Przemsza Siewierz pokonała na własnym stadionie Zielonych Żarki 4-2 (0-0) w meczu 8. kolejki Haiz IV ligi. W pierwszej, bezbramkowej części, bliżej gola byli chyba jednak goście z Żarek lecz w drugiej połowie siewierzanie pokazali moc. Najpierw bramkę dla siewierskiego LKS-u zdobył Maciej Niesyto (58 min.), ale chwilę później Zieloni wyrównali po golu z rzutu wolnego (62 min.). Remis nie trwał długo i na 2-1 wyprowadził nas ponownie Niesyto po indywidualnej akcji (64 min.). Na 3-1 w 76 mininucie podwyższył nie kto inny jak „Macia” kompletując hat-tricka, ale goście nie poddawali się i zdołali zdobyć kontaktowego gola na 3-2 chwilę później (78 min.). Ostatnie słowo jednak należało do „Biało-czerwono-zielonych”, a dokładniej do Marcina Bóla (88 min.), który ustalił wynik na 4-2, przypieczętowując pierwsze zwycięstwo Przemszy na naszym stadionie w obecnym sezonie, kończąc serię trzech porażek.

Pierwszą groźniejszą akcję meczu przeprowadzili siewierzanie. W 5 min. Fredyk mocno dośrodkował z prawej strony w piątkę gości, ale zamykający Niesyto nie zdołał dobrze uderzyć i nie trafił w światło bramki. W 13 minucie z dystansu próbował Setlak, ale i jego strzał sporo minął słupek przyjezdnych. W 16 min. w dobrej sytuacji znalazł się Budny, ale uderzył za słabo i golkiper Zielonych złapał futbolówkę. W 24 groźnie skontrowali goście, ale na szczęście Tonia ładnie wybronił na aut bramkowy dobre uderzenie pod porzeczkę. Pięć minut dalej swojej szansy na gola szukał Ból, ale piłka po jego mocnym strzale przeleciała niewiele nad poprzeczką żareckiego LKS-u, podobnie jak Maćka Niesyto minutę później. W 31 min. spotkania goście mieli wyborną szansę na gola. Najpierw uderzał zawodnik Zielonych, ale jego strzał wybronił Tonia. Do dobitki najszybciej dopadł Machura, ale przed utratą bramki uratowała nas poprzeczka. Do końca pierwszej odsłony nie wydarzyło się nic szczególnego – mecz się wyrównał.

Druga połowa rozpoczęła się od strzału Fredyka, który obronił bramkarz z Żarek. W 58 minucie spotkania zobaczyliśmy pierwszego gola. Po akcji siewierzan lewą stroną, piłkę w polu karnym przejął Maciej Niesyto i długo się nie zastanawiając uderzył nie do obrony wyprowadzając nasz team na prowadzenie. Nasza radość nie trwała jednak długo. Cztery minuty później Zieloni wyrównali po pięknym, bezpośrednim uderzeniu z ok. 20 m z rzutu wolnego. Tu jednak nasi zawodnicy nie powtórzyli błędów z poprzednich meczów i od razu wzięli się do roboty. Sto dwadzieścia sekund dalej Niesyto indywidualnie przedarł się lewą stroną w pole karne gości i bez zastanowienia uderzył mocno obok golkipera żareckiego LKS-u, zdobywając drugiego gola dla Przemszy. W 70 min. Tonia skutecznie wybronił kolejny strzał z rzutu wolnego przyjezdnych. W 76  min. Ból wykonywał stały fragment z lewej strony pola karnego gości. Uderzył bezpośrednio na bramkę, ale golkiper Zielonych zdołał wybić ją przed siebie. Na piętnastym metrze dopadł do niej niepilnowany Niesyto i soczyście huknął, pakując futbolówkę w „okienku” gości. Piękny gol na 3-1! Gdy już niemal wszystko było pod kontrolą graczy Mosny i Oklejewskiego, kontaktowego gola ponownie zdobyli przyjezdni (78′). Po kornerze Zielonych piłka trafiła w szesnastce do niepilnowanego Machury, a ten z kilkunastu metrów ulokował ją w dolnym rogu naszej bramki. Kilka minut później składną akcję przeprowadził aktywny dziś duet Niesyto/Ból – podawał ten pierwszy, a drugi uderzał, niestety za lekko i piłkę wyłapał golkiper Zielonych. W 88′ nasi ponownie skontrowali przyjezdnych – Niesyto wyprzedził lewą stroną defensywę Żarek i uderzył na bramkę. Golkiper Zielonych zdołał obronić, ale piłkę dobił Ból zdobywając czwartą bramkę, na którą na pewno zasłużył. Goście mogli jeszcze w doliczonym czasie zdobyć trzeciego gola, ale na posterunku w naszej bramce był Arek Tonia.

Po trzech przegranych meczach z rzędu nasz zespół w końcu zgarnął komplet punktów. Na brawa zasługuje postawa całej drużyny w drugiej połowie. Dziś naszą bronią był duet Ból – Niesyto, który rozmontował defensywę Zielonych z Żarek. Obecnie zajmujemy 11. miejsce w tabeli grupy 1. Za tydzień wyjazdowy mecz z Unią w Dąbrowie Górniczej.

Przemsza: Tonia – Chwila, Kapias, Świerczyński, Tora, Ból, Fredyk (89′ Popowicz), Setlak, Niesyto (73′ Majchrowski), Budny, Burczyk (46′ Terbalyan)