Przemsza Siewierz niestety uległa na własnym stadionie RKS-owi Grodziec 0-2 (0-0) w meczu II kolejki Haiz IV ligi. W przebiegu całego meczu siewierzanie nie stworzyli sobie praktycznie żadnej stuprocentowej okazji. Gra LKS-u „kulała” przede wszystkim w ofensywie. Goście też nie przeważali, ale w drugiej połowie zagrali dojrzalej, wykorzystali dwie kontry z prawej strony boiska i to oni wywieźli trzy oczka z Siewierza.

Początek sobotniego spotkania był wyrównany i żadna ze stron bliżej nie podeszła pod bramkę rywala. Dopiero w 15 minucie szybki kontratak przeprowadzili goście jednak nie przyniósł on zagrożenia pod naszą bramką. Minutę później zawodnik RKS-u przedostał się lewą stroną w nasze pole karne i z kilku metrów z ostrego kąta posłał futbolówkę nad poprzeczką – tu powinna paść bramka. Pierwszy strzał z dystansu „biało-czerwono-zieloni” oddali w 19 minucie, a dokładniej Tutaj, ale piłka powędrowała kilka metrów nad bramką. W drugiej części pierwszej połowy mecz się zaostrzył, ale arbiter główny meczu nie dostrzegał zagrożenia i pozwalał na czasami ostrą grę, co spotkało się z wiadomą reakcją kibiców, sztabów i samych piłkarzy. Z biegiem czasu jednak musiał rozdzielać krewkich piłkarzy obu drużyn i w przeciągu kilkunastu minut pokazał cztery „żółtka” (u nas Burczyk i Sawicki). W 35 min. po dośrodkowaniu Kapiasa w szesnastkę gości do główki wyskoczył Burczyk, ale futbolówka ponownie przeleciała nad poprzeczką.

W 55 minucie drużyna z Grodźca wykonywała rzut wolny z ok. 20 m. Precyzyjne uderzenie w prawy dolny róg wyśmienicie wybronił Borecki. W 57 min. po naszej stracie na połowie przeciwnika, RKS przeprowadził, jak się okazało, zabójczą kontrę prawą stroną boiska. Mocna wrzutka na szósty metr, a tam Zalewski z powietrza, silnym strzałem pod poprzeczkę pokonał bezradnego Boreckiego. Siewierzanie za wszelką cenę chcieli wyrównać stan meczu, ale bili głową w mur. Ponadto częste straty w środku pola często prowokowały kontry gości. Ewidentnie widać było niemoc w ataku. Niesyto i Tutaj dwoili się i troili, ale na dobrze grającą defensywę grodźczan nie było w sobotę recepty. W 76′ po indywidualnej akcji w pole karne piłkarzy z dzielnicy Będzina przedarł się Niesyto, ale już nie miał miejsca na mocne i precyzyjne uderzenie i jego strzał wylądował w rękawicach bramkarza przyjezdnych. Otworzenie się naszej drużyny spowodowało w 85 minucie kolejny kontratak i niemal kopię sytuacji z 57 minuty. Wrzutka z prawej strony w szesnastkę i Zalewski ponownie, tym razem z główki, pokonał naszego golkipera i mecz zakończył się nasza porażką 0-2. Oczywiście jak i w pierwszej tak i w drugiej odsłonie były momenty dobrej gry LKS-u, ale okazało się to za mało na Grodziec, który wypunktował nasz zespół. Niestety piłkarze nie pokazali tego polotu co w meczu z Sarmacją, a już za tydzień mecz (derby regionu) z Wartą Zawiercie.

Przemsza: Borecki – Tora (66′ Setlak), Świerczyński, Tokarz, Sawicki (c), Niesyto, Kapias (46′ Pietrycha), Wlaź (88′ Maryniok), Tutaj, Ból, Burczyk (70′ Bednarz)