Przemsza Siewierz uległa w sobotnie przedpołudnie w Kochłowicach Uranii Ruda Śląska 1-0 (1-0) w meczu XXII kolejki Klasy Okręgowej. Po tej porażce nasza drużyna praktycznie straciła szanse na awans do IV ligi.

Mecz z Uranią zapowiadany był jako mecz prawdy, a w przypadku wygranej z piątą siłą okręgówki nasza drużyna dalej liczyłaby się w walce o wyższą klasę rozgrywkową. Sam mecz mógł zacząć się wyśmienicie dla naszego zespołu, ale w 3 minucie wychodząc na wyśmienitą pozycję i mając tylko bramkarza GKS-u przed sobą, Rafał Majchrowski źle opanował piłkę, a ta trafiła do golkipera gospodarzy. Prze następne kilkanaście minut inicjatywę na boisku przejęła Urania i co raz częściej atakowała na bramkę Stańczyka. W 15 minucie, po jednej z takich akcji, zawodnik z Kochłowic (Miszka) przedarł się lewą stroną w pole karne siewierzan i precyzyjnym strzałem w „długi róg” posłał piłkę obok interweniującego „Firany”. Po straconej bramce spotkanie wyrównało się, a swoich szans na zdobycie bramki szukali m.in. Marko, który „huknął” z dystansu, ale piłka minęła bramkę rudzian, Jędrowski, który w 25 minucie zdobył bramkę lecz nieuznaną przez arbitra głównego z powodu rzekomego spalonego oraz Zając, którego to strzał pięć minut później wybronił Pardela. W 34 minucie Marcin Marko mógł doprowadzić do remisu, ale jego piękne uderzenie zmierzające w „okienko”, nad poprzeczką przeniósł golkiper Uranii. W zespole z Kochłowic bardzo dobrze radzili sobie skrzydłowi, którzy swoimi szybkimi rajdami nękali co jakiś czas obronę „biało-czerwono-zielonych”. Pierwsza połowa nie przyniosła już większych emocji, ale za to pojawiły się one w drugiej odsłonie meczu. „Bohaterami” spotkania okazali się nie piłkarze, ale … sędziowie, z arbitrem głównym panem Michałem Majką na czele. Sędzia wraz ze swoimi asystentami swymi kilkoma nieudolnymi decyzjami rozgrzewał do czerwoności kibiców miejscowych jak i z Siewierza, a cała trójka przez większość 45 minut nie radziła sobie z wydarzeniami na murawie. Na początku tej odsłony za Michała Jędrowskiego na boisku pojawił się Jakub Stefański. Przemsza przeważała lecz nie potrafiła udokumentować tego bramką. W naszej drużynie było widać brak pomysłu, jakim sposobem pokonać bramkarza kochłowiczan. Gospodarze natomiast kilkukrotnie wyszli z kontrą, ale często ich ataki „łapane” były na ofsajdy przez naszą defensywę (przynajmniej w dwóch sytuacjach, naszym zdaniem, sędzia liniowy źle ocenił sytuacje i mylił się na naszą korzyść). W 60 minucie spotkania piłkarze Przemszy przeprowadzili szybką akcję. Paweł Hajduk ograł obrońców Uranii i dośrodkował z prawej strony w pole karne, gdzie w bardzo dobrej pozycji znajdował się Jakub Stefański, ale ten w wyśmienitej sytuacji i mając przed sobą niemalże pustą bramkę, z 5 metrów posłał piłkę nad poprzeczką. Chwilę później swojej szansy z rzutu wolego szukał Lis, ale jego strzał pewnie obronił Pardela. W 65 minucie po szybkiej kontrze dwaj piłkarze z Rudy Śląskiej znaleźli się w wyśmienitej sytuacji na strzelenie bramki i gdy wydawało się, że będzie już 2-0, jeden z nich również z najbliższej odległości posłał piłkę nad bramką Stańczyka. Osiemdziesiąta minuta tego spotkania przyniosła dość kuriozalną sytuację. Sędzia główny ukarał żółtą kartką Michała Jędrowskiego (siedzącego po zmianie na ławce rezerwowych) za komentowanie jego decyzji, a ponieważ miał on już na swoim koncie „żółtko”, dostał w konsekwencji czerwony kartonik i został odesłany do szatni. Minutę po tym zdarzeniu i błędzie naszej defensywy w wyprowadzeniu piłki, przed stratą bramki uratował nasz zespół Tomek Stańczyk, broniąc strzał napastnika gospodarzy. Na pięć minut przed końcem spotkania Stefański ponownie stanął przed stuprocentową szansą zdobycia gola, ale kolejny raz nie trafił w światło bramki. Sztuka pokonania gospodarzy jak i jemu tak i innym naszym zawodnikom w tym meczu już się nie udała. Ostatnim „akcentem” meczu była czerwona kartka dla Adama Zająca, który nie wytrzymał napięcia i w dość niesportowy sposób potraktował zawodnika Uranii, który przeszkadzał naszemu pomocnikowi w wybiciu autu. Przemsza w przebiegu całego spotkania była drużyną dominującą, ale naszym piłkarzom w tym dniu brakowało szczęścia i precyzji aby wywieźć jakikolwiek punkt z Kochłowic. Kolejny raz szwankowała skuteczność

Była to dopiero pierwsza przegrana Przemszy w rundzie wiosennej, która zakończyła serię 9 spotkań bez porażki. Trener Woźnica oddał się po tym meczu do dyspozycji Zarządu.

Przemsza: Stańczyk, Renner, Lis, Buda, Kurzaczek, Jędrowski (Stefański), Marko, Kroczek (Polak), Zając, Hajduk (Żak), Majchrowski.

Wyniki XXII kolejki: Rymer Rybnik 1-3 RKS Grodziec, Wawel Wirek 1-2 Podlesianka, Warta 2-1 Jastrząb Bielszowice, ŁKS Łagiewniki 1-0 Kolejarz Katowice, Strażak 1-1 MKS Siemianowiczanka, Unia Strzemieszyce 3-0 AKS Niwka, Ciężkowianka 8-1 Orzeł Biały Brzeziny