zakończył spotkanie, po którym Przemsza z siedmioma punktami awansowała na 6. miejsce w tabeli.

Przemsza: Borecki – Setlak, Świerczyński, Tokarz, Tora, Majchrowski (90+3′ Syga), Tutaj, Drapała, Czerwiński, Tukaj (86′ Fredyk), Zawadzki (90′ Sawicki)