Przemsza uległa ostatniej drużynie w tabeli, czyli Dramie Zbrosławice, 3-1 (1-1) w meczu otwierającym XIV kolejkę IV ligi śląskiej gr. 1. Siewierzanie pierwsi zdobyli gola w sobotnie popołudnie (Sawicki, 10 min.), ale ambitnie grający gospodarze jeszcze przed przerwą doprowadzili do remisu. Druga połowa zaczęła się od czerwonej kartki dla Darka Wilka, a niedługo potem piłkarze Dramy mieli jeszcze rzut karny. Jedenastkę na szczęście obronił Borecki, ale grająca w osłabieniu Przemsza jednak straciła drugą bramkę w 76 min., a w doliczonym czasie trzecią. Podopieczni trenera Oklejewskiego po zdobyciu gola oddali pole drużynie ze Zbrosławic, a w drugiej odsłonie grająca w „10” Przemsza (szczególnie w końcówce spotkania) wyglądała lepiej jak w pełnym składzie.

W sumie pierwsza groźniejsza akcja siewierskiego LKS-u zakończyła się zdobyciem gola. Sawicki otrzymał dobre podanie na prawą stronę pola karnego i mocnym, płaskim strzałem w róg pokonał bramkarza Dramy. Przewaga Przemszy, jaką miała w pierwszych kilkunastu minutach spotkania, zaczęła topnieć, a do głosu co raz częściej dochodzili gracze LKS-u ze Zbrosławic. Ostatnie kilkanaście minut to dominacja miejscowych. W 32 minucie zrobiło się 1-1. Ładną akcję lewą stroną boiska zakończył zawodnik gospodarzy posyłając futbolówkę w róg, po ziemi, po rękach Boreckiego. W 38 min. Borecki ładnie wybronił uderzenie gracza Dramy z dystansu. Do ciekawej sytuacji doszło w ok. 41 minucie meczu. Piłkarz gospodarzy padł w naszym polu karnym – w okolicy „piątki” piłkę spod nóg wybił mu nogą interweniujący Borecki. Arbiter główny wskazał na „wapno” dopatrując się przewinienia Michała, jednak po konsultacji z sędzią liniowym odwołał decyzję.

Druga połowa rozpoczęła się od ataku zbrosławickiego LKS-u, ale w ostatnim momencie nasz defenzor wślizgiem uchronił nas od utraty gola. W 50 min. Dariusz Wilk w akcji w szesnastce gospodarzy przewrócił się po starciu z obrońcą Dramy. Sędzia główny dopatrzył się przy tym symulowania naszego obrońcy i pokazał mu żółty kartonik, a że był to jego drugi, w konsekwencji musiał opuścić plac gry. Kilkadziesiąt sekund później gospodarze zmarnowali niemalże „setkę”, posyłając piłkę obok lewego słupka Przemszy, a w odpowiedzi Morys mocno uderzył z dystansu lecz golkiper drużyny przeciwnej wybił nad poprzeczkę. W 66 minucie zobaczyliśmy kolejną „dramatyczną” sytuację na boisku. Po akcji w naszym polu karnym, najpierw piłkę, po strzale miejscowych, z naszej linii bramkowej wybił nasz obrońca, a następnie po dobitce z kilku metrów trafiła ona w poprzeczkę. Przy drugiej próbie dobicia zawodnik Dramy został sfaulowany i sędzia podyktował jedenastkę. Rzut karny jednak wyczuł Borecki, rzucając się w swój lewy róg i dalej było 1-1. W 70 minucie Burczyk w dobrej sytuacji trafił w bramkarza po nielicznym z naszych ataków. W 72 minucie po błędzie naszej defensywy gospodarze wywalczyli rzut rożny. Po dośrodkowaniu z kornera na „pierwszy” słupek Borecki wypiąstkował futbolówkę, ale zamykający na „drugim” słupku dośrodkowanie gracz zbrosławickiego LKS-u ulokował piłkę z kilku metrów do pustej bramki, strzałem z głowy. Ostatnie kilkanaście minut do jednak częstsze ataki siewierzan, którzy za wszelką cenę chcieli doprowadzić chociaż do remisu. W 79 min. Morys po indywidualnej akcji uderzał tuż przy słupku, ale golkiper Dramy zdołał wybronić, a chwilę potem niepilnowany Repa zepsuł dobre dośrodkowanie z kornera, niecelnie uderzając z główki. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry miejscowi zdobyli trzeciego gola. Futbolówka po uderzeniu zawodnika Dramy otarła się o nogi naszego obrońcy, myląc Boreckiego i powoli wpadła do siatki. Nasi zawodnicy dopatrywali się w tej sytuacji pozycji spalonej gracza Zbrosławic, ale główny po krótkiej rozmowie z bocznym jednak wskazał na środek. W ostatniej minucie jeszcze próbował Chwila, ale jego uderzenie obronił bramkarz. Porażka z ostatnią drużyną ligi chluby nie przynosi. Drama nie zagrała fantastycznego spotkania, choć zapewne podeszła do niego ambitnie, ale to nasz zespół zagrał słabe zawody. Trójka sędziowska także zawiodła, niepewnie prowadząc cały mecz, często gubiąc się i zmieniając swe decyzje. Na jeden mecz przed końcem rundy spadliśmy na 10. lokatę.

Przemsza: Borecki – Wilk D. Repa, Szombierski (80. Krzos), Setlak, Wilk T., Sawicki (60. Bednarz), Chwila, Niesyto (46. Morys), Burczyk, Sobczyk (53. Sikora)