Piłkarze Przemszy Siewierz pokonali w Dąbrowie Górniczej tamtejszą Unię 4-1 (4-1) w meczu otwierającym VIII kolejkę IV ligi śląskiej gr. 1. Siewierzanie znakomicie weszli w spotkanie bo już po 33 minutach prowadzili 4-0. Klasycznego hat-tricka ustrzelił Amadeusz Zając (3, 16 i 33 min.), dla którego były to też premierowe gole w „biało-czerwono-zielonych” barwach. Swojego pierwszego gola w sezonie zdobył Przemysław Sawicki, zdobywając bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego, a dodatkowo zaliczył asystę. Pierwszy raz w sezonie od pierwszej minuty między słupkami stanął młodzieżowiec – Szymon Gniełka.

Podopieczni trenera Oklejewskiego znakomicie weszli w mecz. Już w 3 min. po zamieszaniu w polu karnym dąbrowian, po dośrodkowaniu z okolic kornera, najprzytomniej odnalazł się Zając, który uderzył pod poprzeczkę dając prowadzenie LKS-owi. W 16 minucie po pięknym podaniu Sawickiego za linię obrony Unii, Zając nie zmarnował sytuacji „sam na sam” z golkiperem gospodarzy podwyższając na 2-0. W 29 minucie już sam Sawicki wpisał się na listę strzelców po sprytnym uderzeniu bezpośrednio z rzutu wolnego, po ziemi, po długim rogu. W 33 min. Amadeusz Zając skompletował hat-tricka trafiając głową do dąbrowskiej bramki po wcześniejszej wrzutce Bednarza z rzutu rożnego. Gospodarze jeszcze przed przerwą dobyli honorowego gola (40 min. Koziński) również po małym zamieszaniu w naszej szesnastce i dopiero trzeciej próbie dobicia, nie do obrony.

W drugiej odsłonie nasi zawodnicy głównie bronili znakomitego rezultatu z pierwszej połowy, ale ataki dąbrowian nie zmieniały wyniku. Dobrze w bramce spisywał się Gniełka, raz wybraniając mocne uderzenie Derlatki pod porzeczkę, a i nasza defensywa nie dawała się zaskoczyć. W okolicy 70 minuty Niesyto trafił w poprzeczkę, a i Zając mógł zdobyć czwartą bramkę lecz golkiper Unii tym razem nie dał się pokonać. Za tydzień ligowe spotkanie w Siewierzu z mikołowskim AKS-em, a już w środę pucharowy pojedynek z Niwami Brudzowice na naszym obiekcie.

Trener Oklejewski po meczu:

Zagraliśmy agresywnie, szybko i co najważniejsze skutecznie. Cieszą zdobyte punkty i bramki. Ten mecz miał dla nas ogromne znaczenie. Wyszliśmy na boisko skupieni i pewni swoich umiejętności. Debiut Szymona w bramce, dobry mecz po dłuższej przerwie Przemka Sawickiego i trzy bramki Amadeusza – troszkę się działo, ale dla mnie bohaterami tego spotkania są wszyscy zawodnicy. Każdy z nich pracował dla drużyny i każdy dołożył swoją cegiełkę do zwycięstwa.

Przemsza: Gniełka – Wolff, Szombierski, Setlak, Tota, Morys, Bednarz (88. Krzos), T. Wilk, Sawicki (65. Niesyto), Burczyk (70. Ból), Zając (90. Sobczyk).

 Foto: lokalnapilka.pl