Przemsza Siewierz pokonała na własnym stadionie Górnik Piaski Delta&Global 2-1 (0-1) w meczu XXVI kolejki Haiz IV ligi. Siewierzanie przystępowali do tego meczu w sporym osłabieniu. Za kartki nie zagrali Burczyk, Świerczyński, Pietrycha, Pająk, a z drobnymi urazami borykali się jeszcze Niesyto, Fredyk czy Gielza. Dodatkowo między słupkami stanął nasz młody, rezerwowy bramkarz z powodu kontuzji ręki Boreckiego. Goście jako pierwsi objęli prowadzenie, którego nie oddali do przerwy. Po zmianie stron kontaktową bramkę dla LKS-u głową zdobył Maciej Tora (51 min.), a tuż przed końcem wygraną również golem z główki zapewnił Andrzej Setlak (86 min.). W pierwszym składzie, po niemal rocznej absencji z powodu kontuzji, pojawił się Rafał Majchrowski, który zaliczył asystę przy zwycięskim golu.

Pierwszy groźniejszy strzał meczu obejrzeliśmy w 9 minucie, gdzie zawodnik gości mocno uderzył, ale Tonia sparował piłkę nad poprzeczkę. W 20 minucie przyjezdni przeprowadzili atak prawą stroną naszego pola karnego i tam napastnik Górnika silnie, z ostrego kąta, uderzył w kierunku bramki, ale ponownie nasz młody bramkarz ładnie wybronił futbolówkę zmierzającą miedzy słupki. W 26 min. Tutaj próbował przelobować golkipera z Czeladzi, ale ten w ostatniej chwili złapał piłkę na linii bramki. W 28 minucie przeważający w pierwszej połowie „Górnicy” znowu oddali strzał, ale ponownie Tonia wybronił. W rewanżu kilkadziesiąt sekund później z dystansu uderzał Ząbek lecz bramkarz Piasków pewnie wyłapał. Minutę dalej siewierzanie mieli najlepszą okazję na zdobycie gola w pierwszej odsłonie. Majchrowski na linii pola karnego wypuścił Bóla, a ten będąc niemal sam na sam z bramkarzem posłał futbolówkę centymetry obok prawego słupka gości. Niewykorzystana sytuacja niedługo się zemściła. W 36 min. goście rozegrali piłkę przed naszym polem karnym i przerzucili na prawe skrzydło. Tam niepilnowany Rzymowski wpadł w szesnastkę i mocnym oraz precyzyjnym strzałem w lewy róg pokonał naszego bramkarza. Do przerwy z lepszymi humorami do szatni schodzili goście z Czeladzi, którzy kontrolowali sytuację na boisku.

Na początku drugiej połowy, a dokładnie w 49 minucie, Setlak uderzał bezpośrednio z rzutu wolnego z ok. 20 m, ale za słabo i piłka wylądowała w rękach golkipera Górnika. Dwie minuty później „Biało-czerwono-zieloni” doprowadzili do wyrównania. Z kornera mocno na pierwszy słupek dośrodkował Ząbek, a tam interweniującego bramkarza czeladzkiej drużyny wyprzedził Maciek Tora i głową skierował futbolówkę do siatki. Po kontaktowym golu Przemszy mecz się wyrównał. W 60 minucie gorąco zrobiło się pod naszą bramką bowiem zawodnik z Piasków uderzał głową, a piłka niewiele minęła nasz słupek. Cztery minuty później Setlak strzałem z główki próbował zaskoczyć golkipera Górnika lecz Andrzej przeniósł piłkę nad poprzeczką. Nieco więcej emocji zobaczyliśmy dopiero pod koniec spotkania. Najpierw (84 min.) bramkę z bliska mogli zdobyć przyjezdni, ale znakomicie między słupkami zachował się Arek Tonia. W 86 minucie siewierzanie, jak się potem okazało, przeprowadzili zwycięską akcję. Majchrowski na lewej stronie zamieszał czeladzką obroną i wrzucił na środek pola karnego. Tam Setlak sytuacyjnie oddał strzał głową, a futbolówka dziwną parabolą wpadła do siatki tuż przy słupku. Andrzej utonął w objęciach sztabu i kolegów z zespołu, a Górnik nie był już w stanie odpowiedzieć na tę bramkę. W doliczonym czasie wprowadzony jeszcze w pole za Majchrowskiego nasz pierwszy bramkarz Borecki mógł pokusić się nawet o gola, ale w dobrej sytuacji uderzył nieczysto. Po trzech doliczonych minutach arbiter zakończył spotkanie i kolejne trzy punkty zostały w Siewierzu. Mimo wielu absencji  zmiennicy pokazali, że mamy wyrównaną kadrę i można na nich liczyć w każdej chwili.

Przemsza: Tonia – Boryczka, Kapias, Tokarz, Ząbek, Setlak, Tutaj, Wlaź (46′ Maryniok), Tora, Majchrowski (90′ Borecki), Ból.