Przemsza Siewierz przegrała wyjazdowe spotkanie XIX kolejki IV ligi grupy 1 z Polonią Poraj 1-0 (0-0). Nasi piłkarze powinni ten mecz co najmniej zremisować, ale byli w sobotnie popołudnie wielce nieskuteczni. Dominowaliśmy w obu połowach meczu, ale na wynik miała na pewno wpływ sytuacja z 80 minuty, kiedy to Szymon Tokarz ujrzał czerwony kartonik za faul na wychodzącym „sam na sam” zawodniku Polonii. Pięć minut po tym, jak się okazało, straciliśmy jedyną bramkę w meczu. Mecz toczył się przy wielce niesprzyjających warunkach atmosferycznych.

Pierwsza odsłona meczu była dość wyrównana. Obie ekipy nie potrafiły groźniej zaatakować w szesnastce rywala. Piłkarze Przemszy jak i Polonii oddali kilka niecelnych strzałów z dystansu. Koniec pierwszych 45 minut należał jednak do podopiecznych trenera Łukasika. Naszą największą bronią były stałe fragmenty gry – kilka rzutów rożnych i wolnych. Najlepszą jednak okazję w tej części gry miał Kapias, który uderzył zza szesnastki, po stałym fragmencie, w długi róg, ale bramkarz gospodarzy zdołał sparować futbolówkę na rzut rożny.

W drugiej połowie przewaga siewierskiego LKS-u była już bardziej widoczna. Dobrą okazję mieliśmy w 50 minucie, gdzie po wrzutce z kolejnego kornera, z kilku metrów nad bramką przestrzelił Sawicki. Bardzo aktywny w tej części był Ból, który inicjował akcje na lewym skrzydle. Około 60 minuty meczu dobrą okazję mieli gospodarze, ale strzał z główki zawodnika z Poraja wyłapał Borecki. Dwie minuty dalej, po wrzutce z rzutu wolnego ze środka pola, futbolówkę w szesnastce dostał Niesyto, uderzył mocno w światło bramki, ale w ostatnie chwili kierunek lotu zmienił obrońca Polonii i piłka wyszła na róg. Po owym kornerze siewierzanie znowu mieli szansę na gola. Uderzaliśmy trzykrotnie w obrębie pola karnego i okolic jedenastego metra, ale za każdym razem strzały blokowali piłkarze miejscowej drużyny. W ogóle ten mecz obfitował w dużą ilość stałych fragmentów gry z jednej jak i drugiej strony. W kolejnych minutach mecz się wyrównał, obie drużyny atakowały skrzydłami, choć to Przemsza częściej bywała pod polem karnym gospodarzy. Niestety w 80 minucie wychodzącego „sam na sam” Kowalskiego tuż przed naszą szesnastką sfaulował Tokarz i za tę „akcję ratunkową” otrzymał czerwony kartonik. Od tego momentu „Poloniści” poczuli szansę na odmienienie losów tego spotkania i z minuty na minutę ich ataki przybierały na sile. Niestety w 85 minucie najlepszy strzelec Poraja – Kowalski, otrzymał dobrą piłkę w nasze pole karne i wślizgiem, tuż przed interweniującym Boreckim, zdobył prowadzenie dla gospodarzy. Nasi zawodnicy już nie potrafili podnieść się po tym ciosie. Mało tego, w ostatniej minucie mogliśmy stracić drugiego gola, ale zawodnik Polonii niewiele się pomylił i uderzył tuż obok słupka. Szkoda tego spotkania bowiem dłuższy czas byliśmy drużyną przeważającą lecz nieskuteczną, a Polonia wykorzystała naszą grę w „10” w końcówce. Niestety nie strzelamy bramki w drugim spotkaniu z rzędu i spadamy w tabeli naszej grupy. Za tydzień na naszym stadionie zagramy z RKS Grodziec.

Dzięki Radio Fon poniżej można obejrzeć całe spotkanie.

Przemsza: Borecki – Tokarz, Kryger, Świerczyński, Sawicki, Niesyto, Fredyk, Kapais, Tutaj, Ból, Tukaj (75′ Zawadzki).