Sezon 2018/2019 już za nami. Mistrzem naszej grupy została Polonia Bytom, która zdobyła 73 punkty w trzydziestu kolejkach (bilans 24-4-2), z dużą przewagą nad resztą stawki i to ona zagra w nadchodzącym barażu o grę w III lidze z LKS-em Czaniec (mistrz gr. 2). Drugie miejsce zajęła zawierciańska Warta (60 pkt, bilans 18-6-6), a na najniższym stopniu podium uplasował się RKS Grodziec z Będzina – 51 pkt, bilans 14-9-7. Z ligi spadły ekipy Zielonych Żarki, Górnika Piaski i myszkowskiego MKS-u. Degradacji na kolejkę przed końcem uniknęła przedostatnia po jesieni Slavia, a to dzięki dobrej rundzie rewanżowej.

Przemsza? Dla naszego Klubu był to najgorszy sezon w IV lidze. Tylko trzydzieści siedem punktów i dopiero 11. miejsce! Nasz bilans meczowy to 11 zwycięstw, 4 remisy i 15 porażek. Na półmetku rozgrywek podopieczni trenera Oklejewskiego uzbierali dwadzieścia punktów zajmując ósme miejsce.

Sezon 18/19 – 37 punktów – bilans 11-4-15 – 11. miejsce
Sezon 17/18 – 60 punktów – bilans 19-3-8 – 3. miejsce
Sezon 16/17 – 52 punkty – bilans 15-7-12 – 7. miejsce
Sezon 15/16 – 46 punktów – bilans 14-4-12 – 8. miejsce

Jak widać zakończony w sobotę sezon jest najgorszym pod względem punktów, ilości zwycięstw i porażek. Trzecie miejsce w poprzednich rozgrywkach, gdzie toczyliśmy boje jak równy z równym z najlepszymi zespołami z ligi, bardzo zwiększył nasze „apetyty” na sukces. Te rozgrywki w wykonaniu „Biało-czerwono-zielonych” to istny collercoaster. Serie porażek przeplatane zwycięstwami i tak w kółko. Czasami widać było bezsilność u naszych zawodników, ale i w kilku meczach pokazaliśmy charakter grając do ostatnich minut, nie raz wygrywając w ostatnich sekundach. Runda jesienna to  m. in. zmiana trenera czy mało komfortowa sytuacja kadrowa pod koniec rundy. Na szczęście koniec jesieni i początek wiosny to niezłe mecze siewierzan czego efektem było kilka wartościowych zwycięstw i cennych punktów. Niestety druga połowa rundy wiosennej to pasmo niepowodzeń – w ośmiu ostatnich meczach udało nam się ugrać jedynie 4 punkty! Takiego stanu rzeczy chyba nikt nie przewidywał przed rozpoczęciem rundy rewanżowej, którą na prawdę rozpoczęliśmy nieźle. To nie jest to, o czym marzyli kibice, Zarząd czy sami piłkarze. Nasza drużyna ma na pewno ogromny potencjał, który łączy doświadczenie z młodością.
Na taki, a nie inny wynik miało wpływ wiele czynników. Głównym chyba, co z resztą powtarzającym się co sezon, był stan kadrowy – plaga kontuzji pod koniec obu rund. Drugim widocznym czynnikiem była skuteczność, a dokładniej jej brak w decydujących momentach oraz brak siły ofensywnej. Gra na naszym obiekcie też nie była nasz atutem. Przy Sportowej 1 zdobyliśmy tylko 17 „oczek” w całym sezonie i pod tym względem jesteśmy na końcu stawki.

JESIEŃ

W pierwszej kolejce nowego sezonu podopiecznym trenerów Mosny i Oklejewskiego (sztab bez zmian) wypadło grać na własnym stadionie z drużyną rezerw częstochowskiego Rakowa. Do Siewierza przyjechał jednak Raków złożony nie z juniorów, ale głównie z zawodników z pierwszoligowego składu. Drużyna z Częstochowy dominowała od 1 do 90 minuty i pewnie wygrała 2-0.

II kolejka to ponownie mecz przy Sportowej 1. Naszym rywalem były bytomskie Szombierki. Szybki gol przyjezdnych potem wyrównanie Andrzeja Setlaka i wyjście na prowadzenie w 85 minucie po golu Terbalyana z rzutu wolnego. Przemsza jednak tego meczu nie wygrała! Szombierki w końcówce zaaplikowały nam trzy gole i wygrały 4-2.

Trzecia kolejka to pierwszy wyjazd tej jesieni. W Kosztowach z miejscowa Unią od początku nam nie szło. Mysłowiczanie marnowali swoje szanse, które na szczęście wykorzystali piłkarze Przemszy. Gole Niesyto, dwa Terbalyana i w międzyczasie bramka dla miejscowych złożyły się na pierwsze zwycięstwo LKS-u w lidze 3-1.

W czwartej serii gier gościliśmy Gwarka z Ornontowic. O tym spotkaniu moglibyśmy w ogóle nie wspominać bowiem było bezbarwne w wykonaniu obu ekip, które podzieliły się punktami po bezbramkowym remisie.

Pierwszego września, w V kolejce, Przemsza gościła w Grodźcu, czyli na terenie RKS-u gdzie jeszcze w 4 lidze nie przegrała. Szybki gol dla Przemszy autorstwa Terbalyana to było za mało na solidny grodziecki RKS, który zdominował nas w drugiej połowie (ponadto kończyliśmy w „10”  po czerwieni dla Tory) i zasłużenie wygrał 2-1.

W szóstej kolejce na siewierskim stadionie podejmowaliśmy znakomicie dysponowany tej jesieni świętochłowicki Śląsk. Bramka dla gości z rzutu karnego już w 3 minucie ustawiła te spotkanie. W drugiej połowie Tonia wybronił kolejną jedenastkę dla MKS-u, ale na przyjezdnych nie było siły, którzy dołożyli jeszcze drugiego gola i ostatecznie wygrali 2-0.

Przemsza potrzebowała punktów, a kolejną szansą na nie był derbowy pojedynek w Będzinie z Sarmacją w ramach siódmej serii. „Sarmaci” na początku drugiej połowy prowadzili z nami już 2-0, ale nasi piłkarze pokazali charakter i w ciągu dwóch minut doprowadzili do remisu za sprawą BurczykaNiesyto. Ten mecz mogliśmy nawet wygrać, ale niewykorzystane szanse i pechowy samobój Bóla w końcówce przesądziły o porażce 3-2. Po tej klęsce siewierzanie spadli na przedostatnie miejsce w tabeli!

Zalążek lepszej gry z Będzina pokazaliśmy w kolejnym meczu. W VIII kolejce pokonaliśmy w Siewierzu Zielonych Żarki 4-2 po zwariowanym spotkaniu pełnym zwrotów akcji, a główny wkład w zwycięstwo miał Niesyto, który ustrzelił hat-tricka, a czwartego gola dołożył Ból. Było to pierwsze zwycięstwo na naszym obiekcie w tym sezonie.

Uskrzydleni tamtą wygraną, za tydzień udaliśmy się do Dąbrowy G. na mecz z beniaminkiem – Unią Strzemieszyce. Kontrolując spotkanie dziewiątej kolejki podopieczni Mosny/Oklejewskiego wygrali z wyżej klasyfikowanymi w tabeli dąbrowianami 3-0 po golu Niesyto i dwóch Burczyka, a i Michał Borecki wybronił rzut karny w pierwszej połowie. Odnotowaliśmy znaczny skok w tabeli, dokładnie na 10-te miejsce.

Szóstego października do Siewierza zawitał Bytomski Sport Polonia Bytom w ramach X kolejki. Główny kandydat do awansu, jako pierwszy objął prowadzenie. Na początku drugiej odsłony wyrównał Świerczyński, ale goście kilka minut dalej dołożyli gola z „wapna”. Szybka odpowiedź Fredyka i w Siewierzu mieliśmy już remis 2-2. Niestety ostatnie słowo należało do „Niebiesko-czerwonych”, którzy zdobyli trzecią bramkę i wygrali 3-2. LKS zagrał walecznie i ambitnie, wcale nie ustępując bytomianom.

W kolejną sobotę, trzynastego października, udaliśmy się na obiekt w Czeladzi-Piaskach. Będący przedostatni w tabeli Górnik okazał się lepszy od naszego zespołu! Przemsza zagrała chyba najgorsze zawody tej jesieni, a dodatkowo kończyliśmy je w osłabieniu po czerwonej kartce dla Niesyto. Skromna porażka 0-1 lecz w kiepskim stylu nie przynosi chluby, a dodatkowo miała swoje dalsze konsekwencje. Kilka dni później Zarząd Klubu postanowił podziękować za współpracę trenerowi Arturowi Mosnie, który w jedenastu meczach zdobył z drużyną jedynie dziesięć punktów. Stery po nim samodzielnie objął drugi z duetu – Przemysław Oklejewski.

W XII kolejce nowego „starego” szkoleniowca czekało nie lada wyzwanie. Do Siewierza przyjechał rewelacyjnie spisujący się w tym sezonie zespół Polonii Poraj, będący w ścisłym czubie tabeli. Siewierzanie mimo, że nie dominowali na murawie to zgarnęli całą pulę! Borecki robił co mógł między słupkami, a w ostatnich sekundach spotkania trzy punkty zapewnił nam wprowadzony chwilę wcześniej Burczyk. Zwycięstwo 1-0.

W kolejnym meczu wyjazdowym przyszło nam grać bez kilku podstawowych piłkarzy. Derbowy pojedynek trzynastej serii z trzecią w tabeli Wartą w Zawierciu rozpoczęliśmy kiepsko, bo od rzutu karnego dla gospodarzy, którego na szczęście wybronił nam Borecki. Zawiercianie zdominowali mecz, marnowali stuprocentowe okazje i głównie dzięki fenomenalnym interwencjom „Boro” wywalczyliśmy cenny punkt po bezbramkowym remisie.

W pierwszy listopadowy weekend podejmowaliśmy przy Sportowej 1 MKS Myszków. „Biało-czerwono-zieloni” ponownie bez kilku podstawowych graczy zagrali przeciętnie, ale przetrwali napór myszkowian. Znowu „wyszarpaliśmy” zwycięstwo w ostatniej minucie, a szczęśliwym strzelcem jedynej bramki okazał się Tora. Zdobyte trzy punkty umocniły nas na 10. miejscu w tabeli przed ostatnią kolejką.

Ostatnie spotkanie rundy miało miejsce w Rudzie Śląskiej. Miejscowa, czternasta w tabeli Slavia objęła prowadzenie jako pierwsza. Na szczęście na ostatni mecz powrócił Niesyto, który wyrównał, a w drugiej połowie zwycięską bramkę zdobył wprowadzony Majchrowski i do Siewierza wracaliśmy w dobrych humorach po zwycięstwie 2-1. Przy porażkach Gwarka, Sarmacji czy kosztowskiej Unii przeskoczyliśmy w tabeli owe drużyny kończąc jesień ostatecznie na 8. miejscu.

page2

WIOSNA

W przerwie zimowej do drużyny dołączyło kilku zawodników (m. in. Sawicki, Nowak czy Wilk) oraz kilku opuściło (m. in. Majchrowski na wypożyczeniu czy Terbalyan). Z pierwszym zespołem treningi rozpoczęli nasi dwaj juniorzy – Urbanowicz i Hamerlik. W sześciu zimowych sparingach odnieśliśmy dwa zwycięstwa, raz zremisowaliśmy i trzykrotnie przegraliśmy.

Rundę rewanżową rozpoczęliśmy od wyjazdu do Częstochowy. Trochę obawialiśmy się tego spotkania, ale rezerwy Rakowa nie były już tak wzmocnione jak w pierwszym meczu sezonu. Przemsza po niezłym meczu wygrała 2-1 po golach Łukasza Burczyka i Przemka Sawickiego, kontynuując serię bez porażki z jesieni.

Niestety w XVII kolejce naszą serię zakończyły bytomskie Szombierki. „Biało-czerwono-zieloni” ulegli w Bytomiu tylko 1-0, ale to nie był dobry mecz LKS-u, a gospodarze przeważali w każdym aspekcie.

Pierwszy domowy mecz w 2019 roku przypadł na koniec marca. Przy Sportowej 1 podejmowaliśmy Unię Kosztowy. To był mecz jednego piłkarza – Macieja Niesyto, który ustrzelił hat-tricka i zaliczył asystę, a czwartego gola zdobył Ból i odnieśliśmy pewne, wysokie zwycięstwo 4-0 nad beniaminkiem. To było bardzo dobre spotkanie w wykonaniu siewierzan.

Na kolejny mecz w ramach XIX kolejki udaliśmy się do Ornontowic. Mecz w Gwarkiem był typowym meczem walki, z którego wyszliśmy górą. Prowadzenie LKS-owi dał Niesyto, drugiego gola dołożył Burczyk. Gospodarze odpowiedzieli kontaktową bramką, ale jeszcze w końcówce na 3-1 podwyższył Burczyk i do Siewierza wracaliśmy z kompletem punktów.

W połowie kwietnia podejmowaliśmy zawsze groźny RKS Grodziec. Podopieczni trenera Oklejewskiego zdominowali rywala w pierwszej połowie, ale mimo kilku dobrych sytuacji nie potrafiliśmy objąć prowadzenia. Będzinianie w drugiej odsłonie przeważali czego efektem było prowadzenie 1-0. W doliczonym czasie gry jednak wyrównaliśmy, a szczęśliwym strzelcem gola został Bartosz Chwila i obie ekipy podzieliły się punktami.

W Wielka Sobotę piłkarze Przemszy zagrali mecz wyjazdowy. W Świętochłowicach-Lipinach ponieśliśmy porażkę 0-1, mimo kilku szans na gola, ale mecz w naszym wykonaniu był ogólnie bardzo przeciętny.

W XXII kolejce podejmowaliśmy Sarmację Będzin. W derbach powiatu lepsza okazała się nasza drużyna, nota bene prowadzona przez naszego byłego szkoleniowca – Artura Mosnę. Siewierzanie przeważali w każdej formacji na murawie, a bramki w tamtym spotkaniu zdobywali Burczyk, Fredyk i Chwila. Jak się okazało, wygrana 3-0 była ostatnią na naszym stadionie w tym sezonie.

Zaplanowane na 1 maja spotkanie XXIII z Zielonymi w Żarkach zostało przełożone na 8 maja, tak więc kolejne spotkanie rozegraliśmy przy Sportowej 1 z dąbrowską Unią 4 maja. Rewelacyjnie grający w rundzie rewanżowej beniaminek wygrał w Siewierzu 1-0, ale po naszym indywidualnym błędzie w obronie. Mimo porażki, dalej pozostaliśmy na ósmym miejscu w tabeli.

8 maja rozegraliśmy mecz zaległej XXIII kolejki. W Żarkach przegraliśmy z broniącymi się przed spadkiem Zielonymi 2-3. Bez kilku podstawowych zawodników siewierzanie nie potrafili się przeciwstawić ambitnie grającym gospodarzom. Gole dla Przemszy zdobyli Barłomiej Bednarz i Maciek Niesyto.

11 maja udaliśmy się do Bytomia na mecz z liderem – Polonią. Jednostronne widowisko zakończyło się pewną wygraną Bytomskiego Sportu 4-1, który wykorzystał wszystkie nasze błędy w obronie. Honorowe trafienie dla Przemszy w końcówce zaliczył Rafał Nowak (pierwsze w barwach LKS-u). Spadek na dziewiąte miejsce w grupie.

W XXVI kolejce do Siewierza zawitał kolejny zespół z nożem na gardle. Czeladzki Górnik Piaski, będący wtedy na ostatnim miejscu w tabeli, wygrał z nami 2-3, mimo, że do 84 minuty to „Biało-czerwono-zieloni” wygrywali 2-1. Dwa szybkie gole „Górników” w końcówce pogrążyły siewierzan. Gole dla LKS-u zdobyli Rafał Nowak (w końcówce pierwszej polowy) i Łukasz Burczyk (gol na prowadzenie 2-1). Mimo czwartej porażki z rzędu, dalej pozostawaliśmy na 9. miejscu.

25 maja udaliśmy się do Poraja, na mecz z tamtejsza Polonią, z którą jeszcze nie wygraliśmy na ich terenie. Siewierzanie po serii porażek w końcu zdobyli komplet punktów. Zwycięstwo 3-1 w dobrym stylu zapewnili nam Rafał Nowak, strzelec dwóch goli, Szymon Tutaj (gol z karnego) i Michał Borecki, który wybronił jedenastkę dla Polonii. Po tamtym meczu Przemsza zapewniła sobie utrzymanie na kolejny sezon.

W środę, 29 maja, w ramach XXVIII kolejki Haiz 4 ligi, podopieczni trenera Oklejewskiego podejmowali rewelacyjną w tym sezonie Wartę Zawiercie. Wicelider tabeli pokonał nasz zespół 2-0, ale to spotkanie mogło równie dobrze zakończyć się remisem, gdyby tylko nasi zawodnicy mieli lepiej nastawione celowniki.

1 czerwca siewierzanie udali się do Myszkowa na ostatni wyjazdowy mecz w sezonie. Mający jedynie cień szans na utrzymanie MKS zremisował bezbramkowo z naszym LKS-em. Sam mecz nie stał na wysokim poziomie, choć szans na bramki ze strony Przemszy nie brakowało.

Ostatnie ligowe spotkanie przypadło na 8 czerwca. Do Siewierza zawitała rudzka Slavia, która zapewniła sobie utrzymanie dzięki bardzo dobrej postawie na wiosnę i dzięki poprzednie kolejce, w której inne broniące się ekipy przegrały swoje pojedynki. Na prowadzenie w tym meczu wyprowadził nas Bartek Chwila, ale po przerwie goście wbili nam trzy gole. LKS stać było jeszcze na gola kontaktowego autorstwa Macieja Tory, a i było kilka szans na wyrównanie. Niestety przegraliśmy spotkanie 2-3, a wyniki innych drużyn spowodowały, że sezon ostatecznie kończymy w nie najlepszych humorach na 11. miejscu!

page

STATYSTYKI

– Przemsza Siewierz w całym sezonie skompletowała 37 punktów (bilans 11-4-15). W meczach rundy jesiennej zdobyła 20 punktów – wygrała sześciokrotnie, dwukrotnie remisowała i siedmiokrotnie przegrała; w meczach rundy wiosennej 17 punktów – 5 zwycięstw, 2 remisy, 8 porażek.
– W meczach przy ul. Sportowej 1 odnieśliśmy 5 zwycięstw, 2 razy zremisowaliśmy i ponieśliśmy 8 porażek – 17 punktów. Szesnaste miejsce w tabeli DOM.
– W meczach wyjazdowych 20 punktów – 6 wygranych, 2 remisy i 7 porażek. Szóste miejsce w tabeli WYJAZD.
– Siewierzanie zdobyli 44 bramki, tracąc 43.
Michał Borecki zachował czyste konto w 8 meczach (Gwarek, Unia DG, Warta, Polonia Poraj, 2x MKS Myszków, Unia K., Sarmacja ).
– Przemsza nie zdobyła gola w dziewięciu spotkaniach.
– Najwyższe zwycięstwo 4-0 z Unią Kosztowy, najwyższa porażka 1-4 z Polonią Bytom.
–  Najwięcej goli zdobył Maciej Niesyto (12), dalej Łukasz Burczyk (9), Roma Terbalyan i Rafał Nowak (4), Bartek Chwila (3) Maciej Tora, Kamil Fredyk i Marcin Ból (2), Adrian Świerczyński, Szymon Tutaj, Przemysław Sawicki, Rafał Majchrowski, Bartłomiej Bednarz i  Andrzej Setlak po 1 trafieniu.
– Niesyto dwa hat-tricki w sezonie.
– Najczęściej przy bramkach asystowali Terbalyan i Tutaj – po trzy asysty,  Ból, Burczyk, Bednarz i Chwila – po dwie.
– Najczęściej kartkowanym piłkarzem LKS-u był Adrian Świerczyński (8 żółtych kartek). Następnie Burczyk i Tora (6 żółtych 1 czerwona), Niesyto (5 żółtych 1 czerwona) i Tutaj (5 żółtych).
– Siewierzanie obejrzeli trzy czerwone kartki: Tora, Niesyto i Burczyk.
– Nasi bramkarze wybronili cztery rzuty karne: Tonia ze Śląskiem i Borecki z Unią DG, Wartą i Polonią P.
– Najwięcej spotkań w sezonie rozegrali: Andrzej Setlak (28), Michał Borecki i Bartosz Chwila (27), Burczyk i Boryczka (25), Ból i Niesyto (24), Kapias i Świerczyński (23), Tutaj (22).
Najwięcej minut rozegrali: Setlak – 2477, Borecki – 2430, Kapias – 2010, Chwila – 2008, Niesyto – 1981, Boryczka – 1949, Burczyk – 1856
– Najczęściej zmieniającym zawodnikiem był Piwko i Nowak (zmieniał kolegów odpowiednio 13 i 9 razy), najczęściej zmienianymi byli natomiast Burczyk  (10 razy schodził z boiska zmieniany) i Chwila (9).
– Najdłuższa seria ze zwycięstwem – trzy spotkania, najdłuższa seria z porażką – cztery spotkania, a najdłuższa seria bez porażki – 5 meczów.
– W meczach Przemszy padało średnio 2,9 bramki/mecz. Siewierzanie zdobywali średnio 1,47 gola/mecz i tracili 1,43 gola na mecz.
– LKS najczęściej strzelał w pierwszym kwadransie drugiej połowy (przedział od 46′ do 60′ minuty) spotkań bo 15 goli i pod koniec spotkań (76-90 min) – 12. Najczęściej tracił bramek w przedziale (46′-60′ i 76′-90′) – odpowiednio 11 i 8.
– Maciej Niesyto z 12 trafieniami zajął 8. miejsce w klasyfikacji strzelców gr. 1. Pierwsze miejsce zajął Marcin Lachowski z Polonii Bytom – 22 gole.
– Nowak strzelał średnio co 140 minut, Niesyto średnio co 165 minut, Burczyk śr. co 206 min., a Terbalyan średnio co 213 min.
– dwukrotnie wygrywaliśmy w stosunku 1-0, 2-1, 3-0 i 3-1.
– aż czterokrotnie przegrywaliśmy w stosunku 0-1 i 2-3.