Piłkarze Przemszy Siewierz pokonali w Zawierciu miejscową Wartę 1-0 (0-0) w meczu III kolejki Haiz IV ligi śląskiej. Jedynego, zwycięskiego gola w prestiżowym pojedynku w 56 minucie spotkania zdobył Marcin Ból. Pierwsza połowa meczu mimo, że zakończona bezbramkowym remisem, mogła się podobać. W tej części Przemsza mogła dwukrotnie wyjść na prowadzenie, a i Warta miała swoje okazje. Szybko strzelona bramka na początku drugiej odsłony przez podopiecznych trenera Mandli ustawiła spotkanie. Zawiercianie jednak za wszelką cenę dążyli do wyrównania, ale dobrze grająca cała nasza drużyna i wyśmienity Borecki w bramce „dowieźli” wygraną do końca. Trzeba tu jednak przyznać, że w kilku sytuacjach dopisało nam szczęście. Był to pierwszy mecz pod wodzą trenera Marka Mandli, a zawodnicy Przemszy zagrali w nowych strojach.

Pierwszą groźniejszą sytuację w 14 minucie meczu miała Przemsza. Po dośrodkowaniu Kapiasa z rzutu rożnego, futbolówka przeszła wzdłuż „piątki” zawiercian, ale żaden z naszych zawodników nie dobił „bezpańskiej” piłki. Dwie minuty dalej zawodnik Warty wykonał „centrostrzał” i futbolówka musnęła poprzeczkę LKS-u. W 26′ Adamiecki oddał mocny strzał zza szesnastki lecz piłka przeleciała kilka metrów nad poprzeczką. W 29 min. zawodnicy Przemszy przeprowadzili szybki atak. Niesyto zagrał na prawe skrzydło do Bóla, a ten dośrodkował w pole karne gospodarzy. Tam wchodzący Fredyk oddał strzał głową, ale piłka minęła bramkę Warty – tu powinno być 0-1. W 35 min. groźne uderzenie oddali piłkarze miejscowych, ale dobrze spisał się Borecki, tak samo jak cztery minuty dalej kiedy po główce zawodnika KP nasz golkiper pewnie wyłapał futbolówkę. Ostatnim akcentem pierwszej połowy było uderzenie Fredyka z linii szesnastego metra, ale Kamil znakomicie wystawioną piłkę posłał daleko od lewego słupka „zielono-biało-zielonych”.

Już w trzeciej minucie drugiej odsłony Radosz powinien dać prowadzenie gospodarzom. Po naszej stracie w środku pola pognał sam w kierunku naszej bramki, a będąc w wyśmienitej sytuacji uderzył nad poprzeczką! W 56 minucie siewierzanie przeprowadzili ładną akcję przed polem karnym Warty. Doskonałą piłkę „w uliczkę” posłał Burczyk, a wbiegający w szesnastkę miejscowych Marcin Ból sprytnym strzałem w lewy róg, po ziemi pokonał golkipera zawiercian! „Warciarze” po stracie bramki od razu rzucili się do odrabiania strat i już kilkadziesiąt sekund dalej mogli doprowadzić do remisu, ale wyśmienicie między słupkami spisał się Borecki, który najpierw wybronił strzał po ziemi, a chwilkę dalej dobitkę. W 64 min. kibice zgromadzeni na stadionie 1000-lecia zamarli, bowiem napastnik gospodarzy zakręcił dwoma naszymi defenzorami w naszej szesnastce. Oddał strzał po ziemi, który jednak nieznacznie minął nasz prawy słupek – tu powinien paść gol dla Warty. W 70′ kolejny raz świetnie uderzenie zza pola karnego na róg sparował Borecki, a kilka sekund później, po owym kornerze, zawodnik z Zawiercia spudłował w wyśmienitej sytuacji – futbolówka centymetry minęła nasz słupek. Dwie minuty dalej kolejne uderzenie z główki piłkarza KP, a piłka tym razem minęła spojenie bramki LKS-u. W 76 min. Fredyk ponownie stanął przed szansą strzelenia bramki, ale jego uderzenie głową, po koźle, minęło światło bramki „Warciarzy”. W 86 minucie meczu piękne uderzenie Pietrychy z wolnego jeszcze ładniej obronił golkiper drużyny z Zawiercia. Piłkarze miejscowych jeszcze raz groźnie zaatakowali minutę przed końcem spotkania, ale ponownie nie potrafili odczarować bramki strzeżonej przez Michała Boreckiego. Było to drugie zwycięstwo „biało-czerwono-zielonych” w sezonie i drugie na wyjeździe.

Przemsza: Borecki – Niesyto, Świerczyński, Tokarz, Tora, Bednarz, Kapias, Pietrycha, Fredyk (85′ Wlaź), Ból (75′ Pająk), Burczyk (90′ Maryniok)