Przemsza Siewierz zremisowała na własnym stadionie ze Slavią Ruda Śląska 0-0 w meczu XVIII kolejki IV ligi. Sobotni mecz nie obfitował w wiele podbramkowych sytuacji, czasami nawet „wiało w nim nudą”, nie brakowało natomiast w nim walki z obu stron. Goście mimo niskiej lokaty w tabeli zawiesili poprzeczkę bardzo wysoko i przynajmniej dwukrotnie mogli pokonać Boreckiego. Dla LKS-u najbliższy zdobycia bramki był Tukaj. Przypomnijmy, iż takim samym wynikiem zakończyło się również jesienne spotkanie w Rudzie Śląskiej. Można rzec, że wynik jest sprawiedliwy dla obu stron.

Już w 3 minucie przyjezdni mogli wyjść na prowadzenie, po nieporozumieniu na linii nasz bramkarz i obrońca, ale na szczęście przed stratą gola uratował nas słupek. W 12 minucie, po rzucie rożnym dla Przemszy, zawodnik Slavii mógł pokonać własnego bramkarza, ale ten popisał się refleksem i strzał głową wybronił. W 24′ z dystansu uderzał Ból, ale nieco za słabo i golkiper KS-u wyłapał futbolówkę. Gra w tej części toczyła się przede wszystkim w środku pola i nikt nie odstawiał nogi. Trzeba jeszcze odnotować kilka uderzeń z dystansu rudzkiego zespołu. Pod koniec połowy kontuzji doznał Majchrowski i musiał go zastąpić Zawadzki.

Druga połowa nieco szybsza i z większą ilością podbramkowych sytuacji. W 49 min. z ostrego kąta bramkarza Slavii próbował pokonać Zawadzki lecz posłał piłkę nad poprzeczką. W 52 minucie, w przeciągu kilkunastu sekund, dwukrotnie zakotłowało się pod naszą bramką – na szczęście bez konsekwencji w postaci gola dla przyjezdnych. W 60 minucie siewierzanie mieli najlepszą okazję na zdobycie bramki w tym meczu. W środku pola, po błędzie piłkarzy Slavii, futbolówkę przejął Jagodziński i wraz z Tukajem przeprowadzili szybki kontratak mając przed sobą jedynie jednego obrońcę i golkipera. Jagodziński dograł do Daniela Tukaja, ten będąc w jedenastce oddał strzał, który niestety wybronił bramkarz KS-u, a futbolówka przeleciała centymetry obok prawego słupka wychodząc na rzut rożny. Mimo naszej dominacji jednak futbolówka nie chciała wpaść do bramki gości. Dwie minuty dalej ładnie uderzył piłkarz z Rudy, ale jeszcze lepiej interweniował Borecki tak samo jak w 69 minucie gdzie rudzianie oddali strzał z ostrego kąta. W końcówce meczu inicjatywę nieco przejęli goście, a w nam zdarzało się wiele niecelnych podań. W 75 minucie po składnej kontrze Slavia powinna objąć prowadzenie. Na nasze szczęście po uderzeniu gracza KS-u futbolówka dosłownie przetoczyła się wzdłuż naszej linii bramkowej, kilkanaście centymetrów od niej. Do końca nic już szczególnego się nie wydarzyło i mecz zakończył się podziałem punktów. W sobotę w naszej drużynie zadebiutowało trzech zawodników: Jagodziński w ataku, Kapias w środku pola oraz Kryger w środku defensywy. Po tym remisie spadamy w tabeli o jedno miejsce.

Przemsza: Borecki – Niesyto, Kryger, Tokarz, Sawicki, Ból, Fredyk, Kapias, Majchrowski (42′ Zawadzki), Jagodziński, Tukaj.

W innych meczach 19. kolejki Ruch Radzionków pokonał myszkowski MKS 2-0, Grodziec pokonał w Będzinie Sarmację 3-2, a Warta uległa bardzo wzmocnionym rezerwom chorzowskiego Ruchu 2-4. Piaski pokonały „czerwoną latarnię” KS Panki 3-1, a lider z Tarnowskich Gór niespodziewanie zremisował u siebie z Tyskim Sportem II 1-1. „Druga” GieKSa podzieliła się punktami z Polonią 3-3, a w meczu rezerw Piasta i Rakowa również padł remis, tyle że 2-2. Szombierki otrzymały walkower za mecz z Nadwiślanem.