Piłkarze Przemszy Siewierz nie zwalniają tempa. Podopieczni duetu Mosny i Oklejewskiego pokonali na własnym stadionie piątą siłę gr. 1, czyli Polonię Łaziska Górne, aż 5-0 (2-0) w meczu XXVIII kolejki Haiz IV ligi. W pierwszej połowie dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Andrzej Setlak (30 i 36 min.). W drugiej dublet natomiast zaliczył Łukasz Burczyk (59 i 78 min.). Gola dla LKS-u zdobył także Szymon Tokarz (70 min.). Siewierzanie bezapelacyjnie przeważali na murawie w środowe późne popołudnie.

Początek spotkania dość niemrawy. Obie strony nie wypracowały groźniejszych podbramkowych sytuacji. W 15 min. z narożnika pola karnego uderzył Setlak, ale kilka metrów nad spojeniem. Dwie minuty dalej z dystansu strzelał Ból, ale piłkę na raty wybronił bramkarz Polonii. W 29 minucie bezpośrednio z rzutu wolnego próbował Ząbek, ale trafił w mur. Futbolówkę zaraz przejął Ból i ponownie z ponad kilkunastu metrów uderzał lecz koło słupka. W 30 minucie Przemsza wreszcie dopięła swego. Akcję lewą stroną zainicjował Burczyk i dograł na skrzydło do Gielzy. Ten już w polu karnym gości, tuż przy linii końcowej zakręcił obrońcami KS-u i zagrał na siódmy metr. Tam Setlak uderzył z pierwszej piłki, na wślizgu, a ta wpadła w prawy róg bramki tuż przy słupku. W 36 minucie Ząbek dośrodkowywał z kornera. Dograł na pierwszy słupek, a tam Setlak wyprzedził golkipera z Łazisk i wpakował piłkę z główki do siatki. 2-0. Pod koniec pierwszej odsłony szansę na gola miał jeszcze Gielza, ale nieczysto trafił w piłkę głową zamykając dobre dośrodkowanie.

W drugiej połowie inicjatywę również miała nasza drużyna choć w pierwszych sekundach jeden z „Polonistów” mocno uderzył lecz metr nad naszą poprzeczką. W 52 min. Ból oddał strzał z pierwszej piłki będąc na szesnastym metrze, ale bramkarz gości przeniósł nad poprzeczkę. W 55′ Burczyk wyszedł sam na sam z bramkarzem Polonii, ale arbiter odgwizdał spalonego, choć piłka została nabita od piłkarza przyjezdnych (sic!). Kilkadziesiąt sekund dalej Niesyto z ostrego kąta mocno strzelił w kierunku bramki łaziszczan, ale na linii strzału stanął nasz zawodnik. W 59 min. po ładnej akcji Maćka Niesyto prawą stroną pola karnego gola zdobył Burczyk, wykańczając piękne podanie strzałem po ziemi obok bramkarza. W 70 minucie Ząbek dośrodkowywał z rzutu wolnego z okolicy 30 m. Piłka spadła na piąty metr, a tam Tokarz wystawił nogę zmieniając tor lotu i ta wpadła do siatki obok interweniującego golkipera łaziskiego KS-u. Do ciekawej sytuacji doszło w 78 minucie meczu. Świetnie wypuszczony w uliczkę został Niesyto i do pokonania został mu jedynie bramkarz. Golkiper przyjezdnych wyszedł przed szesnastkę i ostrym wślizgiem ściął Maćka. Sędzia jednak puścił grę gdyż za akcją podążał Burczyk, który przejął zmierzającą wolno do bramki futbolówkę i wpakował ją do „pustaka”. Jak się okazało to był ostatni ciekawy akcent tego meczu. Dla LKS-u to osiemnasty wygrany mecz w sezonie i tym samym seria bez porażki to teraz siedem spotkań.

Po tej kolejce poznaliśmy drużyny, które będą walczyć o utrzymanie, a bliżej o miejsce barażowe. Są to Piast II, Sparta i Szczakowianka. „Cidry” kolejny raz tylko remisują, tym razem w Świętochłowicach 2-2 i na dwie kolejki przed końcem sezonu mają 5 punktów przewagi nad Szombierkami.

Przemsza: Borecki (86′ Tonia) – Boryczka, Kapias, Świerczyński (21′ Tokarz), Ząbek, Ból (73′ Tutaj), Pietrycha (34′ Niesyto), Setlak, Tora, Gielza, Burczyk (81′ Majchrowski).