Przemsza Siewierz pokonała w dobrym stylu Unię Kosztowy 4-0 (1-0) w meczu otwierającym XVIII kolejką Haiz IV ligi śląskiej gr. 1. Bohaterem „Biało-czerwono-zielonych” został Maciej Niesyto, który ustrzelił hat-tricka (17, 52, 57 min. plus asysta), ale trzeba przyznać, iż w dzisiejszym spotkaniu każda nasza formacja na murawie siewierskiego stadionu wypadła bardzo dobrze. Czwartego gola dla Przemszy zdobył Marcin Ból (73 min.).

Podopieczni trenera Oklejewskiego zaatakowali przyjezdnych już od pierwszych sekund meczu. W pierwszej minucie na bramkę Unii strzelał Burczyk, ale golkiper mysłowiczan wybronił na rzut rożny. Po wrzutce z rogu groźnie główkował Setlak, ale trafił w bramkarza. W 10 min. z prawej strony pola karnego po „długim rogu” uderzał Ból, ale futbolówka przeszła obok słupka. Kilkadziesiąt sekund dalej w doskonałej sytuacji znalazł się Niesyto, ale strasznie przestrzelił nad poprzeczką. W 17 minucie siewierzanie wykonywali kolejny rzut rożny. Sawicki dośrodkował, ale obrońcy wybili piłkę na piętnasty metr. Tam w odpowiednim miejscu i czasie znalazł się Maciek Niesyto, który nie zastanawiając się huknął, a futbolówka wpadła idealnie tuż pod spojenie słupka i poprzeczki, w same „widły”. Cztery minuty później kolejny rajd strzałem zakończył Ból, ale znowu nieco niecelnie. Przemsza dominowała pierwsze dwadzieścia pięć minut na murawie, ale przyjezdni przejęli inicjatywę w dalszej części pierwszej odsłony. W 27 minucie oddali groźny strzał, ale futbolówkę zmierzającą „w okienko” wybronił Borecki. W 30′ goście wykonywali rzut wolny sprzed naszej szesnastki, ale zawodnik kosztowskiego LKS-u trafił w boczna siatkę. W 35 min. napastnik Unii próbował przelobować wychodzącego z bramki Boreckiego, ale posłał piłkę wysoko nad bramką. W końcówce ponownie z dystansu próbowali mysłowiczanie, ale ponownie wybronił „Boro”.

Początek drugiej odsłony wymarzony dla naszego teamu. W 52 minucie lewym skrzydłem akcję zapoczątkował Ból, który dograł do wbiegającego w szesnastkę Burczyka. Ten w małym zamieszaniu oddał ją do stojącego w polu karnym Niesyty, ale ten płasko po ziemi ulokował futbolówkę w prawym rogu bramki kosztowian. Pięć minut dalej Przemsza prowadziła już 3-0 po indywidualnej akcji Niesyto. Maciek z prawego skrzydła ściął do linii końcowej i wpadł w pole karne. Tam ograł obrońców Unii pięknym zwodem i z ostrego kąta umieścił piłkę między słupkiem a golkiperem! Hat-trick skompletowany. W 60 min. Unia mogła pokusić się na kontaktowego gola, ale po rzucie rożnym i strzale z główki piłka ostemplowała naszą poprzeczkę. Pięć minut później Borecki już sam obronił kąśliwe uderzenie gracza mysłowickiego LKS-u. W 73 min. Niesyto przejął futbolówkę na środku pola, podciągnął kilka metrów i pięknie dograł „w uliczkę” wychodzącemu zza linii defensywy Marcinowi Bólowi. Ten będąc już sam na sam z bramkarzem uderzył po ziemi, nie do obrony i Przemsza prowadziła już 4-0. Kilka minut dalej swojego gola powinien dziś zdobyć Burczyk, ale w doskonałej sytuacji, mając już tylko golkipera gości przed sobą, trafił wprost w niego. W 80 minucie Unia Kosztowy zdobyła bramkę, ale arbiter nie uznał jej – spalony. Unia powinna zdobyć choć honorowego gola. W 85′ zawodnik gości będąc sam na sam z wychodzącym Boreckim zdołał go minąć, ale już potem nie potrafił strzelić do pustej bramki. Wynik spotkania już nie uległ zmianie i Przemsza zasłużenie zwyciężyła zdobywając pierwsze 3 punkty na naszym stadionie w tej rundzie. Wielkie brawa, dziś byliśmy drużyną! Było to ósme zwycięstwo w sezonie, drugie w trzecim meczu rundy rewanżowej.

Trener Oklejewski po meczu:

Pierwsze 20 min. meczu z Unią to nasza przewaga i 3-4 dobre sytuacje strzeleckie. Trochę szkoda, że w tym okresie zdobyliśmy tylko jedną bramkę bo mogliśmy bardzo szybko ustawić sobie to spotkanie. Potem coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić goście lecz utrzymaliśmy jednobramkowe prowadzenie do przerwy. Po przerwie znowu zdecydowanie ruszyliśmy do ataku i w efekcie zdobywamy kolejne 3 bramki. Cieszę się z punktów, jestem zadowolony z postawy drużyny. Mimo wysokiego wyniku to nie był dla nas spacerek. Brawa za ten mecz dla całej Drużyny!

Przemsza: Borecki – Boryczka, Kapias, Świerczyński (74′ Tora), Setlak, Sawicki (65′ Bednarz), Wilk, Chwila, Ból, Niesyto (85′ Piwko), Burczyk (77′ Nowak)