Przemsza Siewierz uległa RKS-owi w Będzinie-Grodźcu 1-2 (1-1) w meczu V kolejki Haiz IV ligi gr. 1. Mimo szybkiego objęcia prowadzenia, dzięki golowi Terbalyana już w 4 minucie, siewierzanie jednak na przerwę schodzili przy wyniku 1-1 (18 min. Zalewski). W drugiej połowie gospodarze zdominowali spotkanie czego konsekwencją był gol Waśniewskiego w 75 minucie. W doliczonym czasie gry czerwoną kartkę w zespole Przemszy zobaczył Tora.

Mecz rozpoczął się dla nas wyśmienicie bowiem pierwsza groźniejsza akcja siewierzan zakończyła się bramką. Strata gospodarzy w środku pola, Burczyk przejmuje futbolówkę i podaje wychodzącemu przed szesnastkę Terbalyanowi. Ten mając jedynie bramkarza przed sobą robi zwód w prawą stronę, „kładzie” bramkarza i już przewracając się kieruje piłkę do pustej bramki. Czwarta minuta i już 0-1! Niestety z minuty na minutę inicjatywę na boisku zaczął przejmować zespół z Grodźca. W 18 minucie Baran dograł pięknie z prawego skrzydła na jedenasty metr, a tam Zalewski pięknym strzałem głową w dolny róg pokonał Boreckiego, który jeszcze próbował ratować. W 23 min. Borecki wybronił uderzenie bezpośrednio z rzutu wolnego, a cztery minuty dalej ponownie gospodarze mogli dopisać kolejną bramkę, ale po strzale „po krótkim” rogu piłka minęła nasz prawy słupek. W 31′ po kornerze dla grodźczan jeden z ich zawodników przestrzelił nad poprzeczką z pierwszej piłki. W 38 min. po nieudanej pułapce ofsajdowej aż trzech graczy RKS-u popędziło na bramkę LKS-u. Na szczęście Borecki intuicyjnie przeciął dośrodkowanie w piątkę i skończyło się tylko jękiem zawodu kibiców. Ostatni raz groźnie, po stałym fragmencie, zaatakowali gracze Grodźca – strzał po wcześniejszej wrzutce na pierwszy słupek wylądował nad spojeniem bramki LKS-u. Siewierzanie praktycznie nie stworzyli sobie dobrej okazji na bramkę, podobnej jak ta z 4 minuty.

Pierwsze kilkanaście minut drugiej odsłony to walka, dużo walki i praktycznie zero sytuacji podbramkowych. Gra toczyła się głównie w środku pola, ale sam mecz miał dobre tempo. Dopiero po serii rzutów rożnych wykonywanych przez gospodarzy, w 68 minucie byli oni bliscy zdobycia drugiego gola, bowiem piłka musnęła nasz słupek. W 75 minucie po naszej stracie na połowie Grodźca, piłkarze z dzielnicy Będzina przeprowadzili szybką kontrę. Piłkę przerzuconą na lewe skrzydło przejął Waśniewski i ściął w kierunku naszej bramki. Borecki wyszedł na przedpole, ale doświadczony gracz RKS-u technicznym uderzeniem przelobował Michała podwyższając na 2-1 dla gospodarzy. Od tego momentu miejscowi oddali pole naszej drużynie, która starała się konstruować akcje w obrębie ich pola karnego, ale większość z nich nie zaskoczyła defensywy RKS-u. W doliczonym czasie gry dobrą sytuację na wyrównującego gola miał Terbalyan, ale jego strzał z bliska wybronił golkiper miejscowych. Ostatnim akcentem meczu była czerwona kartka dla Maćka Tory, który ratując zespół sfaulował napastnika Grodźca wychodzącego „sam na sam” z naszym bramkarzem, tuż przed polem karnym. Była to już trzecia porażka LKS-u w piątym meczu tego sezonu. Przemsza notuje najgorszy start w historii rozgrywek w IV lidze. W trzech sezonach spędzonych w LO też było lepiej. Po pięciu kolejkach, z dorobkiem jedynie 4 oczek, plasujemy się na 11. miejscu w tabeli.

Za tydzień przy Sportowej 1 podejmiemy silny Śląsk Świętochłowice.

Przemsza: Borecki – Boryczka (74′ Wolff), Świerczyński, Kapias, Tora, Ból, Setlak, Terbalyan, Chwila, Burczyk (46′ Majchrowski), Gielza (62′ Popowicz)